komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
MPK
LOTTO

wtorek, 23 października 2018

Marleny, Seweryna

[FOTO, WIDEO] Mariusz Szczygieł w Świdnicy. "Nigdy, ale to przenigdy nie pojechałbym na wojnę"

niedziela, 22.4.2018 13:01 , komentarze: 4 , odsłony: 3356
kategorie artykułu:

Mariusz Szczygieł - dziennikarz, reportażysta, nauczyciel, i laureat Europejskiej Nagrody Literackiej a prywatnie jak sam o sobie mówi, maminsynek, jedynak, dla którego najważniejsza jest rozmowa z drugim człowiekiem i proste zadawanie pytań, pojawił się w niedzielne przedpołudnie w świdnickim teatrze. To druga wizyta tego jednego z najlepszych polskich dziennikarzy w naszym mieście.

Szczygieł swoją karierę rozpoczął w wieku 16 lat zostając współpracownikiem harcerskiego czasopisma "Na przełaj". Od lat związany jest także zawodowo z Gazetą Wyborczą i powołanym przez siebie prestiżowym Polskim Instytutem Reportażu. Jesienią tego roku ukaże się jego kolejna książka. 

- Jestem typem reportera, który nigdy, ale to przenigdy nie pojechałby na wojnę. Po pierwsze bardzo by się moja mama denerwowała, a ja jestem jedynakiem i maminsynkiem, a po drugie tematy są wszędzie. Trzeba umieć tylko je dostrzegać i zadawać pytania. Musiałem zatem nieco się wysilić i w tej codzienności dostrzec te perełki, które można opisać i zrobić reportaż. Teraz gdy jestem już starszy to zadaję coraz prostsze pytania. Zagaduję na przykład panią w kolejce po bułki i tak wikłam się w arcyciekawą rozmowę - mówił Mariusz Szczygieł.

W trakcie spotkania ze świdnicką publicznością nie zabrakło oczywiście anegdot związanych z miłością Szczygła do naszych południowych sąsiadów, Czechów. Przecież nikt tak jak on nie potrafi wyłapać niuansów z ich codziennego życia a książki, które powstały z tych obserwacji jak chociażby "Gottland" stają się bestsellerami. To o niej recenzent "Le Figaro" napisał: "To nie jest książka, to klejnot". Uniwersytet w Lille uhonorował ją w kwietniu 2009 nagrodą Prix Amphi. 

- Dziękuję Bogu, że nie jestem kobietą ani matką. Bo gdyby przyszło mi urodzić dziecko, to byłbym z niego na pewno nie zadowolony. Tak dzieje się w przypadku moich reportaży i książek. Zawsze coś bym poprawił, zmienił, dopisał. Mam krytyczny stosunek do tego co sam napiszę i "Gottland" spodobał mi się dopiero 10 lat po wydaniu. Wielkim autorytetem dla mnie jest Hanna Krall, której jako pierwszej wysyłam swoje prace. I często słyszę z jej ust krytyczne uwagi dotyczące np. puenty, z którą ona się nie zgadza. Konsultuję swoje spostrzeżenia z różnymi osobami, nie myślę o sobie, że jestem nieomylny a moja wizja jest jedyną, prawdziwą - opowiadał Mariusz Szczygieł.

Na koniec spotkania nie zabrakło oczywiście podpisywania książek autora oraz wspólnych zdjęć.

Zapraszamy do obejrzenia naszego wideo:

 

Wasze komentarze

piątek, 13.4.2018 14:50
poniedziałek, 21.5.2018 08:05
2
sobota, 12.5.2018 11:56
środa, 11.4.2018 11:19
Kino Cinema3D
Kino Cinema3D
Przedszkole Abrakadabra
Przedszkole Abrakadabra
TAXI Świdnica
TAXI Świdnica
Skład opału Agro
Skład opału Agro
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
Cukiernia Kasia
Cukiernia Kasia
Muzeum Broni
Muzeum Broni
Auto Max
Auto Max
SKLEP OGRODNICZY
SKLEP OGRODNICZY
Eldomik serwis AGD
Eldomik serwis AGD
Mati Autogaz
Mati Autogaz
Praca na GoWork
Praca na GoWork
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Szpital LATAWIEC
Szpital LATAWIEC