9 chirurgów zwolniło się z Dolnośląskiego Centrum Onkologii. W grudniu odchodzi też ordynator

poniedziałek, 8.12.2014 12:50 6370 0

9 chirurgów złożyło wypowiedzenie z Dolnogośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu. Niepewna jest również sytuacja ordynatora oddziału chirurgicznego – dr Marka Bębenka.

Jak czytamy w oświadczeniu lekarzy DCO - "ordynator oddziału i kilku jego asystentów zostało poproszonych o opuszczenie oddziału w dniu 8.12.14 bez konieczności dalszego świadczenia pracy".

- Jeszcze nie złożyłem wypowiedzenia – mówi Doba.pl dr Marek Bębenek. – Szpital nas nie chce, ja jednak zostanę w placówce do końca grudnia ze względu na pacjentów. Jestem również otwarty na rozmowy. Ten problem powinien zostać rozwiązany przez urząd marszałkowski – dodaje Bębenek.

 Fot. DCO

 

 OŚWIADCZENIE LEKARZY DCO

Dyrekcja Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu od kilku miesięcy wprowadza restrukturyzację na odziałach zabiegowych bez konsultacji z chirurgami. Chirurdzy z oddziału I zostali poinformowani miesiąc temu o planowanych zmianach.

Wprowadzający zmiany nie są chirurgami, a osoba odpowiedzialna za restukturyzację jest lekarzem radioterapeutą. Zmiany mają polegać na zmniejszeniu ilości łóżek w oddziałach chirurgii onkologicznejz 36 do 22. Kosztem zmniejszenia ma powstać nowy oddział leczenia raka piersi i ma zwiększyć się ilość łóżek na ginekologii. Z tego wynika, że nie wzrośnie liczba łóżek zabiegowych z Centrum Onkologii, jak twierdzi Dyrekcja, tylko będzie taka sama.

Zmniejszy się natomiast liczba łóżek w oddziałach chirurgii onkologicznej, co znacznie opóźni leczenie chorych.

Obecnie czeka na leczenie tylko w Odziale Chirurgi Onkologicznej I 250 osób, a w całym szpitalu 700 chorych.

W rozwiązywanym Oddziale Chirurgii I wykonywane są procedury wysokospecjalistyczne:

- zabiegi odtwórcze piersi - wszczepianie protez

- zabiegi onkoplastyczne

- biopsje gruboigłowe guzów wątroby

- termoablacja przerzutów do wątroby przezskórna i na otwarto

-operacje raków odbytnicy w rektoskopie opercyjnym -TEM (transanal endoscopic  microsurgery)

- dootrzewnową chemioterapię w hipertermii w przerzutach noworowru do jamy brzusznej  - HIPEC (hipertermic intraperitoneal chmotherapy)

Jesteśmy jedynym oddziałem na Dolnym Śląsku, który wykonuje te procedury. Zespół budowaliśmy przez 19 lat, a część procedur wprowadziliśmy pomimo opieszałości i wyraźnej niechęci Dyrekcji DCO.

Kto będzię wykonywał te zabiegi po rozwiązaniu oddziału ?

Najbliższe miejsca w których można leczyć pacjentów przy użyciu procedury HIPEC to Kraków i Lublin lub Warszawa, a procedurę TEM chorzy będą mieli dostępną w Krakowie. W procedurach tych musi uczestniczyć bardzo dobrze i specjalistycznie wyszkolony chirurg – nikt na Dolnym Śląsku spoza naszego zespołu jak dotąd nie wykonywał takich zabiegów.

Jak dotąd nie powstał żaden dokument sygnowany przez Dyrekcję DCO dotyczący zasad restrukturyzacji oddziałów zabiegowych. Informacje przekazywane są w formie, ustnej, najczęściej w formie plotki i nie mają żadnych cech świadczących o profesjonalnym zarządzaniu.

Obecnie dyrekcja prowadzi politykę naboru chirurgów z zewnątrz, w tym emerytów, celem zastąpienia specjalistów w najlepszym okresie czynności zawodowej chirurga to jest między 38 a 59 lat. Personel całego szpitala jest zdezorientowany i zastraszony. Z tego powodu prawdopodobnie żadna inna grupa zawodowa poza radioterapeutami, którzy są w sporze sądowym z dyrekcją, nas nie poparła.

Obecnie złożyło wypowiedzenia 9 z 9 lekarzy rzeczywiście pracujacych na oddziale,  jedna pielęgniarka idąca na emeryturę, idzie na nią na znak protestu, a nie dlatego że musi. Ordynator oddziału i kilku jego asystentów zostało poproszonych o opuszczenie oddziału w dniu 8.12.14 bez konieczności dalszego świadczenia pracy.

Nie zrobili tego, motywując swoje pozostanie koniecznością leczenia chorych, którzy aktualnie leżą w oddziale i oczekują na wcześniej zaplanowane operacje.

Nie chcemy odejść ze szpitala, pozostawiając nie załatwione wcześniej podjęte zobowiązania.

