5 lat wrocławskiego Instytutu Chorób Serca UMW i USK

poniedziałek, 26.2.2024 10:36 186 0

Briefing prasowy poprzedził Wrocławskie Forum Kardiologiczne, zorganizowane 23-24 lutego br. na Wydziale Farmacji UMW. Dwudniowa konferencja połączona została z piątą rocznicą istnienia Instytutu Chorób Serca we Wrocławiu. Jubileusz jest okazją do podsumowań i planów na przyszłość.

Szybka diagnostyka, błyskawiczna interwencja oraz kompleksowa, skoordynowana opieka w obszarze medycyny sercowo-naczyniowej z maksymalnie krótkim pobytem pacjenta w szpitalu – to filozofia, na której opiera się działanie Instytutu Chorób Serca – jednostki Uniwersytetu Medycznego oraz Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Ośrodek powstał pięć lat temu i właśnie świętuje swój jubileusz (23-24 lutego 2024 r.). Obecnie, jako jedyny na Dolnym Śląsku, zapewnia pacjentom kardiologicznym pełne spektrum nowoczesnej diagnostyki i optymalnych metod terapii według światowych standardów, łącznie ze wspomaganiem mechanicznym oraz transplantacjami serca. A to wszystko przekłada się wprost na tysiące uratowanych ludzkich istnień.

Idea wciela się w życie 

Jako nowa struktura Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu Instytut Chorób Serca (IChS) powstał w lutym 2019 r. W IChS wcielono w życie nowatorską wówczas koncepcję tzw. centrów doskonałości, według której pacjent, który trafia do szpitala, powinien być jak najszybciej zdiagnozowany, a następnie objęty specjalistyczną skoordynowaną opieką. Od diagnozy, poprzez właściwą terapię aż do rehabilitacji – wszystko w jednym miejscu, z udziałem wielospecjalistycznego konsylium i w jak najkrótszym możliwym czasie.

– Przypomnijmy, że kiedy pięć lat temu powstawał nasz ośrodek, pacjenci w polskich szpitalach przebywali wiele dni, a nawet tygodni w oczekiwaniu na diagnozę, a po zawale serca byli hospitalizowani czasami przez miesiąc – mówi twórca i szef IChS prof. Piotr Ponikowski. – Powtarzaliśmy od wielu lat, że szpital to nie hotel, a hospitalizacja powinna trwać dokładnie tyle, ile jest to konieczne. Taka praktyka istniała już w wiodących ośrodkach kardiologicznych na świecie, ale w Polsce mogliśmy tylko marzyć o takim rozwiązaniu.

Zmorą był zwłaszcza długotrwały pobyt pacjenta w szpitalu w celach diagnostycznych, często nieuzasadniony względami medycznymi. To nie tylko dyskomfort dla chorego, ale także generowanie niepotrzebnych kosztów dla szpitala. Szacowano, że nawet połowa pacjentów kardiologicznych jest hospitalizowana bez powodu. Powstanie w IChS Oddziału Szybkiej Diagnostyki Kardiologicznej pozwoliło skończyć z tym absurdem.

Było to jedno z pierwszych przełomowych rozwiązań w leczeniu chorób kardiologicznych, stanowiących o jego jakości. Po uruchomieniu oddziału pacjent może przyjść na badania, mieć postawioną diagnozę, zaproponowany plan leczenia i wyjść po kilku godzinach do domu. Na Oddziale Szybkiej Diagnostyki Kardiologicznej wykonuje się wszystkie badania, począwszy od najprostszych badań laboratoryjnych, po najbardziej zaawansowane badania genetyczne. Pacjent ma dostęp do najnowocześniejszych na świecie metod nieinwazyjnych, m.in. tomografii komputerowej (koronarografia nieinwazyjna) i rezonansu magnetycznego serca. W konsylium uczestniczą lekarze różnych specjalności, co często jest konieczne ze względu na współistnienie innych schorzeń. Czasem są niezbędne kolejne wizyty, ale pobyt w szpitalu jest ograniczony do minimum. W polskim systemie była to rewolucja.

Blisko 140 serc w niespełna trzy lata

Rok 2021 był przełomowy dla IChS, ale przede wszystkim dla najciężej chorych pacjentów z regionu. Ruszył program transplantacji serca i mechanicznego wspomagania krążenia. W ten sposób IChS stał się jedynym dolnośląskim ośrodkiem, w którym przeprowadza się obie te procedury.

Zgodę Ministerstwa Zdrowia na wykonywanie transplantacji wrocławski ośrodek otrzymał, jako szósty w kraju, 3 lutego 2021 r. Pierwsza na Dolnym Śląsku transplantacja odbyła się niespełna trzy tygodnie później – 25 lutego 2021 r. Dotychczas przeprowadzono ich dokładnie 137.

