Żądamy w tym momencie rzeczy elementarnej, czyli pomocy i ratowania życia ludziom na granicy

piątek, 1.10.2021 14:45 1236 5

Stanowczo, jednoznacznie apelujemy do Pana i całego rządu Rzeczypospolitej Polskiej o zapewnienie migrantom oraz uchodźcom, którzy przebywają na polsko-białoruskim pograniczu, dostępu do natychmiastowej pomocy medycznej. Mamy na tym terenie kryzys humanitarny, dlatego żądamy bezzwłocznego umożliwienia wjazdu do strefy objętej stanem wyjątkowym medykom oraz organizacjom pomocowym w celu niesienia pomocy ludziom, w tym dzieciom, których zdrowie, a także życie są zagrożone - napisali w apelu do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Mariusza Kamińskiego wrocławscy i dolnośląscy działacze, aktywistki, politycy, polityczki - Maciej Mandelt ze Stowarzyszenia Nomada, Ewa Trojanowska z ruchu Obywatele RP, radna Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, Magdalena Piasecka, Alina Szeptycka ze Stowarzyszenia Kultura Równości, radny miejski Wrocławia Piotr Uhle, Maciej Wiśniewski działacza Stowarzyszenia Nowa Nadzieja, Magdalena Rozwadowska ze Stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet, Kaja Jasieńko z Centrum Praw Kobiet, Adrianna Klimaszewska z Fundacji Różowa Skrzyneczka, Marzanna Łukaszewicz z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, Janina Baran, Plakaciary Polska, Katarzyna Kuca Równik Praw, pełnomocniczka ds. Kobiet przy Urzędzie Miasta Świebodzice, Justyna Gąsior. 

-          Reprezentuję tu Grupę Granica, grupę kilkunastu organizacji pozarządowych, aktywistów i aktywistek. Ta grupa od wielu tygodni apeluje o to, żeby dopuścić medyków na granicę. Mamy do czynienia z kryzysem humanitarnym, na miejscu sytuacja jest coraz gorsza. Monitorujemy przypadki wywożenia i wypychania osób za polską granicę przez Straż Graniczną. Polskie służby łamią prawo, działają nielegalnie - mówił Maciej Mandelt ze Stowarzyszenia Nomada. 

-          Niestety wielu ludzi ulega propagandzie uprawianej przez rząd i przez media. Dlatego musimy głośno mówić o tym, co relacjonuje nam m.in. Grupa Granica, monitorując sytuację w pasie przygranicznym. Nie możemy ustawać z działaniami, apelami, protestami. Nie możemy zobojętnieć, bo ludzie, ofiary dwóch reżimów są poniewierani, przerzucani. Oni cierpią, chorują, umierają - mówiła Ewa Trojanowska z Obywateli RP - żądamy w tym momencie rzeczy elementarnej, czyli pomocy i ratowania życia ludziom na granicy - dodała. 

Magdalena Piasecka, radna wojewódzka:
-          To jest tak naprawdę krzyk rozpaczy i wołanie o pomoc. Zwracam się do Państwa jako człowiek, jako kobieta, jako matka. (...) Nie pozwólmy, żeby na naszych oczach umierali dzieci, ludzie. Udzielmy im pomocy. Jeśli jako rządzący nie wiecie, jak się zachować - błagam, zachowajcie się po prostu przyzwoicie. 

-          Najważniejsze jest, żeby niezależnie od sytuacji międzynarodowej, zawsze pozostać człowiekiem. To, czego na pewno chce Łukaszenka, na pewno chce Putin, to międzynarodowe nagłówki o tym, że Polska nie przestrzega elementarnych praw człowieka - stwierdził Piotr Uhle, radny Wrocławia - jakakolwiek narracja o tym, że apelowanie o pomoc humanitarną, to wpisywanie się w narrację Łukaszenki, to jest jakaś abberacja - dodał. 

-          Ja chciałam zapytać Pana Kamińskiego i resztę panów ministrów i pań minister - gdzie są dzieci? Gdzie one spędziły noc? Jak te dzieci przeżyją, kiedy jest 5 stopni, pada deszcz? - spytała Magdalena Rozwadowska ze Stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet. 

-          Jesteśmy tu dzisiaj po to, żeby powiedzieć osobom decyzyjnym, że udzielenie pomocy osobom, które umierają na naszej wschodniej granicy, nie jest kwestią ewentualnej dobrej woli czy odruchu serca, w kwestią waszego obowiązku. Sprawując mandat, którego udzieliliśmy wam jako naród, macie ten obowiązek spełnić i dziś tego od was żądamy - Kaja Jasieńko, adwokatka Centrum Praw Kobiet we Wrocławiu.

