#DrogiPremierze… wrocławska Nowoczesna zaprasza Morawickiego na targ, by zobaczył galopujące ceny

piątek, 22.10.2021 14:52 652 0

Pędząca  inflacja  sprawia,  że Polacy przepłacają  za  wszystko.  Dziś wynosi 5,8%, ale specjaliści zapowiadają, że niebawem sięgnie 10%.  - Apeluję do premiera Morawickiego, by przygotował strategię antyinflacyjną, by osłonić wydatki polskiego społeczeństwa – mówił poseł Krzysztof Mieszkowski podczas piątkowej konferencji zorganizowanej przez polityków Nowoczesnej w ramach akcji #DrogiPremierze. 

W konferencji prasowej na wrocławskim Rynku udział wzięli poseł Krzysztof Mieszkowski oraz radni rady miejskiej Wrocławia – Jolanta Niezgodzka oraz Piotr Uhle. Przed tym jednak poszli na zakupy. W koszyku znalazły się: chleb, mleko, masło, jaja, herbata, kawa, owoce, włoszczyzna, ser, sok, makaron – podstawowe produkty, które każdego dnia nabywa przeciętny obywatel. Produktów niewiele, ale rachunek wysoki. Na paragonie widniało ponad 95 zł. 

Krzysztof Mieszkowski: Premier Morawicki od jakiegoś czasu nazywany jest „drogim premierem”. Ma również inny przydomek – Pinokio. Morawiecki wciąż powtarza, że finanse publiczne w Polsce są w doskonałym stanie. Trudno jednak odpowiedzieć na pytanie, dlaczego część z tych finansów cały czas ukrywa i nie pokazuje, jak jest naprawdę – mówił wrocławski parlamentarzysta.

Mieszkowski odniósł się także do wysokości rachunku za zakupy, podkreślając, że galopująca drożyzna jest absolutnym skandalem:

Krzysztof Mieszkowski: Cena produktów, które mam tu przed sobą – cukier i masło - wzrosła średnio o 40%. Jeżeli ceny chleba, masła, warzyw będą jeszcze wyższe, a już są bardzo wysokie, część społeczeństwa nie pojedzie w przyszłym roku na wakacje, nie pójdzie do kina, do teatru, nie kupi żadnej książki. Apeluję do premiera Morawickiego, by przygotował strategię antyinflacyjną, by osłonić wydatki polskiego społeczeństwa – powiedział i dodał:

-  Nadzorujący premiera Morawickiego, premier Kaczyński, nie wie, ile kosztuje benzyna, ponieważ nie jeździ swoim samochodem i nigdy nie tankuje. Nie robi także zakupów. Premierzy Morawiecki i Kaczyński są ludźmi, którzy żyją w jakimś imaginarium. Są poza rzeczywistością w naszym kraju. Zapraszam obu premierów na targ – zobaczcie, jakie są ceny. 

Radny Piotr Uhle odniósł się do szalejącej inflacji:

Piotr Uhle: W ostatnich miesiącach inflacja podskoczyła do prawie 6%, a są znane opinie ekonomistów, że niebawem będzie to 10%. Ceny chleba wzrosły średnio o 50%. Produkty z przykładowego koszyka, które zakupiliśmy, kosztowały ponad 95 zł. A są to produkty, które nawet nie wystarczają na zrobienie obiadu – powiedział wrocławski radny i dodał:

- Wszyscy Polacy, szczególnie ci z najmniejszymi dochodami, ponoszą tego bolesne konsekwencje. Szczególnie istotne jest to w kontekście obecnych działań władzy, która podwyższyła sobie wynagrodzenie o 40%. Jest to niegodne, to nie jest czas, ani miejsce na tego typu działania.

Uhle zapowiedział, że paragon za zrobione zakupy, zostanie wysłany do premiera Morawieckiego:

Piotr Uhle: Opowiadanie, że rząd polski sprawia, że Polakom żyje się lepiej, jest jakąś aberracją, ponieważ wszyscy widzą, że zakupy są coraz droższe. Być może zaraz pojawi się banknot tysiączłotowy i to będzie innowacja, którą „ucieszą” nas członkowie Prawa i Sprawiedliwości. My mówimy – nie! Wyślemy Panu premierowi ten paragon, by zobaczył, jak wygląda codzienność, by miał kontakt z rzeczywistością, którego mu brakuje. I apelujemy: to jest czas na działania, by walczyć z drożyzną, która szaleje i drenuje budżety domowe – zakończył. 

Odnosząc się do apelu Piotra Uhlego, zwracającego się do rządu o konkretne działania w sprawie galopującej inflacji, Krzysztof Mieszkowski dodał:

Krzysztof Mieszkowski: Właściwie trudno dziwić się, że rząd Morawickiego nie ma żadnej strategii antyinflacyjnej. Ta beznadziejna, katastrofalna sytuacja, jest konsekwencją wydatków, które wcześniej PiS popełniał przez lata prosperity i nie oszczędzał. Brak pieniędzy w budżecie na osłonowe działania jest konsekwencją fatalnej polityki ekonomicznej polskiego rządu, którego nie interesuje poziom inflacji, a jedynie to, czy jest ona u władzy – powiedział wrocławski parlamentarzysta.

Na sam koniec głos zabrała wrocławska radna Jolanta Niegodzka.

Jolanta Niezgodzka: Nasz „najdroższy” premier Morawiecki mówi, że Polakom żyje się coraz lepiej, ale tak naprawdę lepiej żyje się tylko posłom Prawa i Sprawiedliwości. Ceny produktów są coraz wyższe, a  cała sytuacja ekonomiczna w Polsce wymknęła się rządzącym spod kontroli.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)