komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
pks
mpk

wtorek, 1 grudnia 2020

Natalii, Eligiusza

Ppłk Ludwik Marszałek ps. „ Zbroja” Patronem 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej

wtorek, 8.9.2020 09:19 , komentarze: 2 , odsłony: 1298
kategorie artykułu:

Data 24 sierpnia 2020 r. zapisze się w historii 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej złotymi zgłoskami. W tym dniu Decyzją Ministra Obrony Narodowej nadano brygadzie patrona. Nadanie imienia jednostce wojskowej jest kultywowaniem tradycji oręża polskiego. 

Dla żołnierzy Brygady patron jest wzorem do naśladowania, postacią, z którą pragną się utożsamiać. Patron to symbol, legendarna postać, źródło inspiracji do codziennych zachowań – mówi płk Artur Barański Dowódca 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Patronem dolnośląskich Terytorialsów został ppłk Ludwik Marszałek ps. "Zbroja" – oficer Wojska Polskiego II Rzeczpospolitej, bohater wojenny, żołnierz Armii Krajowej. Za działalność niepodległościową prześladowany, więziony i zamordowany przez bezpiekę we wrocławskim areszcie. Komendant Obwodu Dębica AK, ostatni prezes Okręgu Wrocław Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość".

"Zbroja„ był przysłowiowym kolcem w oku sowietów i robili wszystko, aby go złapać.  W czasie II Wojny Światowej jak i po jej zakończeniu aktywnie kontynuował tradycję AK. Prześladowany i poszukiwany przez sowiecki kontrwywiad wojskowy "Smiersz".

Po powstaniu WiN, został jednym z głównych organizatorów struktur Zrzeszenia na Rzeszowszczyźnie. Od września 1945 do marca 1946 r. był kierownikiem Rejonu Mielec "Północ" (Dębica, Mielec, Tarnobrzeg, Nisko), następnie od marca do października 1946 r. kierownikiem Rejonu Krosno "Południe" (Krosno, Jasło, Sanok, Gorlice) w Okręgu Rzeszowskim. Równocześnie od grudnia 1945 do października 1946 r. był kierownikiem Wydziału Propagandy Okręgu Rzeszów, współredaktorem i drukarzem podziemnego pisma okręgu "Ku Wolności". W październiku 1946 r. intensywnie poszukiwany przez bezpiekę został przeniesiony do pracy konspiracyjnej na ziemie zachodnie.

Od grudnia 1947 r. mieszkał we Wrocławiu, pracował w firmie remontowo-budowlanej.

W marcu 1947 r. został kierownikiem wrocławskiego okręgu WiN. Odbudował prawie od podstaw dolnośląskie struktury Zrzeszenia. 12 grudnia 1947 r. został, w wyniku zdrady, aresztowany we Wrocławiu.

Strażnik aresztu śledczego wspominał: Marszałka przez częste przesłuchiwanie doprowadzono do obłędu i utraty mowy. Ten wychudzony, o wklęsłych oczach człowiek, zwijał się w celi z bólu i bez przerwy obiema rękami masował głowę. Jednak nie można go było zaprowadzić do lekarza, bo o zdrowiu aresztowanych decydowali oficerowie Wydziału Śledczego.

10 sierpnia 1948 r. w procesie działaczy Zarządu Okręgu Wrocław WiN został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu na karę śmierci.

W ostatnim liście do rodziny napisał m.in.:

"Ukochani Moi - żona Weruś i Wy dzieci moje Marysieńko i Krzysiu! Wczoraj dostałem od Ciebie Weruś list i paczkę ze św. Antonim [figurką] od Geni, za które niech Wam Bóg wynagrodzi i za wszystko coście dla mnie uczynili. Dotychczas nie ma żadnej odpowiedzi w mojej sprawie. Jestem zdrowy i ciepło mi jest. Proszę o więcej zapałek. Piszcie (i Lila też) często. Pozdrawiam Was serdecznie, błogosławię Was i proszę Boga o błogosławieństwo, pozdrawiam Mamusię, Twoje i moje rodzeństwo i znajomych. Bądźcie szczęśliwi w Sercu Jezusa i w nim żyjcie - w Nim się spotkamy. Wasz kochający mąż i ojciec. Ludwik".