 

Maciej Wiśniewski z Nowej Nadziei odczytał list posła Krzysztofa Mieszkowskiego:
Wbrew deklaracjom suwerenem dla PiS nie jest naród, tylko ten, kto decyduje o stanie wyjątkowym, czyli Jarosław Kaczyński. Rząd PiS to władza, która całkowicie oderwała się od demokratycznej kontroli. Wystarczy zwykła parlamentarna większość, żeby demokracja zmieniła się w dyktaturę. I z takim procesem mamy dzisiaj do czynienia. To wyznaniowe, zdemoralizowane, partyjne państwo pozwala umierać bezbronnym ludziom na granicy polsko-białoruskiej. Dehumanizacja cierpienia, którą obserwujemy, jest zatrważająca. Tak wygląda pisowska gościnność. Dlatego złożyłem zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra Mariusza Kamińskiego, za stosowanie zakazanej prawem międzynarodowym praktyki push-back. Sprawa z prokuratury wrocławskiej została przeniesiona do Warszawy. 

Chcę wyraźnie powiedzieć, że nie wystarczy założyć mundur policji, wojska polskiego czy straży granicznej z orzełkiem na czapce – trzeba wiedzieć, jakiej sprawie się służy. Mundur nie zwalnia z myślenia, odpowiedzialności i człowieczeństwa.

 

Treść apelu:

  

Mariusz Kamiński

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji

  

APEL O NATYCHMIASTOWE UDZIELENIE POMOCY MEDYCZNEJ I HUMANITARNEJ 
MIGRANTOM I UCHODŹCOM

  

Stanowczo, jednoznacznie apelujemy do Pana i całego rządu Rzeczypospolitej Polskiej o zapewnienie migrantom oraz uchodźcom, którzy przebywają na polsko-białoruskim pograniczu, dostępu do natychmiastowej pomocy medycznej. Mamy na tym terenie kryzys humanitarny, dlatego żądamy bezzwłocznego umożliwienia wjazdu do strefy objętej stanem wyjątkowym medykom oraz organizacjom pomocowym w celu niesienia pomocy ludziom, w tym dzieciom, których zdrowie, a także życie są zagrożone. 

Zarówno oficjalne dane rządowe o ofiarach śmiertelnych, jak i bezpośrednie relacje działaczy organizacji pozarządowych dotyczące stanu zdrowia migrantów, są zatrważające. Ta dramatyczna sytuacja wymaga niezwłocznej interwencji medyków oraz służb do tego powołanych, takich jak PCK i wszystkich innych, które posiadają odpowiednie możliwości i środki. 

Chcemy mocno podkreślić, że polski rząd nie wypełnia swoich zobowiązań, które wynikają z prawa międzynarodowego oraz Konstytucji RP. Przypominamy również, że doprowadzając do tej haniebnej sytuacji, rząd łamie konstytucyjny zapis, który stanowi o prawie do żądania od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Z całą mocą nalegamy na zagwarantowanie tych podstawowych praw nieletnim na wschodniej granicy. 

Nawet stan wyjątkowy wprowadzony 2 września 2021 r., zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie ograniczeń wolności i praw w związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego stanowi, że zakaz przebywania na obszarze objętym stanem wyjątkowym, nie stosuje się do osób przemieszczających się pojazdami ratownictwa medycznego i innych służb interwencyjnych.

 

Maciej Mandelt, Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Społeczeństwa Wielokulturowego Nomada

Ewa Trojanowska, Obywatele RP

Magdalena Piasecka, radna Sejmiku Województwa Dolnośląskiego

Piotr Uhle, radny Rady Miejskiej Wrocławia

Jolanta Niezgodzka, radna Rady Miejskiej Wrocławia

Magdalena Rozwadowska, Stowarzyszenie Dolnośląski Kongres Kobiet

Kaja Jasieńko, Centrum Praw Kobiet we Wrocławiu

Adrianna Klimaszewska, Fundacja Różowa Skrzyneczka

Maciej Wiśniewski, Stowarzyszenie Nowa Nadzieja

Marzanna Łukaszewicz - Ogólnopolski Strajk Kobiet

Alina Szeptycka, Stowarzyszenie Kultura Równości

Katarzyna Kuca, Równik Praw

Janina Baran, Plakaciary Polska

Justyna Gąsior, Pełnomocniczka ds. Kobiet przy Urzędzie Miasta Świebodzice

Katarzyna Woźniak, Dyrektorka Domu Kultury w Świebodzicach

Przeczytaj komentarze (5)

Komentarze (5)

sobota, 09.10.2021 19:47
Ale lewica nisko upadła, nowi szefowie jak filopat i patafil.
sobota, 02.10.2021 09:57
PCK pomaga w tych krajach na miejscu. Buchalter Owsiak posiada...
kilkujadek niedziela, 03.10.2021 14:53
Jedyny szybki sposób by pomóc im i nam to...
EmeryT sobota, 02.10.2021 08:13
Jeżeli rodzie nie potrafią zaopiekować się dziećmi, to te dzieci...
Kibol piątek, 01.10.2021 21:28
To kto chce pomagać niech ich weźmie do domu albo...