komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
PKP
MPK
LOTTO
FORUM

piątek, 15 lutego 2019

Jowity, Faustyna

Nowa Buforowa – sposób na koszmarny hardKOREK? [FOTO]

czwartek, 1.1.1970 01:00 , komentarze: 1 , odsłony: 6155

Buforowa – jedna z najbardziej zakorkowanych ulic Wrocławia wreszcie ma doczekać się kompleksowej modernizacji, wymiany nawierzchni, rozbudowy o drugą jezdnię, z priorytetem dla komunikacji zbiorowej. Inwestycja zapisana została w projekcie wrocławskiego Planu Transportowego jako priorytetowa. W założeniach ma poprawić trudną sytuację komunikacyjną tej części miasta i ułatwić codzienne dojazdy.

Projekt nowej Buforowej zakłada wybudowanie drugiej jezdni, przenoszącej ruch tranzytowy, zaślepienie części starej Buforowej i zamiany w deptak (w okolicach ul. Malinowskiego w stronę ul. Konduktorskiej), uspokojenie ruchu na dalszej części starej Buforowej poprzez progi zwalniające i wyniesione skrzyżowania (od okolic ul. Malinowskiego do os. Cztery Pory Roku), kończąc buspasem (łącznik między okolicami ul. Vivaldiego, a okolicami ul. Sarniej). Inwestycja ma objąć także budowę chodników i ścieżek rowerowych oraz instalację oświetlenia.

Obecna sytuacja komunikacyjna Jagodna jest koszmarna. Po Buforowej dziennie przejeżdża tysiące samochodów. Osiedla wyglądają jak wielki parking z domkami. Jest hałas, są spaliny. Pomimo zwiększenia częstotliwości w szczycie, autobusy nie są atrakcyjnym środkiem transportu i nie stanowią alternatywy dla samochodów, ponieważ tak samo jak one utykają w korkach. Aktualnie budowane są nowe bloki, w których wkrótce zamieszka około 5000 nowych osób, co sprawi, że na Buforowej pojawi się jeszcze więcej pojazdów.

Co inwestycja zmieni dla kierowców i mieszkańców? Poza nową nawierzchnią, ścieżkami rowerowymi, chodnikami i oświetleniem – absolutnie nic. Wąskie gardła, choć przesunięte bliżej granic miasta, wciąż będą powodowały korki. Wzrost liczby użytkowników samochodów także nie poprawi tej ciężkiej sytuacji. Transport publiczny otrzyma priorytet wyłącznie na krótkim odcinku, na pozostałej części (od okolic ul. Vivaldiego, aż do Świeradowskiej) nie będzie odseparowany od ruchu samochodowego – czyli autobusy nadal będą utykać w korkach, tak samo jak obecnie. Szansa na jakąkolwiek pozytywną zmianę zostanie zmarnowana.

Czy sytuację na drogach poprawiłaby kompletna przebudowa trasy, tak aby w każdą stronę były co najmniej po dwa pasy? Na początku tak - mieszkańcy Jagodna przez chwilę odczuliby ulgę. Jednak po niedługim czasie ruch na tej trasie zwiększy się, a korki, choć częściowo znikną z Jagodna, pojawią się bliżej centrum. Ponadto trasa ta będzie przenosić ruch z Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, co przyczyni się do wzrostu liczby samochodów. Rezultatem będzie spowolnienie ruchu w tym rejonie miasta.  

Najlepszym rozwiązaniem dla tego niemal 15000 osiedla byłaby budowa torowiska tramwajowego – powinno być ono zaprojektowane i wybudowane w ramach tej inwestycji (jako pas autobusowo-tramwajowy). Dzięki temu powstałaby wydzielona trasa dla komunikacji zbiorowej, której użytkownicy mogliby szybciej i sprawniej dojeżdżać do miasta. Torowisko powinno zostać zakończone pętlą połączoną z parkingiem Park and Ride oraz możliwością przesiadki na autobus. Węzeł ten powinien być zlokalizowany możliwie blisko granic miasta – np. w okolicach ul. Kiepury. W rezultacie część kierowców kierowałoby się na parking, a stamtąd mogliby dojeżdżać do centrum szybkim tramwajem. Przy wykorzystaniu dofinansowania z Unii Europejskiej całkowity koszt budowy prawdopodobnie byłby podobny do planowanych aktualnie środków, a oprócz remontu drogi mieszkańcy otrzymaliby także sprawny transport publiczny. Korzyści? Ogromne! Nowi mieszkańcy nie byliby skazani na HardKorek oraz ograniczony zostałby napływ samochodów od tej strony miasta. Na takie innowacyjne rozwiązanie czekają mieszkańcy Wrocławia!

W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć o możliwości budowy trasy wyłącznie dla autobusów, co byłoby tańsze od tramwaju. Po porażce projektu Metrobus urzędnicy raczej nie będą skłonni do proponowania tego rozwiązania, jednak pod pewnymi warunkami miałoby ono szansę powodzenia. Przede wszystkim trasa musiałaby spełniać wszelkie założenia stawiane przed tramwajami – pojemność, szybkość przejazdu, wysoka częstotliwość (także poza szczytem), sięgająca taktu 6 minut w szczycie. Trasa autobusowa musiałaby być odseparowana od ruchu, bez sygnalizacji świetlnych lub z bezwzględnym priorytetem. Wadą tego rozwiązania są mniejsze zdolności przewozowe, niż w przypadku tramwaju. 

Obecny projekt za ogromne pieniądze powiela wady stanu istniejącego. Nie przyspieszy pojazdów komunikacji zbiorowej, nie da możliwości szybkiego przemieszczania się do centrum, nie spowoduje spadku liczby samochodów osobowych.

Jednym zdaniem – prawie 60 milionów złotych, które nie przyniosą oczekiwanego rezultatu. Jedyna alternatywa – komunikacja zbiorowa – jest pomijana. W ten sposób urzędnicy zamiatają problem pod dywan i udają, że nie istnieje. Prawdziwy kłopot w tym, że ruch narasta, na wielu wlotach jednocześnie, wciąż bagatelizowany. Tego zarządzający miastem nie chcą widzieć.

---

O autorze:

mgr inż. Patryk Wrona – absolwent kierunków Transport oraz Zarządzanie i Inżynieria Produkcji (specjalność Logistyka Stosowana) na Politechnice Wrocławskiej. Interesuje się systemami transportu pasażerskiego, analizuje problemy i szuka rozwiązań dla komunikacji zbiorowej we Wrocławiu. Zawodowo zajmuje się projektami i badaniami w transporcie pasażerskim.

Jeśli interesuje Cię temat związany z transportem pasażerskim i chcesz go poruszyć na łamach naszego portalu – napisz na adres wroclaw@doba.pl, w temacie wpisując Między nami pasażerami. Na wszystkie pytania odpowie nasz dyżurny specjalista od transportu pasażerskiego.

 

 

Wasze komentarze


czwartek, 14.2.2019 09:09
2
poniedziałek, 11.2.2019 08:40
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
Praca na GoWork
Praca na GoWork
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele