ZACZYTANI... "Mój rok relaksu i odpoczynku"

piątek, 18.6.2021 09:30 650 2

Wisława Szymborska, noblistka 1996 r.,  powiedziała niegdyś, że „czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”. Idąc tym tropem ząbkowickie bibliotekarki prezentują Państwu książki ciekawe, ważne, dyskutowane, wydane w ostatnim czasie. Dzisiaj lekturę poleca Elżbieta M. Horowska. 

Ottessa Moshfegh, Mój rok relaksu i odpoczynku, Warszawa 2020 Pauza

 

Okładka książki przedstawia reprodukcję obrazu XVIII-wiecznego malarza angielskiego. To portret młodej kobiety, w którym uwagę przykuwają przede wszystkim oczy. Moim zdaniem  wyrażają rezygnację, jakiś stan nieobecności, poddanie się. Polski wydawca, firma <Pauza>(nowa oficyna specjalizująca się w prozie zagranicznej z wyższej półki, jak wydawca pisze o sobie) doskonale zestawił zawartość okładki książki z treścią, którą książka zawiera. Śmiało też dodam, że polska okładka jest ciekawsza od oryginału.

Ottessa Moshfegh (czyt. Moszfeg) ze swoją powieścią jest obecna w wysokonakładowych gazetach oraz jest  przedmiotem zainteresowania krytyki literackiej. To jej druga powieść. Od razu dorzucę, że bardzo niezwykła, o oryginalnym pomyśle fabularnym.

Bohaterką jest dziewczyna bez imienia (utwór napisano w pierwszej osobie), piękna, naturalna blondynka, z bardzo dobrą figurą, bogata, o dobrym pochodzeniu, mieszkanka niezłej dzielnicy Nowego Jorku, zatrudniona w artystowskiej modnej galerii sztuki. Znudzona swoją pracą, po niespodziewanej stracie w krótkim czasie obojga rodziców, postanawia przebudować swoje życie. Wymyślając naprawdę oryginalną drogę do nowego ja. Nurzając się (tak) w owym rozwiązaniu wraca wspomnieniami do dzieciństwa, czasu studiów, relacji ze swoją jedyną przyjaciółką Revą oraz związku (?) z chłopakiem o imieniu Trevor. Rzecz dzieje się – jak wskazuje tytuł – przez długi rok, nie bez przyczyny wybrany. Akcja zamyka się po 11 września 2001 r., tragicznym, bo zakończonym atakiem na World Trade Center. Wbrew tytułowi nie jest to czas ani relaksu, ani odpoczynku. Raczej rezygnacji i niebytu.

Z książki O.Moshfegh można wyczytać parę wniosków. Na przykład taki, że młodzi ludzie nie potrafią (nie chcą?) już funkcjonować bez używek, bez gadżetów i większych udogodnień cywilizacji. Że budują swoje relacje bez szczerości, empatii, za to ze sporą dozą egoizmu. Co skutkuje związkami płytkimi, nastawionymi na branie. I wszystko jedno, czy dotyczy miłości, czy przyjaźni. Prawdopodobnie żadna potencjalna czytelniczka książki nie chciałaby takiej przyjaźni jak opisana. A już na pewno każdy zdrowo myślący człowiek od razu zwróci uwagę na toksyczność związku z Trevorem, typem spod znaku <zimny drań> (tylko bez wdzięku drania z popularnej piosenki). Powieść Moshfegh, jednym zdaniem, to jeszcze jeden literacki przykład braku normalnych, zdrowych relacji między ludźmi. Kiedyś mówiło się o humanizmie. Dzisiaj to wszystko jest zdecydowanie odhumanizowane. Chociaż, jak się okazuje w finale, żaden człowiek nie jest w stanie zrealizować swoich planów bez pomocy innego człowieka.

O.Moshfegh boleśnie zobrazowała relacje rodzinne bohaterki. Bardzo rzadko i w życiu i w literaturze zdarza się odrzucenie dziecka przez matkę. To niejako wbrew naturze. Tutaj aż nazbyt wyraziście autorka opisała chorą relację z matką. Dziewczynka od początku była niekochanym dzieckiem kobiety, która miała wysokie aspiracje życiowe, a skończyło się niechcianą ciążą. Co prawda ojciec dawał córce ciepło i oparcie, ale jego praca zawodowa wyganiała go na długie godziny z domu. Smutny to obraz dzieciństwa. Konsekwencją może być takie wyalienowanie, którego bohaterka doświadcza. Jej zainteresowania artystyczne miały ją uratować. Tymczasem środowisko związane ze sztuką pełne jest ludzi o wyrafinowanych apetytach, marzeniach o spektakularnym sukcesie, tworzących ekscentryczne dzieła skierowane do bardzo wąskiej grupy odbiorców.

„Mój czas odpoczynku i relaksu” to bardzo ważna książka. Oczywiście nie z gatunku – literatura lekka, miła i przyjemna. Ale zapewniam, że nikogo nie pozostawi obojętnym. Będzie się ją długo pamiętało, bowiem skłania do refleksji i dyskusji.

 

 

Elżbieta M. Horowska

Książka jest wypożyczana przez Bibliotekę Publiczną w Kamieńcu Ząbk.,  szukaj jej także w swojej bibliotece!

Odwiedź także funpage Ząbkowickie bibliotekarki, gdzie znajdziesz literackie ciekawostki i  konkursy! 

Przeczytaj komentarze (2)

Komentarze (2)

Dobra Pani piątek, 18.06.2021 21:57
Marzy mi się taki rok i tak elastyczny psychiatra. Czytałam...
Czytelniczka piątek, 18.06.2021 13:54
Recenzja ciekawa, aż chce się sięgnąć po tę książkę.