Impel ogrywa Muszyniankę 3:1

czwartek, 1.12.2016 08:57 1311 0

Impel Wrocław pokonał na swoim parkiecie Polski Cukier Muszynianka Enea 3:1 przerywając tym samym serię dwóch ostatnich porażek w Orlen Lidze. Siatkarki Marka Solarewicza problemy miały tylko w jednym secie.

Po dwóch nieudanych meczach pod rząd Impelki chciały powrócić na ścieżkę wygrywania. Ich dzisiejszy rywal, zespół z Muszyny, to ekipa ze środka ligowej tabeli jak najbardziej do ogrania, zwłaszcza przed własną publicznością w Hali Orbita. Już pierwsze akcje pokazały z jakim agresywnym nastawieniem na to spotkanie wyszły wrocławianki. Imponująca seria punktowa pozwoliła im wyjść na prowadzenie 7:0. Goście zdobyli pierwszy punkt dopiero po błędzie Megan Courtney na zagrywce. To jednak nie wyprowadziło z równowagi zawodniczek Marka Solarewicza, które kontynuowały pewny marsz w stronę wygrania pierwszej partii. W połowie seta ich przewaga wynosiła już 9 punktów (13:4). W Impelu w tej fazie meczu funkcjonowało niemal wszystko – od ataków z obu skrzydeł Kasi Koniecznej po skuteczne „gwoździe” wbijane przez Agnieszkę Kąkolewską spod siatki. Od stanu 14:6 coś się jednak delikatnie zacięło w grze gospodarzy i siatkarki z Muszyny potrafiły zmniejszyć różnicę do dwóch punktów. Po akcji środkowej przyjezdnychMai Savićna tablicy świetlnej widniał wynik 19:17 i zanosiło się na wyrównaną końcówkę, o czym jeszcze na początku seta kibice w Orbicie nawet nie myśleli. Impelki na te ostatnie akcje zachowały zimną krew i potrafiły dobić rywalki. Taktyczna zmiana z wpuszczeniem Aleksandry Sikorskiej na zagrywkę po raz kolejny w tym sezonie zdała egzamin. Wrocławianki wygrały tę partię 25:19 wykorzystując już pierwszą piłkę setową.

Kolejny set przebiegał zgoła odmiennie od pierwszego. Już sam początek niezwykle wyrównany, w którym to Muszynianka częściej przebywała na prowadzeniu, ale Impelki nie pozwalały swoim rywalko odskoczyć na więcej niż dwa „oczka”. Od wyniku 11:11 Wrocławiankom podobnie jak w inauguracyjnej partii przytrafił się przestój, który pozwolił Muszynie znacząco uciec z punktami. Przy stanie 12:17 Marek Solarewicz próbował ratować sytuację przerwą na żądanie, co po części przyniosło zamierzony efekt – udało się bowiem złapać kontakt z rywalkami(16:18) Końcówkę tym razem lepiej rozegrały podopieczne trenera Bogdana Serwińskiego. Na wysokim procencie skuteczności na siatce prezentowała się Marina Cvetanović, zarówno blokiem jak i atakami z pierwszej linii dostarczała punkty swojemu zespołowi. Impelki, pomimo ambitnej walki o każdą piłkę musiały uznać wyższość gości w tym secie, którzy zwyciężyli 25:20.

Wszystko wróciło do normy już w kolejnej odsłonie meczu, Impelki wyszły na prowadzenie już po pierwszej akcji, którą soczystym atakiem w dziewiąty metr zakończyła Megan Courtney. Tego prowadzenia nie oddały już do końca. Znakomite zawody rozgrywała Kąkolewska budząc strach pod siatką swoim olbrzymim zasięgiem w bloku. Micha Hancock na rozegraniu widząc dobrą dyspozycję swojej koleżanki często wykorzystywała ją także w ataku, a ta odwdzięczała się kolejnymi punktami. Przy wyniku 16:11 Courtney posłała asa serwisowego i wydawało się, że odebrała rywalkom tym zagraniem chęć do dalszej gry. Impelki ostatecznie zwyciężyły w tym secie, choć w końcówce odrobinę się męczyły wykorzystując dopiero czwartą piłkę setową. 25:22 i w całym meczu 2:1 dla Impelu.

Czwarty set to już prawdziwa demolka przeprowadzona na zespole z Muszyny. Chociaż to przyjezdne objęły dość szybko prowadzenie 2:0, to stanowiły jedynie tło dla znakomitych Impelek. Swój „show” kontynuowała Kąkolewska, która za swoją dyspozycję w tym meczu otrzymała nagrodę MVP całego spotkania. Niecałe dwadzieścia minut wystarczyło Impelkom, aby rozprawić się z Muszynianką. Wynik 25:11 w czwartej partii w pełni odzwierciedla to, co się działo na parkiecie. Bezbłędna Natalia Mędrzyk i wszystkowidząca na rozegraniu Hancock wyprowadzały kolejne ciosy na coraz bardziej blednącego z każdą piłką przeciwnika. Na ostatnie fragmenty meczu szansę na zaprezentowanie się na parkiecie otrzymała Izabela Bałucka także dokładając swoją cegiełkę do tego okazałego zwycięstwa. Impel Wrocław pokonuje Polski Cukier Muszynianka Enea 3:1 i dzięki temu pozostaje na trzecim miejscu w ligowej tabeli Orlen Ligi.

Impel Wrocław - Polski Cukier Muszynianka Enea Muszyna 3:1 (25:19, 20:25, 25:22, 25:11)

Impel: Hancock, Mędrzyk, Courtney, Ptak, Kąkolewska, Konieczna, Sawicka (libero) oraz Sikorska, Kossanyiova,

Muszynianka: Wilk, Wójcik, Cvetanović, Sredić, Savić, Wawrzyniak, Medyńska (libero) oraz Rabka, Sosnowska, Łyszkiewicz, Szabo

źródło: Wrocław pl

Dodaj komentarz

Komentarze (0)