– Niesamowicie satysfakcjonujące jest tworzenie czegoś od początku – mówi dr Roman Przybylski, prof. UMW, kierownik Katedry Kardiochirurgii i Transplantacji Serca UMW, kierownik Oddziału Kardiochirurgii USK. – To jest nowa jakość. Zwłaszcza, gdy chodzi o ośrodek wypełniający białą plamę na transplantologicznej mapie Polski. W rejonie południowo-zachodnim nikt nie przeszczepiał serca. A w tej dziedzinie, jak w mało której, liczy się czas. Od pobrania serca do jego wszczepienia nie powinno upłynąć więcej niż trzy, maksymalnie cztery godziny, dłuższy czas niedokrwienia przekreśla szansę na udane przeszczepienie. Dlatego tak ważne było powstanie ośrodka we Wrocławiu, zabezpieczającego potrzeby mieszkańców Dolnego Śląska i sąsiednich województw. Cieszę się, że w tym uczestniczyłem. Stworzyliśmy świetny zespół. Cała grupa osób żyje dzięki temu, że powstał nasz ośrodek.

Powstanie ośrodka przeszczepowego stworzyło też możliwość implantowania pomp wspomagania serca najnowszej generacji HeartMate III, z którymi pacjent może po prostu iść do domu i przez dłuższy czas normalnie żyć. Według polskich przepisów prawo ich stosowania mają jedynie ośrodki przeszczepowe. Urządzenia te są traktowane jako pomost do transplantacji serca i mają na celu umożliwić choremu dotrwanie w co najmniej zadowalającej kondycji fizycznej do docelowego zabiegu. Uzupełnienie programu transplantacji o nowe metody wspomagania mechanicznego pozwala USK zabezpieczyć potrzeby najciężej chorych kardiologicznie z całego Dolnego Śląska, a także najbliższych Wrocławia ośrodków kardiologicznych położonych poza granicą województwa. Dotychczas urządzenia te otrzymało 43 pacjentów IChS.

– 5 lat istnienia Instytutu nie tylko pozwoliło na wprowadzenie nowej jakości w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, ale też bezpośrednio wpłynęło na poprawę bezpieczeństwa Dolnoślązaków. Niedostępne wcześniej rozwiązania i procedury medyczne, dzięki profesjonalizmowi całego zespołu Instytutu, stały się standardem. Dysponując świetną kadrą specjalistów możemy być spokojni o dalszy rozwój wsparcia dla pacjentów – mówi Marcin Drozd, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Instytut do zadań specjalnych 

IChS to zarówno setki rutynowych procedur w kardiologii i kardiochirurgii, jak i tych dostępnych tylko w nielicznych ośrodkach. Lista zabiegów i procedur, które IChS wprowadzał w ciągu minionych pięciu lat jako pierwszy ośrodek w Polsce (i nie tylko) jest długa. Tu przeprowadzono pierwsze na świecie hybrydowe przezcewnikowe zabiegi zamknięcia ubytków w przegrodzie międzyprzedsionkowej i międzykomorowej, a także pierwsze w Europie zabiegi nowatorską metodą naprawy wrodzonej wady zastawki aortalnej.

W IChS po raz pierwszy w kraju wszczepiono pompy IMPELLA 5.5 i dotychczas wrocławski ośrodek ma na koncie najwięcej takich zabiegów w Polsce.

Zespół IChS ma ambicję mierzyć się z najtrudniejszymi problemami sercowo-naczyniowymi, nieustannie rozszerzając ofertę dla pacjentów.

Nadciśnienie płucne to skomplikowany problem medyczny: jest chorobą rzadką, trudną do zdiagnozowania i leczenia, a jednocześnie uniemożliwiającą normalne życie. W efekcie postępującej niewydolności serca chorym dolega duszność przy najmniejszym wysiłku fizycznym, nieustanne zmęczenie i osłabienie. W wielu przypadkach leczenie farmakologiczne nie przynosi rezultatów, a wtedy ratunkiem mogą być metody leczenia zabiegowego. Wdrożenie w IChS programu leczenia chorych z nadciśnieniem płucnym z opcją plastyki balonowej i operacji udrażniania tętnic płucnych umożliwia optymalną pomoc w tych przypadkach.

Chirurgiczne usunięcie skrzeplin oraz poszerzanie lub udrażnianie naczyń płucnych cewnikiem balonowym to zabiegi wykonywane w Polsce w nielicznych ośrodkach. Te ostatnie polegają na poszerzeniu zwężonych naczyń za pomocą balonika wprowadzanego do płuc przez cewnik, tak jak w zawale serca.

Z kolei operacje endarterektomii czyli chirurgicznego usunięcia skrzeplin są dużo bardziej skomplikowane, przeprowadzane z całkowitym zatrzymaniem krążenia i ich wykonanie wymaga dużego doświadczenia całego zespołu. W jego skład wchodzą: kardiochirurg, kardiolog interwencyjny doświadczony w wykonywaniu takich operacji oraz kardiolog mający duże doświadczenie w farmakologicznym leczeniu nadciśnienia płucnego.

Kolejnym milowym krokiem w leczeniu niewydolności serca w IChS jest wprowadzenie skoordynowanego programu leczenia przerostu mięśnia serca (kardiomiopatii) i chorób zapalnych serca z zastosowaniem najnowocześniejszych metod biopsji. We wrocławskim ośrodku jako pierwszym w Polsce wykonano unikatowe zabiegi lewokomorowych celowanych biopsji mięśnia sercowego z zastosowywaniem systemu elektrofizjologicznego. Dokonał tego zespół Kliniki Kardiologii i Kardiochirurgii ICHS, pod kierunkiem prof. Carstena Tschoepe’a. Takie zabiegi wykonuje się niezmiernie rzadko, a prof. Tschoepe, na co dzień pracujący w jednym z najbardziej renomowanych europejskich ośrodków kardiologicznych Charité w Berlinie, jest w tej dziedzinie ekspertem światowej klasy.

Biopsje mięśnia sercowego zawsze obarczone są ryzykiem powikłań, ale szczególnie trudne technicznie są takie zabiegi wykonywane w obszarze lewej komory serca. Z tego powodu przeprowadza się je tylko w wyjątkowych sytuacjach, jeśli wymaga tego diagnostyka trudnych przypadków i kiedy może przełożyć się ona na decyzje terapeutyczne i zastosowanie leczenia celowanego. Jednym z nich jest podejrzenie sarkoidozy serca, która nieleczona może doprowadzić do poważnych konsekwencji.

 Uruchomienie wielodyscyplinarnego zespołu wczesnego reagowania dla chorych w stanie zagrożenia życia spowodowanym wstrząsem sercowopochodnym pozwoliło uratować wiele osób. Tzw. SHOCK-TEAM to grupa do zadań specjalnych.

– Co 10 zawał serca kończy się wstrząsem kardiogennym – tłumaczy dr hab. Wiktor Kuliczkowski, prof. UMW, konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii, kierownik Pracowni Hemodynamiki Kliniki Kardiologii USK. – Do takiego wstrząsu może też dojść u chorych z przewlekłymi schorzeniami serca. Połowa z nich umiera. Mimo postępów w kardiologii od lat nie udaje się zmniejszyć tej śmiertelności. Kluczowa w takich przypadkach jest szybka interwencja i zastosowanie odpowiednich metod leczenia. Niektórzy z tych pacjentów wymagają wspomagania mechanicznego (w tym ECMO), u innych konieczne jest nawet przeszczepienie serca. Nasz ośrodek dysponuje wszystkimi zaawansowanymi metodami, mamy więc możliwości ratowania tych ludzi. By pomóc chorym ze wstrząsem kardiogennym, uruchomiliśmy specjalny system, który pozwala zająć się nimi już na etapie SOR-u. Czas w tym przypadku jest kluczowy.

Pacjenci ze wstrząsem kardiogennym przywożeni są do USK we Wrocławiu z całego regionu. Na miejscu czeka na nich zespół specjalistów (kardiologów, kardiochirurgów i anestezjologów), który decyduje o metodzie leczenia. Taka organizacja przynosi wymierne efekty.  Statystyki za 2023 r. są imponujące. Śmiertelność pacjentów ze wstrząsem kardiogennym, którzy zostali objęci opieką specjalistów „grupy wstrząsowej” IChS obniżyła się do 20 proc. Oznacza to, że udało się uratować życie przeszło połowy pacjentów, dla których wcześniej nie było ratunku.

Najważniejsi są ludzie

Instytut Chorób Serca tworzą najbardziej doświadczeni, najlepsi w kraju specjaliści z poszczególnych podspecjalizacji kardiologii i kardiochirurgii. To ważne z punktu widzenia codziennej współpracy i wspólnego, konsyliarnego ustalania sposobu leczenia. W IChS pracuje zespół ekspertów, którzy mają największe w kraju doświadczenie w wybranych zabiegach i operacjach, a także są najczęściej cytowanymi naukowcami w Polsce i na świecie, autorami wytycznych postępowania w różnych chorobach serca rekomendowanych przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne. Instytut współpracuje ponadto ze specjalistami z najlepszych ośrodków na świecie, m. in.  Uniwersyteckim Centrum Chorób Serca w Zurychu, Freiburgu, Bostonie, Belgradzie.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)