Zarobki chirurgów w DCO są bardzo niskie, w związku z tym aby utrzymać siebie i rodziny oraz opłacać szkolenia (szpital nie refunduje wyjazdów na szkolenia i zjazdy), każdy z nas musi pracować po południu w różnych miejscach. Nie jest przestępstwem, że ktoś angażuje się zawodowo  w swoim wolnym czasie, w którym nadal walczymy o zdrowie i życie pacjenta.

Niestety, jak dotąd, nie znajdujemy partnera do poważnej rozmowy dotyczącej dalszego rozwoju DCO. Jeśli problem nie zostanie rozwiązany i styl zarządzania szpitalem onkologicznym nie ulegnie zmianie, z całą pewnością ucierpią na tym pacjenci onkologiczni naszego regionu, głównie poprzez ograniczenie dostępności do usług onkologicznych.

 

Dyrekcja DCO, w oświadczeniu, tłumaczy decyzję o redukcji łóżek na chirurgii onkologicznej I potrzebą przeniesienia oddziału ginekologii onkologicznej z dwóch pięter na jedno i utworzenia Oddział Ginekologii Onkologicznej z pododdziałem leczenia chorób piersi czyli tzw. Breast Unit. 

 

OŚWIADCZENIE DYREKCJI DCO

Na wniosek Urzędu Marszałkowskiego z dnia 11.04.2014 r. Dolnośląskie Centrum Onkologii we Wrocławiu zostało zobowiązane do stworzenia założeń regionalnego programu onkologii na Dolnym Śląsku i wskazane do pełnienia funkcji koordynatora tego systemu. Posiadamy w DCO (z uwagi na uwarunkowania lokalowe i brak zgody na rozbudowę obecnego budynku DCO) tylko 4 sale operacyjne i ok. 99 łóżek dla oddziałów zabiegowych (ginekologii i chirurgii). Wykonujemy ok. 3000 operacji ginekologicznych i chirurgicznych rocznie. Nie można wobec tego liczyć, że DCO zoperuje wszystkich pacjentów z Dolnego Śląska z nowotworami, gdyż liczba nowych zachorowań na nowotwory to ponad 12 tysięcy rocznie! Nie można więc zarzucać DCO odsyłania pacjentów z nowotworami. Jest to niezbędny i zwyczajowy podział obowiązków pomiędzy poszczególne ośrodki. DCO jest za to dominującym ośrodkiem radioterapii i chorzy wymagający radioterapii są przyjmowani w DCO na bieżąco. Wobec powyższego, reorganizacja pionu zabiegowego DCO musi skutkować skoncentrowaniem sił na nowotworach, w których leczeniu DCO jest ośrodkiem najwyższych kompetencji.

Analiza danych wskazuje, że DCO jest ośrodkiem, uzyskującym wyższe niż średnie wyniki leczenia w zakresie nowotworów ginekologicznych (zwłaszcza rak jajnika, rak trzony i szyjki macicy), nowotworów piersi, okrężnicy i odbytnicy oraz czerniaka skóry. Faktem jest również 3?miesięczny czas oczekiwania na leczenie w Oddziałach Chirurgicznych DCO  oraz aż 6?miesięczny w Oddziale Ginekologii Onkologicznej! Kolejnym problemem jest posadowienie Oddziału Ginekologii Onkologicznej na dwóch piętrach co jest niezgodne z przepisami i zmniejsza liczbę sal chorych. Sytuacja powyższa wymagała odpowiedniej restrukturyzacji ośrodka. Postanowiono utworzyć piętro nowotworów kobiecych: Oddział Ginekologii Onkologicznej z pododdziałem leczenia chorób piersi czyli tzw. Breast Unit. Na oddzielnym piętrze postanowiono zlokalizować Oddziały Chirurgiczne. Propozycję utworzenia zespołu zajmującego się  leczeniem chorych na raka okrężnicy i odbytnicy (tzw. Colorectal Cancer Unit) złożono Panu dr hab. n. med. Markowi Bębenkowi. W odpowiedzi Pan Doktor zwolnił się z pracy bez podania przyczyn.

