Naukowcy badali, jak w okresie pandemii komunikowali się wrocławianie

poniedziałek, 19.7.2021 11:35 340 0

Naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego przeanalizowali aktywność na profilach wrocławskich rad osiedli w pierwszym okresie epidemii koronawirusa. Najwięcej obserwatorów miały Gaj, Strachocin, Swojczyce i Wojnów.

Badania przeprowadzili naukowcy z uniwersyteckiego Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego dr hab. Krzysztof Janc i Wojciech Jurkowski. Wyniki zaprezentowali w artykule Media społecznościowe w czasie pandemii - przykład profili wrocławskich rad osiedli na Facebooku” w wydawnictwie Rozwój Regionalny i Polityka Regionalna.

Badacze przez trzy miesiące: od marca do maja 2020 (to pierwszy etap rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce oraz czas pierwszego lockdownu) oceniali typ komunikatów oraz ruch na 46 profilach wrocławskich rad osiedli.

Co ogłosił prezydent Wrocławia

Autorzy opracowania zwracają uwagę na zróżnicowaną liczbę obserwatorów poszczególnych profili, od 4 tys. na Gaju, czy Strachocinie po zaledwie 83 zainteresowanych serwisem osiedla Świniary.

Różna była także liczba postów, od 207 na profilu Maślic, przez 180 na FB Starego Miasta i 109 na fejsie Ołtaszyna, po profile, na których życie całkowicie zamarło.

W sumie posty na obserwowanych serwisach miały 18,2 tys. polubieni i 3,5 tys. komentarzy.

Ulice Wrocławia w czasie pierwszego lockdownu, fot. M.Księżarek

Pierwszy przypadek chorego na koronawirusa stwierdzono w Polsce 4 marca. Stan zagrożenia epidemicznego i pierwszy lockdown wprowadzono 16 marca.

- Okres około dwóch tygodni od pojawienia się pierwszych przypadków zarażenia wirusem SARS-CoV-2 to największe natężenie treści silnie powiązanych z  sytuacją kryzysową. Wystąpiła potrzeba informowania o  pierwszych, istotnych zmianach, zaleceniach funkcjonowania w przestrzeni publicznej. Był to czas oswajania się z nową, niespotykaną dotychczas w Polsce sytuacją, jej konsekwencjami - piszą naukowcy Uniwersytetu Wrocławskiego.

W tym okresie powstało najwięcej postów dotyczących COVID-19. Jeszcze w kwietniu zainteresowanie nimi lekko wzrosło, ale już w maju było znikome.

Najwięcej informacji dotyczyło utrudnień, dostępu do usług, zakupów, opieki nad zwierzętami, najmniej kultury.

Autorzy raportu obliczyli, że posty o charakterze miejskim w 81 proc. odsyłały do serwisu miejskiego oraz na profil prezydenta Wrocławia. W pierwszym okresie epidemii Jacek Sutryk codziennie prezentował półgodziny raport. Mówił w nich m.in. o kolejnych obostrzeniach, zasadach w instytucjach publicznych, sporo uwagi poświęcał promocji inicjatyw, które ułatwiały codzienne życie wrocławianom (np. pomocy sąsiedzkiej, wsparcia dla zamkniętych z powodu lockdownu knajp, zbiórek żywności).

Jednak na przełomie kwietnia i maja informacje dotyczące obostrzeń dotyczących pandemii i wyzwań z nią związanych niemal zanikają, mimo doniesień o kolejnych ofiarach koronawirusa.

Na nowych osiedlach żyją aktywni

Badacze uniwersyteccy zwracają uwagę na spore różnice w poziomie aktywności w tworzenie i komentowanie fejsbukowych informacji w jakimkolwiek sposób związanych z epidemią.

Opustoszały Wrocław okresie pierwszego lockdownu, fot. Marek Księżarek

- Zauważalna była relatywnie wysoka aktywność mieszkańców „nowych” osiedli o dynamicznym rozwoju zabudowy mieszkaniowej, położonych zwykle w peryferyjnych częściach miasta, np. Maślice, Jagodno czy Strachocin. Osiedla te zamieszkiwane są zazwyczaj przez rodziny o podobnej strukturze wiekowej, sytuacji życiowo-zawodowej i statusie społecznym, co sprzyja nawiązywaniu kontaktów i integracji Ponadto większe zaangażowanie jest stymulowane przez konieczność włączenia się w  kwestie związane z zagospodarowaniem kształtującej się dopiero, przestrzeni osiedlowej - piszą Janc i Jurkowski, i dodają: - Niską aktywność z kolei obserwowano na ogół w obrębie osiedli o zróżnicowanej strukturze społecznej, w tym wysokim udziale osób starszych i krótkookresowo wynajmujących mieszkania, np. Stare Miasto czy plac Grunwaldzki.

Źródło: wroclaw.pl

Dodaj komentarz

Komentarze (0)