Amerykanka zasiliła kadrę Ślęzy Wrocław

sobota, 10.1.2015 09:50 1514 0

Jeszcze w środę grała w barwach Artego Bydgoszcz w Lublinie, a w czwartkowy wieczór pojawiła się na pierwszym treningu Ślęzy Wrocław. Mowa o Chineze Nwagbo, kolejnej amerykance, która zasiliła kadrę Radosława Czerniaka.

 Fot. P. Zadumiński

Chineze Nwagbo urodziła się 28 listopada 1982 w Iowa. Posiada także nigeryjski paszport. Absolwentka University of Syracuse (2005). Jest zawodniczką bardzo doświadczoną i ograną w Tauron Basket Lidze Kobiet. Wcześniej grała w klubach hiszpańskich (sześć lat) i portugalskich (jeden rok), by w 2013 roku trafić do KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Podczas dwóch sezonów gry w Gorzowie była podstawową środkową ze średnimi ok. 33-35 minut gry oraz prawie 17 punktów i ponad 10 zbiórek. W lipcu 2014 roku Chineze została zawodniczką Artego Bydgoszcz, w którym przez 13 spotkań notowała średnio 13,5 punktów oraz 8,6 zbiórek. Ze Ślęzą związała się kontraktem do końca sezonu 2014/2015.

- Chineze jest zawodniczką o uznanej marce w Polsce, zna realia ligi. Liczymy na to, że pomoże nam w osiągnięciu celów na ten sezon. Sprawa jej występu w sobotnim meczu z Widzewem jest
w toku. Robimy wszystko by jak najszybciej dopełnić formalności– powiedziała po podpisaniu kontraktu Katarzyna Ziobro-Franczak, Prezes Zarządu 1 KS Ślęza Wrocław.

Ślęza jest Twoim trzecim klubem w Polsce. Co sądzisz o polskiej lidze, jej poziomie?

Mogę szczerze powiedzieć, że polska liga jest coraz lepsza z każdym rokiem odkąd tu jestem. Poprawia się poziom polskich zawodniczek, a także koszykarek z zagranicy. Myślę, że to dobrze dla całego kraju. Pragnę zobaczyć co przyniosą kolejne lata w polskiej, kobiecej koszykówce.

Co Ci się podoba w Polsce?

Lubię wiele rzeczy, które Polska ma do zaoferowania jako kraj. Tu każde miasto bardzo się od siebie różni, posiada własne piękne rzeczy, które sprawiają, że jest wyjątkowe. To czym się cieszę w tej chwili to fakt, jak urokliwy jest Wrocław. Cały!

Rozmawiałaś już z trenerem o swojej roli w drużynie?

Jeszcze nie rozmawiałam z trenerem o mojej konkretnej roli w zespole, ale po pierwszym treningu jestem już zorientowana czego potrzebuje Ślęza i jestem gotowa by to zrobić!

Jakie są Twoje silne strony?

To świetne pytanie. Myślę, że umiejętność czytania gry, która staje się coraz lepsza. Jako weteran mogę wnieść do zespołu moje cechy przywódcze. Jednak prawdziwą moją siłą (wyrażona również poprzez moją ogólną sprawność fizyczną) jest ekstremalna wręcz pasja do gry. Bardzo kocham koszykówkę!

Nie jesteś specjalnie wysoka, a jednak dobrze radzisz sobie w podkoszowej walce. Dlaczego?

Przez całą karierę słyszałam, że jestem „niedostatecznych rozmiarów”, ale naprawdę nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. Chcę wykonywać swoją pracę dobrze, ciężko pracuję i to pomaga mi być silną. Nadal jednak daleka droga przede mną by jako gracz dojść tam, gdzie zamierzam.

Posiadasz również nigeryjski paszport. Twoi rodzice pochodzą z Nigerii?

Tak, moi rodzice są Nigeryjczykami, stąd ten paszport. Urodziłam się i wychowywałam w Stanach Zjednoczonych. Jestem przedstawicielką nigeryjsko-amerykańskiej generacji, to dość niesamowite. Wspaniale jest znać wiele kultur. Myślę, że to właśnie o to w życiu chodzi. Aby podróżować po świecie, zostawić wszystko i się uczyć. Życie jest słodkie!

Dodaj komentarz

Komentarze (0)