Poseł Mieszkowski składa zawiadomienie do prokuratury ws. ministra Kamińskiego i wicepremiera Kaczyńskiego

czwartek, 28.10.2021 13:34 561 0

27 października Krzysztof Mieszkowski, Poseł na Sejm RP, złożył do Prokuratury Rejonowej we Wrocławiu - Stare Miasto zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez służby nadzorowane przez Mariusza Kamińskiego, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, które od 7 sierpnia 2021 r. stosują niedozwoloną prawem polskim i traktatami międzynarodowymi praktykę „push back” w stosunku do uchodźców na granicy polsko-białoruskiej i tym samym, w przekonaniu posła Mieszkowskiego,  naruszają art. 118 § 2 oraz art. 118a §1 ust. 3  Kodeksu karnego.

 

Treść zawiadomienia:

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

Niniejszym zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez służby nadzorowane przez Mariusza Kamińskiego, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.

Służby te od 7 sierpnia 2021 r. stosują niedozwoloną prawem polskim i traktatami międzynarodowymi praktykę „push back” w stosunku do uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. Jednocześnie służby te, pozbawiając uchodźców dostępu do żywności i opieki medycznej, stwarzają im takie warunki do życia, które zagrażają ich biologicznej egzystencji. Te działania w szczególności przejawiły się na granicy w okolicy wsi Usnarz Górny. Działania te mają charakter intencjonalny i należy zbadać, czy nie są obliczone na wyniszczenie tej grupy ludności.

Przedstawione praktyki wskazują, że prawdopodobnym jest naruszenie przez służby nadzorowane przez Mariusza Kamińskiego, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego  art. 118 § 2 Kodeksu karnego, który stanowi:  „Kto, w celu określonym w § 1, stwarza dla osób należących do takiej grupy warunki życia grożące jej biologicznym wyniszczeniem, stosuje środki mające służyć do wstrzymania urodzeń w obrębie grupy lub przymusowo odbiera dzieci osobom do niej należącym, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności” oraz art. 118a §1 ust. 3 Kodeksu Karnego, tj. „Kto, biorąc udział w masowym zamachu lub choćby w jednym z powtarzających się zamachów skierowanych przeciwko grupie ludności podjętych w celu wykonania lub wsparcia polityki państwa lub organizacji: (…) 3) stwarza dla osób należących do grupy ludności warunki życia grożące ich biologicznej egzystencji, w szczególności przez pozbawienie dostępu do żywności lub opieki medycznej, które są obliczone na ich wyniszczenie, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.”

     

UZASADNIENIE

 Działania polskiego rządu wobec uchodźców na granicy polsko-białoruskiej to bezprawne łamanie międzynarodowych dyrektyw i konwencji, a także polskiego Kodeksu karnego. Praktyka push-back, odmowa dostępu do uchodźców organizacjom charytatywnym niosącym pomoc medyczną i materialną – jedzenia, odzieży, sprzętu biwakowego, potwierdzone w doniesieniach pracowników Rzecznika Praw Obywatelskich oraz bardzo złe, niespełniające standardów godnego traktowania warunki bytowe panujące na terenie ośrodków dla cudzoziemców to skandaliczne przejawy nielegalnych działań polskich służb, godzące w elementarne prawa człowieka. Wokół granicy odnajdywane są kolejne ciała uchodźców zmarłych z wyczerpania i wyziębienia.

 

_______________________________________
Komentarz posła Krzysztofa Mieszkowskiego:

Beztroska obojętność i moralna ślepota dopadły polskie społeczeństwo kierujące się wartościami chrześcijańskimi. Opinia publiczna zbliża się do punktu „zmęczenia tragedią uchodźczą”, pisał w 2016 roku Zygmunt Bauman.
Na granicy polsko-białoruskiej zmarło w wyniku nieudzielenia pierwszej pomocy 9 osób. Zamiast ratować umierających, Kaczyński, Błaszczak, Kamiński i Morawiecki budują mur za miliard sześćset milionów złotych. Dzienne utrzymanie uchodźcy to kwota od 30 do 70 zł - w tym 9 zł to stawka żywieniowa. W 12 tysiącach parafii w Polsce księża nie wypowiadają słowa - uchodźca. Kościół niemal solidarnie milczy. Tylko dwa senaty Uniwersytetów Wrocławskiego i Poznańskiego wyraziły swoje stanowisko wobec kryzysu humanitarnego. Podobną uchwałę podjęła Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Pozostałe ośrodki akademickie zgodnie milczą. Tymczasem rząd PiS przyjął ustawę o push-backach. Innymi słowy, Polska, jako jedyny kraj w Unii Europejskiej, zalegalizowała wyrzucanie cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę. W ten sposób rząd polski „radzi” sobie z kryzysem humanitarnym na granicy polsko-białoruskiej – naruszając konwencję genewską, unijne prawo azylowe oraz Kartę Praw Podstawowych. Szukający lepszego życia, a w tym momencie, szansy na przeżycie, uchodźcy próbujący przedostać się z terenów Białorusi do Polski, stracili prawo do złożenia wniosku azylowego. Przepisy są bezwzględne – dotyczą także dzieci. Rozkaz komendanta placówki Straży Granicznej wystarczy, by wypchniętych przez białoruskich pograniczników uchodźców, wypchnąć ponownie. Na pas przygraniczny. Faszystowskie Państwo PiS ma krew na rękach.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)