ZACZYTANI... Mariusz Ziomecki "Mr. Pebble i Gruda" [FRANCUSKI SZYK do wygrania]

środa, 1.10.2014 14:02 3899 0

Badania wskazują, że 56% Polaków nie czyta książek. Bądź kimś wyjątkowym, dołącz do tych, którzy czytają! Sięgnij po książkę rekomendowaną przez ząbkowickie koło Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich  i WYGRAJ nowości Księgarni MATRAS. Dzisiaj lekturę poleca Elżbieta M. Horowska.

 

Dzisiejsza książka z kilku powodów jest wyjątkowo niezwykła. W języku bibliotekarskim mogłaby uchodzić za tzw. cegłę (gruby tom, liczy 900 stron!), gdyby nie jej zawartość, która w żadnej chwili nie pozwala porzucić lektury.

Autor dał się poznać przede wszystkim jako dziennikarz; mniej jako pisarz. Tutaj ujawnia się również jako dobry – może nawet bardzo dobry (nie mnie to oceniać) – twórca wierszy. Do nich, konkretnie do jednego nawiązuje niekoniecznie szczęśliwy tytuł powieści. Chodzi o krótkie strofy Williama Blake’a, którymi poprzedzona jest książka, a których interpretację uważny/-a czytelnik/-czka znajdzie na str. 429. Nawiasem mówiąc odwołanie się do Blake’a jeszcze raz dowodzi ponadczasowości jego poezji. Olga Tokarczuk swoją ostatnią prozę zatytułowała wprost cytując poetę („Prowadź swój pług przez kości umarłych”). Napisałam, że Ziomecki niekoniecznie trafnie nazwał swoją, w wielu aspektach, doskonałą powieść. Do mnie tytuły odwołujące się do imion, czy nazwisk bohaterów nie przemawiają. Są, chciałoby się powiedzieć banalne, nieciekawe. Nie mają mocy przyciągania. Dobrze, że w tym przypadku z pomocą przychodzi okładka. Bardzo oryginalna. Ilustracja przedstawia dziewczynę, o melancholijnym spojrzeniu. Elementem dominującym, pobudzającym wyobraźnię jest cierniowa korona oplatająca jej głowę, korona z wetkniętymi różami. Jest jeszcze coś. W piersi dziewczyny zieje czarna dziura. Druga tkwi nad jej głową. Po przeczytaniu całości detale ilustracji stają się czytelne. Wszystko ma swój głęboki sens.

Powieść Ziomeckiego umieściłabym na półkach, gdzie stoją epopeje. Gdyby zliczyć wszystkie nitki fabuły, opowiedziane historie snują się przez blisko sto lat. Obejmują cztery pokolenia. Przewijają się wątki historyczne, osobiste, rodzinne. Jest dramatyzm odbudowy państwowości polskiej po odzyskaniu niepodległości po rozbiorach. Tragedia i martyrologia drugiej wojny światowej. Posępność, beznadzieja ale i entuzjazm ponownego dźwigania kraju w czasach stalinizmu. Najpogodniejsze, mimo politycznej rzeczywistości, są wątki osadzone w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. To psychologicznie uzasadnione. Każdy lubi wracać myślami do szczęśliwego dzieciństwa i górnej/chmurnej młodości. Ziomecki pisząc o sprawach „Solidarności” robi to jakby z własnego punktu widzenia, jak uczestnik tych wydarzeń, którym być może był. Powieść fabularnie natomiast zaczyna się za oceanem, gdzieś w okolicach Detroit. Tam historyczna zawierucha zagnała głównego bohatera. Dopiero w następnych rozdziałach narracja się cofa. Nierzadki to przecież zabieg literacki.

Przez karty powieści przewija się rzesza postaci. Niektóre z nich są jak najbardziej realne, zapisały się dobrze i źle w historii Polski. Ale tutaj sytuują się jakby na marginesie. Marginalny a jakże zabawny jest epizod z udziałem Pabla Picassa. Na ile zmyślona, a na ile prawdziwa to opowieść? Najważniejszy wszakże jest główny bohater, tytułowy Mr. Pebble, jego liczna i ekscentryczna rodzina oraz równie oryginalni przyjaciele. Z sentymentem, chciałoby się powiedzieć – z miłością narrator i główna postać w jednej osobie, prowadzi czytelnika przez meandry (dosłownie i w przenośni) Mazowsza i rzeki Drwęcy. Najcieplejsze są partie poświęcone przygodom dzieciństwa i wczesnej młodości. Tutaj czeka na czytelnika spora dawka humoru wywołująca kaskady śmiechu.

