komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
PKP
MPK
LOTTO
FORUM

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Olimpii, Lazarza

Wrocławskie zoo ma nową mieszkankę! [FOTO]

wtorek, 4.12.2018 07:00 , komentarze: 0 , odsłony: 243
kategorie artykułu:

Na początku listopada wrocławskie zoo doczekało się kolejnych, żubrzych narodzin. Na świat przyszła Portmonetka, córka 9-letniej Poriny i 14-letniego Kaliguli. To 6. członek obecnego stada.

Urodzona 6. listopada, z początkiem grudnia zostanie wpisana do Księgi Rodowodowej Żubrów, gdzie zarejestrowana będzie pod imieniem Portmonetka. Imię to nie jest przypadkowe.

Nadawanie imion podlega ściśle określonym zasadom. Pierwsze dwie litery imion są zarazem literami rozpoznawczymi hodowli. W Polsce żubry, których imiona zaczynają się od „PL”, pochodzą z hodowli w Pszczynie, a od „PO” - z innych ośrodków w kraju. Pierwsze litery „KA” oznaczają, że zwierzęta zostały odłowione ze stada dziko żyjącego i włączone do hodowli zamkniętej, natomiast „PU” na początku imion mają wszystkie osobniki linii nizinno-kaukaskiej. 

Ponadto wrocławskie żubry są pod opieką finansowej marki Futuro Finance i to jej pracownicy nadali imię małej żubrzycy.

- Objęliśmy patronatem żubry z kilku powodów. Po pierwsze jest to nasz rodzimy gatunek, a my jesteśmy polską firmą – tu mieszkamy, tu wychowują się nasze dzieci. Chcemy, aby i one miały okazję podziwiać te piękne zwierzęta, wiec staramy się im to zapewnić. Po drugie uważamy, że należy dzielić się sukcesem i dlatego wspieramy różne inicjatywy, które uważamy za ważne - od ochrony żubrów przez adopcję symboliczną stada we wrocławski zoo, przez remont szkoły na Zanzibarze, po pomoc lokalnym społecznościom – sfinansowaliśmy powstanie studni w Sudanie Południowym i niosąc pomoc cywilom, ofiarom konfliktu zbrojnego na Ukrainie. – mówi Karol Ostrowski Marketing Manager w Futuro Finance. 

Firma opiekuje się żubrami od trzech lat i w pełni rozumie, że symboliczna adopcja to nie tylko comiesięczne zobowiązanie finansowe. Chętnie angażuje się w różne działania m.in. współorganizowała „Dzień żubra we wrocławskim zoo”, a dodatkowo zakupiła podgrzewane poidło i czochradło dla żubrów. 

- Żubry to polski gatunek, więc nie potrzebują ogrzewanej stajni czy egzotycznych owoców. Nasz klimat jest dla nich idealny. Za to, jak każde zwierzę, muszą mieć stały dostęp do wody. Latem to nie problem, ale zimą, woda w poidłach zamarza. Rozwiązaniem jest podgrzewane poidło, które zakupił dla żubrów sponsor. Jakiś czas później zgłosiliśmy zapotrzebowanie na czochradła. Z tym też nie było kłopotu. Sprzęt już jest, na razie korzysta z niego tylko Kaligula , a pozostałe patrzą obserwują z „bezpiecznej odległości, ale to się szybko zmieni – mówi Łukasz Karolik, opiekun zwierząt z wrocławskiego zoo.

Żubry to największe w Europie dziko żyjące ssaki. Samiec osiąga masę od 500 do 1 000 kg i ma do 2 metrów wysokości. Dla porównania, drugi w kolejności to niedźwiedź brunatny z masą około 400 kg. W Polsce żyje ponad 1 870 żubrów, z czego wolno żyjących jest aż 1 635 (zamieszkują głównie Puszczę Białowieską), a zaledwie 238 osobników w hodowlach zamkniętych. Na całym świecie jest ich obecnie ponad 7 000. Taki sukces zachwyca, ale i nie pozwala osiąść na laurach, bo żubry wciąż wymagają ochrony. Pokazuje to status w Czerwonej Księdze Zagrożonych Gatunków, który zmienił się z „narażonych na wyginięcie” (Endangered - EN) na „wrażliwy na wyginięcie” (Vulnerable - VU). Populacja rośnie, ale nie można jej jeszcze uznać za stabilną.

- Mamy długą historię hodowli żubrów,. Osobniki z wrocławskim rodowodem od początku brały udział w odtwarzaniu gatunku, z czego jesteśmy dumni. Kontynuujemy tę pracę, nie tylko prowadząc hodowlę zachowawczą na terenie zoo, ale również aktywnie angażując się w ochronę żubrów w środowisku naturalnym poprzez działania zmierzające do zapewnienia wzrostu ich populacji. W tym celu współpracujemy ze Stowarzyszeniem Miłośników Żubrów – podkreśla Karolik. 

Wszystkie obecnie żyjące żubry pochodzą od 19 osobników, a żubry nizinne (białowieskie) - od zaledwie 7. 

W XX w. żubry wyginęły w środowisku naturalnym. W 1919 r. w Puszczy Białowieskiej padł ostatni osobnik żubra nizinnego, a w 1925 r. na Kaukazie ostatni żubra górskiego. 

Już w 1923 r. podjęto próbę odtworzenia gatunku z okazów zachowanych w zwierzyńcach i ogrodach zoologicznych. Podczas Międzynarodowego Kongresu Ochrony Przyrody, przedstawiciele Polski zaapelowali o ratowanie żubrów. Przekonali do tego przyrodników z innych państw i w tym samym roku powstało Międzynarodowe Towarzystwo Ochrony Żubra. Po II Wojnie Światowej, Polska została centrum hodowli żubrów. Ich miejscem bytowania stała się Puszcza Białowieska. 

Po wojnie pierwszy żubr przyjechał pod koniec 1948 r., była to samica Pumianka, samiec Pumex dojechał do niej w następnym roku. Od tego czasu ogród doczekał wielu cieląt, które jako dorosłe osobniki znalazły dom m.in. w Sababurgu, Bremie, Soest, Hilvarenbeek, Amsterdamie i Rotterdamie. 

Obecne stado tworzy 6 osobników. Najstarszy i najważniejszy jest Kaligula – wrocławianin z urodzenia, jego partnerkami są: wrocławianka - Poducha i bydgoszczanka - Porina. Pozostałe osobniki to potomstwo wcześniej wymienionych. Są to Porfiry – syn Poduchy, Powolniak (Polewoj) i właśnie Portmonetka – cielęta od Poriny.

Opiekunowie twierdzą, że wrocławskie żubry są spokojne, ale jednak 2 metry w kłębie w połączeniu z masą dochodzącą do tony, budzi szacunek i respekt do tych dużych zwierząt.

Te piękne i majestatyczne zwierzęta, jeden z symboli Europy obecny na wielu herbach regionów i miast, w tym polskich, można podziwiać przez cały rok. Ich wybieg znajduje się w europejskiej części ogrodu, w pobliżu siedlisk żbików, rysi i niedźwiedzi brunatnych.

 

Wasze komentarze


dzisiaj, 8 godz temu
wtorek, 11.12.2018 11:37
piątek, 7.12.2018 08:00
czwartek, 29.11.2018 14:00
czwartek, 29.11.2018 07:00
cz??ci Samsung
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
New-House
Kserokopiarki
Teagle
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Praca na GoWork
Praca na GoWork
monitoring GPS
Sklep AZE