Na obu Oddziałach Chirurgicznych wydzielono osobne sale dla chorych na raka piersi, aby m.in. zminimalizować ryzyko powikłań zapalnych. Niestety ten stan rzeczy nie przetrwał długo, dlatego trzeba było szukać innych rozwiązań – zaplanowano wydzielenie ok. 21 łóżek zadedykowanych kobietom z guzami piersi. Ponadto należało Oddział Ginekologii Onkologicznej ulokować na jednym poziomie, a nie jak dotychczas na dwóch piętrach. Ograniczona powierzchnia oddziałów zabiegowych stała się trudnym wyzwaniem, niemniej przy dobrej współpracy z kierownikami oddziałów zabiegowych i zrozumieniu w jakim kierunku idzie chirurgia onkologiczna, można by szybko wypracować dobre i odczuwalne rozwiązania.   Rozmowy z kierownikami trzech oddziałów zabiegowych toczyły się bardzo długo i nigdy nie padła inna kontrpropozycja, ani też jakiekolwiek zaniepokojenie reorganizacją. Nie mamy w posiadaniu opinii konsultanta w dziedzinie chirurgii onkologicznej (dr hab. n. med. Marek Bębenek), który w przypadkach jakichkolwiek wątpliwości miał prawo, a nawet obowiązek, wyrazić swoją opinię. Co więcej, Pan dr hab. n. med. Marek Bębenek niecały miesiąc przed nagłym zawiadomieniem Dyrekcji DCO o rezygnacji z pracy podpisał się na piśmie skierowanym do Pana Marszałka Województwa Dolnośląskiego popierającym obecną Dyrekcję DCO i jej działania. Jego podpis  z dnia 29 X b.r. widnieje na ww. dokumencie jako pierwszy wśród podpisów pozostałych Kierowników Oddziałów DCO. Tym bardziej nie powinien dziwić więc fakt, że Dyrekcja DCO ze zdumieniem przyjęła nagłą  decyzję Kierownika Oddziału Chirurgii Onkologicznej I dra hab. n. med. Marka Bębenka o złożeniu rezygnacji z pracy przez niego oraz jego zespół. Jak wiemy, towarzyszyło temu intensywne zainteresowanie medialne, które rozbudziło niepotrzebny niepokój wśród pacjentów. To bardzo przykre, że rezygnują z pracy koledzy tyle lat związani z Dolnośląskim Centrum Onkologii. Ich motywy nie są dla nas zrozumiałe. Tak się składa, że ten oddział w ostatnim czasie, dzięki Dyrektorowi DCO został wyposażony w drogie urządzenie do leczenia chorych z zawansowana chorobą tj. HIPEC. O problemach nurtujących tą grupę zawodową dowiedzieliśmy się z Pisma wystosowanego m.in. do Urzędu Marszałkowskiego. Na naradach kadry kierowniczej, Kierownik Oddziału nigdy nie zgłaszał żadnych uwag. Nigdy też on, ani pozostali chirurdzy nie kontaktowali się z Dyrekcją. Doszło więc do pominięcia drogi służbowej w rozwiązywaniu wewnętrznych problemów. Czy to dobra praktyka? Wobec tych nagłych wydarzeń, zmuszeni zostaliśmy do podejmowania  szybkich decyzji reorganizacyjnych, których celem jest zapewnienie naszym chorym szybszego i bezpiecznego leczenia. Nie jest prawdą, że planuje się likwidację jednego z dwóch oddziałów chirurgii onkologicznej. Nie zmniejszy się też liczba ogólna łóżek a nawet nieco się zwiększy. Przykładem może być Oddział Ginekologii Onkologicznej, który powiększył się z 27 do 34 łóżek.

Pan dr hab. n. med. Marek Bębenek zwrócił się z podaniem o rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron z dniem 31.12.1014 r. W związku z tym negocjacje warunków rozwiązania umowy o pracę na mocy porozumienia stron, pozostają w kompetencji obu stron stosunku pracy. W ramach takich negocjacji Dyrektor DCO zaproponował wykorzystanie przysługującego Panu dr hab. n. med. Markowi Bębenkowi urlopu wypoczynkowego od 8.12.2014 r. Z uwagi na to, że Pan dr hab. n. med. M. Bębenek nie przyjął tej propozycji, Dyrektor DCO przychylił się do pierwotnej propozycji Pracownika i wyraził zgodę na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron z dniem 31.12.2014 r. Czynności, które podjął Dyrektor DCO w tej sprawie nie naruszyły obowiązujących przepisów prawnych.

Warto podkreślić, że Dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii nie był inicjatorem rozwiązania umów o pracę z zespołem specjalistów, pracujących na Oddziale Chirurgii Onkologicznej I. To nie Dyrekcja pozostawiła pacjentów bez opieki. Wobec tych nagłych wydarzeń, zaistniała konieczność szybkich decyzji, których celem jest zapewnienie naszym chorym pełnej opieki.

Pozostały w DCO kilkunastoosobowy zespół doświadczonych specjalistów z zakresu chirurgii onkologicznej opracował  program dostosowawczy, zapewniający pełne zabezpieczenie naszych pacjentów na dotychczasowym wysokimpoziomie, zarówno tych hospitalizowanych, jak i zgłaszających się do Specjalistycznej Przychodni Onkologicznej. Równolegle kontynuuje się restrukturyzację dostosowaną do wchodzącego w dniu 1 stycznia 2015 roku tzw. „pakietu onkologicznego”. Dyrekcja DCO musi więc zdążyć do 1 stycznia i trudno wyobrazić sobie wspólne działania z osobami, które nie planują swojej przyszłości w Dolnośląskim Centrum Onkologii. Czy w momencie podejmowania swoich decyzji, na pewno mieli na uwadze dobro pacjenta?

Adriana Boruszewska Doba.pl

Dodaj komentarz

Komentarze (0)