Jak będzie wyglądała współpraca miasta i kolei? Zaprezentowano oferty [Foto, Szczegóły]

czwartek, 1.12.2022 12:38 229 0

W związku z wieloma pytaniami dotyczącymi współpracy kolei z komunikacją miejską we Wrocławiu, w czwartek 1 grudnia odbyła się konferencja prasowa, na której przedstawiono propozycje rozwiązań kooperacji kolejarzy z mieszkańcami i władzami miasta. Zaprezentowano zarówno propozycje ze strony kolei dla miasta, jak i ofertę miasta skierowaną do kolei.

Kolejarze przedstawili dwie oferty. Pierwsza oparta jest na liczbie zatrzymań i wyniosłaby 40 mln zł rocznie. Druga natomiast opierałaby się na liczbie osób uprawnionych do przejazdu i wyniosła od 24 do 250 mln zł rocznie. Przykładowo, prawo do przejazdów dla 100 tysięcy osób to ponad 190 mln złotych. W latach 2013-2021 zapłacono łącznie ok. 43,5 mln złotych.

- Druga oferta kolejarzy jest abstrakcyjna. Podano wartość, że to musiałoby być minimum 5000 biletów miesięcznych. Jeśli chcielibyśmy kupić takie bilety dla 100 000 mieszkańców, to wychodzi ok. 200 mln złotych. My szacujemy, że osób uprawnionych do jazdy komunikacją miejską jest od 250 do 300 tysięcy. Chodzi tu o osoby korzystające z biletów miesięcznych i przejazdów bezpłatnych, które potencjalnie mogłyby korzystać z kolei. Ta kwota więc mogłaby wzrosnąć nawet do 500-600 mln złotych. Wychodzi ok. 100 zł za każdą podróż. Już taniej wychodzi taksówką - mówił Sławomir Gonciarz, przewodniczący zespołu konsultacyjnego w spotkaniach w sprawie honorowania Urbancard przez koleje.

- Oferta za usługę honorowania przez kolej biletów komunikacji miejskiej powinna mieć powiązanie z liczbą osób, które z niej korzystają. W związku z tym pierwsza oferta, czyli liczba zatrzymań nie jest naszym zdaniem miarodajna, podobnie jak druga propozycja. Oferta powinna być związana z cennikiem kolejowym. Po analizie cennika ustaliliśmy, że najdroższy bezprzesiadkowy bilet na terenie Wrocławia kosztuje pasażera 9,10 zł. Jesteśmy gotowi zapłacić tę kwotę za każdego pasażera. Usługa ta powinna kosztować więc ok. 18 mln złotych, biorąc pod uwagę liczbę podróżnych z roku 2019 - informowała Paulina Tyniec-Piszcz, dyrektor Wydziału Transportu Miejskiego w magistracie. - Jeśli tych pasażerów będzie więcej, oczywiście zapłacimy więcej. Chcemy stworzyć system, który zaprezentuje nam rzeczywiste dane.

Dyrektor Tyniec-Piszcz przyznała, że działania miasta w kwestii współpracy nie opierają się zaledwie na umowie z Kolejami Dolnośląskimi i Polregio. Między innymi, w ramach programu Kolej+ miasto chce reaktywować działanie Dworca Świebodzkiego. Szczegóły działań Wrocławia dla komunikacji aglomeracyjnej na planszy:

Paulina Tyniec-Piszcz podkreśliła, że w przypadku podróży z przesiadką płacone będzie dwukrotnie. Nie opiera się ona więc stricte na liczbie pasażerów, a na ilości przejazdów, które zostały przez nich zrealizowane.

foto: doba.pl

Dodaj komentarz

Komentarze (0)