Dożynki gminy Szczytna w Niwie: Zatrzymał się tam czas? Ale jak jest tam pięknie! [FOTO]

niedziela, 11.9.2022 00:52 3766 4

Gdyby nie dożynki, może nigdy byśmy nie trafili do Niwy. W tej wsi w gminie Szczytna żyje może 300 mieszkańców. Dojechać tam nie tak trudno, ale to nie jest miejsce „przy trasie”. Trzeba chcieć tam dotrzeć. A jak się okazało w sobotę, 10 września, po prostu warto. Dożynki gminne były tam imponujące. Nie dlatego, że gospodarze byli rozrzutni, ale nad wyraz życzliwi. Jeśli chcesz poznać tradycję, jedź do Niwy!

Pierwsze, co rzucało się w oczy, to historyczna ciągłość miejscowości. Wszyscy ważni goście, którzy przybyli na uroczystość, zbierali się pod figurą przedstawiającą modlitwę Chrystusa w Ogrójcu. Rzecz zwyczajna, choć jest to pomnik poświęcony mieszkańcom poległym na frontach I wojny światowej. Mieszkańcom niemieckim. Powyżej stoi piękny kościół pw. św. Wita z 1623 roku, na którym są wmurowane płyty nagrobne. Udało nam się odczytać jedną datę: 1647 r. Jest też zadbany nagrobek niemieckiego proboszcza, który zmarł w 1941 r. Jeżeli dba się o taką tradycję, jak ma się nie szanować własnych obyczajów?

Na każdych dożynkach w centrum jest bochen chleba. Oczywiście tak też było w Niwie. I pierwsze może nawet nie zaskoczenie, ale warte zauważenia wydarzenie. Chleb nie był przyniesiony przez starostów dożynkowych do kościoła, by tam być poświęconym na ołtarzu, ale księża w szatach liturgicznych zeszli pod wiejską świetlicę, by go ucałować i w procesji, razem z wieńcami, przejść do kościoła. Za nimi goście, przedstawiciele władz gminy, jej mieszkańcy. A kościół pw. św. Wita naprawdę jest piękny.

Po mszy uformował się korowód z wieńcami. I tu już zaskoczenie. Jeden z nich niósł senator Aleksander Szwed. Przestało być ważne, że ma w teczce przemówienie, list z pozdrowieniami od prezydenta RP. Tym gestem politycznie wygrał dożynki. – A wiecie kto niesie nasz wieniec?! – słyszałem kilka razy. Dla senatora PiS były to już w tym roku dwudzieste dożynki. Z Niwy miał jechać jeszcze na następne, do Jaszkowej Dolnej. Posłanka PO, Monika Wielichowska, która także była w Niwie, ma za sobą pewnie też tyle spotkań z mieszkańcami wsi. Tak się teraz robi politykę i buduje własną pozycję.

Nie politycy jednak rządzą pogodą. I znowu deszcz krzyżował plany organizatorom. Grzmiało potężnie już podczas mszy. Gdy tylko zaczęli przemawiać ze sceny oficjalni goście, zaczęło padać. To jednak nie przerwało zabawy. Miejsca pod namiotami było dość. Jedno się powtarzało na wszystkich świętach plonu w powiecie kłodzkim: uśmiechnięci ludzie [Tak urodziwych niewiast, jak były w Niwie, chyba jednak nigdzie nie było!]. A przy ty, o czym już wspominaliśmy, gospodarze nie byli byli rozrzutni. Na baner ogłaszający Dożynki 2022 został namalowany na odwrocie tego, który wcześniej służył jako reklama sprzedaży nieruchomości. Niwa to nie jest bogata wieś, wystarczy spojrzeć, jaki traktor stał na płycie boiska, ale mądra na pewno. Kto jedzie do Kudowy, musi tam skręcić. Choć na pół godziny. [kot]

 

 

Przeczytaj komentarze (4)

Komentarze (4)

Odpowiadasz na komentarz:
czwartek, 01.01.1970 01:00
Tak jest to możliwe
Bogobojowy niedziela, 11.09.2022 08:33
Wszystko byłoby git, gdyby się kler nie wpyerdalał.
Adam niedziela, 11.09.2022 19:27
Gdyby ne kler, to taki matoł jak ty nie umiałby...
niedziela, 11.09.2022 00:29
jak to możliwe, że przeciwniczka gender Krystyna Śliwińska nosi spodnie?
niedziela, 11.09.2022 12:27
Tak jest to możliwe