Pięcioletni Wiktor walczy o życie

wtorek, 5.6.2018 15:29 752 0

Wiktor Rajczakowski ma 5 lat i mieszka w Żarowie. Kłopoty ze zdrowiem zaczęły się na początku roku, od bólów głowy i nasilających się wymiotów, które poważnie zaniepokoiły rodziców.

Chłopiec natychmiast został przyjęty do szpitala w Świdnicy. Po szeregu badań został przekierowany na Oddział Neurochirurgii w  Katowicach, gdzie zdiagnozowano i przeprowadzono zabieg usunięcia guza mózgu komory IV. Obecnie maluch poddawany jest leczeniu za pomocą chemioterapii na oddziale onkologicznym w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Czeka go długotrwałe i trudne leczenie.

Wiktorek jest miłośnikiem i kolekcjonerem samochodów. Na szczęście kolekcja resoraków Hotwheels jest niewielkich rozmiarów i wszystkie perełki chłopca mieszczą się u niego w pokoju. Jest urodzonym konstruktorem. Razem ze swoim młodszym bratem potrafią sprawić, że podłoga w ich pokoju przeistacza się w prawdziwą plątaninę tras kolejowych. Drewniane tory, mosty skomplikowane rozwidlenia zawsze  doprowadzą chłopaków do celu, którym jest fantastyczna zabawa. Wiktorek chętnie angażuje się w prace manualne i plastyczne. Najchętniej tworzy dzieła z kolorowej plasteliny i ciastoliny, którymi z przyjemnością obdarowuje swoich bliskich.

Bardzo intensywny i stresujący początek roku dla całej rodziny wymagał przeorganizowania codziennych obowiązków domowych, aby w pełni poświęcić czas i energię na walkę z chorobą.

- W Polsce dzieci naświetlane są fotonami, za granicą leczenie protonami to standard. Wiktorek ma szanse na zdrowe życie bez raka, ale i bez powikłań po radioterapii. Potrzebujemy Waszej pomocy, żeby opłacić to leczenie! - mówi mama chłopca.

Apelujemy zatem do Państwa o wsparcie procesu leczenia Wiktora. Zachęcamy do wpłacania darowizn poprzez stronę fundacji siepomaga. Wspólnymi siłami możemy sprawić aby chłopczyk w pełni sprawnie mógł wkroczyć z powrotem na tory dzieciństwa. Za okazane wsparcie, w imieniu rodziny serdecznie dziękujemy.

https://www.siepomaga.pl/zycie-wiktora

Dodaj komentarz

Komentarze (0)