Książkę „Mr. Pebble i Gruda” polecam wszystkim złaknionym soczystych, mięsistych opowieści. Także tym, którzy pogłębiają swoją wiedzę historyczną o naszym kraju. Niewątpliwie jest to lektura wymagająca już pewnych podstaw, choćby na szkolnym poziomie. Ziomecki niejeden raz uzupełni oczywiste braki. Przecież rzadko kto z czytających powieści jest zawodowym historykiem. Zapewniam wciągającą od pierwszej kartki lekturę.

Elżbieta M. Horowska

 

Książka jest wypożyczana przez Bibliotekę Pedagogiczną w Ząbkowicach Śląskich, szukaj jej także w bibliotece w swoim mieście!      

 

Rekomendacji następnej książki szukajcie na Doba.pl za dwa tygodnie!

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

A DLA NASZYCH CZYTELNIKÓW DO WYGRANIA DWIE KSIĄŻKI OD KSIĘGARNI MATRAS!!!

Recenzja książki opracowana została przez Renatę Lizurej z księgarni Dolnośląskiej z Wrocławia

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Francuski szyk! Zostań własną stylistką

Isabelle Thomas, Frederique Veysset

Wydawnictwo Literackie

"Elegancja nie zależy od majątku, stanowi o niej wdzięk i inteligencja".

 To zdanie (Bertranda Burgalata), stanowi kwintesencję tego, czym jest francuski szyk i  nie przez przypadek znalazło się w poradniku o takim właśnie tytule.

            Francuzki uchodzą za najelegantsze i najlepiej ubrane kobiety świata. Ta renoma utrzymuje się od dziesiątek lat i nic nie wskazuje na to, aby miało się coś w tej materii zmienić. Najbardziej rozpoznawalne cechy mody z nad Sekwany to naturalność, harmonia,  oryginalność i wysokiej jakości wykonanie oraz materiały. Nic więc dziwnego, że kobiety z innych krajów, w tym także nasze rodaczki, chcą się od paryżanek uczyć, jak w każdych okolicznościach wyglądać pięknie.

            Isabelle Thomas i Frederique Veysset autorzy poradnika "Francuski szyk!" udowadniają, że elegancji można, a nawet trzeba się nauczyć. Niestety, nie wystarczy kilka głównych zasad, jak próbują nam wmówić kolorowe tabloidy, niezbędna jest tu inteligencja, intuicja i luz.

Właściwie nie istnieją żadne schematy piękna i uroku. Przepytywani przez autorów książki "specjaliści" od mody: krawcy, fryzjerzy, projektanci strojów i dodatków, zgadzają się w tej jedynej kwestii. Poza tym każdy ma własny niepowtarzalny punkt widzenia. Jeśli chodzi o podstawowe zasady ubioru, to należy stosować się do nich równie często, jak i je łamać. Po za tym mieć otwartą głowę i być kreatywnym.

            "Francuski szyk!" nie jest typowym "manualem", choć znajdziemy w nim wypunktowane rady i przestrogi. Główną jego część zajmują konkretne propozycje strojów i zestawień, a także wypowiedzi ludzi znanych z francuskiego świata mody. Dają one możliwość całościowego zrozumienia tego czym jest paryska elegancja. Nakierunkowują na całościowy obraz: garderobę, fryzurę, buty, dodatki, ale także styl życia, myślenia, krąg kulturowy.

Według autorów książki, wszelkie próby kopiowania czyjegoś sposobu ubierania się czy  udawania kogoś innego, prowadzą donikąd. Należy próbować i uczyć się. Zdarzy się pewnie czasem jakiś bład, ale to nic strasznego, wszak najskuteczniej uczymy się własnie na nich.

            Mimo iż na naszym rynku wydawniczym co jakiś czas pojawiają się książki pod chwytliwymi tytułami, radzące Polkom jak się ubierać lub nie ubierać, to niewiele z nich tak jak "Francuski szyk!" daje możliwośc poznania głebi francuskiej kultury stroju i piękna.

            

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dla Czytelników Doba.pl mamy dwa egzemplarze książki "Francuski styl". Aby wygrać, należy poprawnie odpowiedzieć na pytanie: 

Jak nazywa się jedna z najsłynniejszych francuskiech projektantek, ikona stylu, uznawana za twórczynię "małej czarnej"?

Na odpowiedzi czekamy do 30 września 2014 r.

 

Dwie osoby, które prześlą prawidłową odpowiedź na adres konkursy@doba.pl zostaną szczęśliwymi posiadaczami jednej z książek ufundowanych przez księgarnię MATRAS.

 

W treści maila NALEŻY podać: poprawną odpowiedź, swoje imię i nazwisko, numer telefonu i adres zamieszkania.

Książki będą do odebrania w księgarniach MATRAS http://www.matras.pl/ksiegarnie 
Najbliższe księgarnie: Wałbrzych, Wrocław, Świdnica.
Czas odbioru książki: 3 tygodnie

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)