Poszukiwany wypadł z okna prosto w ręce policjantów

sobota, 17.7.2021 14:00 612 0

Wrocławscy policjanci z komisariatu przy ulicy Grabiszyńskiej zostali wezwani na teren jednego z osiedli, gdzie mężczyzna miał włamać się przez okno do mieszkania znajdującego się na 2. piętrze. Wdarł się do środka, wybijając szybę w oknie, a kiedy postanowił wyjść, stracił równowagę i niefortunnie spadł na ziemię. Tam byli już policjanci i mężczyzna został zatrzymany. Jak się okazało, był osobą poszukiwaną, a w miejscu zamieszkania miał ponad 1500 porcji handlowych środków zabronionych ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii.

Policjanci z Komisariatu Policji Wrocław-Grabiszynek na początku tego tygodnia interweniowali przy jednym z bloków mieszkalnych na osiedlu w rejonie ulicy Hallera. Nad ranem czujny sąsiad zauważył, jak po parapecie okna na 2. piętrze, przechodzi jakiś mężczyzna. Zaniepokojony takim widokiem zadzwonił od razu na numer alarmowy. Mężczyzna przeszedł po parapecie dalej i włamał się do jednego z mieszkań znajdujących się na tym samym piętrze budynku.

Z tego co ustalili policjanci wynika, że aby dostać się do środka, wybił szybę w oknie. Ze względu na fakt, że nie znalazł żadnych wartościowych przedmiotów, postanowił opuścić lokal tą samą drogą. Jednak podczas wychodzenia przez okno stracił równowagę i spadł na ziemię, uszkadzając sobie kolano. W miejscu nieplanowanego przez niego lądowania byli już mundurowi.

Mężczyzna został zatrzymany, a po sprawdzeniu w policyjnych systemach informatycznych okazało się, że 24-latek jest osobą poszukiwaną celem odbycia kary pozbawienia wolności. Jednak usiłowanie włamania do mieszkania, to nie jedyny czyn, za który przyjdzie mu ponieść odpowiedzialność karną.

Policjanci sprawdzili dokładnie także miejsce zamieszkania mężczyzny, gdzie ujawnili łącznie ponad 1500 porcji handlowych różnego rodzaju substancji zabronionych ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Wykonane testy wykazały, że była to m.in. amfetamina, ecstasy oraz marihuana. Znalezione środki zabezpieczono i zostaną one poddane analizie przez biegłych.

24-letni wrocławianin został osadzony w areszcie śledczym, a teraz o jego dalszych losach zadecyduje sąd. Grozić mu może kara wieloletniego pozbawienia wolności.

sierżant Aleksandra Rodecka

Komenda Miejska Policji we Wrocławiu

Dodaj komentarz

Komentarze (0)