27 listopada 1948 r. wraz z 3 innymi działaczami WiN został rozstrzelany na dziedzińcu więzienia przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu. Ciało pogrzebano na cmentarzu Osobowickim. W 1977 r. szczątki zostały ekshumowane, przeniesione do grobowca rodzinnego w Cieplicach k. Jeleniej Góry i złożone obok zmarłej w 1976 r. żony.

„Zbroja” urodził się w Brzezinach k. Ropczyc w roku 1912.  Do Wojska Polskiego wstąpił na ochotnika.

W kampanii wrześniowej 1939 r. dowodził kompanią, dostał się do niewoli niemieckiej, skąd zbiegł. Przez cały okres okupacji niemieckiej był oficerem SZP- -ZWZ-AK na terenie powiatu dębickiego. Został pierwszym komendantem i organizatorem Placówki Brzeziny. Zorganizował kadrę dowódczą, łączność, służby pomocnicze. Od jesieni 1942 r. do stycznia 1944 r. był oficerem szkoleniowym obwodu. Zorganizował system konspiracyjnych kursów dla podchorążych i podoficerów, prowadził we wsiach wykłady teoretyczne (wyszkolenie bojowe, taktyka walki, nauka o broni, pionierka, łączność, terenoznawstwo, służba wewnętrzna) oraz szkolenie w terenie (strzelectwo, musztra) w różnych miejscowościach powiatu dębickiego.

W marcu 1944 r. został mianowany komendantem Obwodu Dębica. Opracował plany zdobycia i opanowania miasta. Przeprowadził na podległym mu terenie akcję scalenia BCh z AK oraz udzielał pomocy sowieckim grupom wywiadowczym przerzucanym na niemieckie zaplecze frontu. W akcji "Burza" był zastępcą mjr. Adama Lazarowicza "Klamry". Podczas okupacji fikcyjnie zatrudniony w majątku hr. Raczyńskiego pod Dębicą ukrywał się z rodziną we wsiach powiatu dębickiego. Pomocy i schronienia jego najbliższej rodzinie udzieliło ponad 25 gospodarzy.

W 1989 r. odbył się w Brzezinach I Przegląd Pieśni Żołnierskiej i Patriotycznej im. Majora Ludwika Marszałka. Jego imię nosi szkoła podstawowa w Brzezinach i jedna z ulic w Dębicy. W 1996 r. siostra Marszałka, Emilia Szlachta, dokonała odsłonięcia pomnika Ofiar Komunistycznego Terroru na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. W 1998 r. w kościele garnizonowym we Wrocławiu wmurowano tablicę pamiątkową poświęconą mjr. Marszałkowi i straconym wraz z nim działaczom WiN.
Informacja powstała w oparciu o materiał dr Tomasza Balbus, IPN Wrocław

 
Dodajesz odpowiedź do
Dziwna i pokrętna ta cenzura Doby. Publikują na forach obrażanie WOT-u poprzez wyzywanie tej formacji od pisowskich ormowców a kasują historycznie udokumentowane fakty z nie tak dawnej historii Polski. Panowie cenzorzy, jeżeli nie wynieśliście tej podstawowej wiedzy ze szkoły to najwyższa pora zajrzeć do uczciwych opracowań naukowych. Nie ośmieszajcie się. Wstyd. A co na to Wasi szefowie ?

czwartek, 09.10 11:47 autor: nestor


Wasze komentarze

Dziwna i pokrętna ta cenzura Doby. Publikują na forach obrażanie WOT-u poprzez wyzywanie tej formacji od pisowskich ormowców a kasują historycznie udokumentowane fakty z nie tak dawnej historii Polski. Panowie cenzorzy, jeżeli nie wynieśliście tej podstawowej wiedzy ze szkoły to najwyższa pora zajrzeć do uczciwych opracowań naukowych. Nie ośmieszajcie się. Wstyd. A co na to Wasi szefowie ?

czwartek, 10.09.2020 11:47:42 autor: nestor

Szkoda że taki człowiek jest patronem ORMOwców PiSowskich.
środa, 09.09.2020 17:59 autor: Polak

dzisiaj, 8 godz temu
poniedziałek, 30.11.2020 15:09
poniedziałek, 30.11.2020 14:06
poniedziałek, 30.11.2020 12:38
poniedziałek, 30.11.2020 12:34
poniedziałek, 30.11.2020 12:20
poniedziałek, 30.11.2020 10:48
Mati Autogaz
Mati Autogaz
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele