Książka Miesiąca: Marsjanin

piątek, 31.12.2021 10:28 529 0

Według danych Biblioteki Narodowej co roku na polskim rynku wydawniczym pojawia się kilka tysięcy książek literatury faktu i literatury pięknej.  Jak wśród mnogości tytułów wybrać te, które naprawdę zasługują na uwagę? Ząbkowickie bibliotekarki w ostatni dzień miesiąca, w cyklicznej rubryce "Książka Miesiąca",  polecają rozszerzające horyzonty, ważne, poruszające i po prostu dobre książki. W  miesiącu grudniu swoją rekomendację przedstawia Małgorzata Stelmaszek.

 Andy Weir, Marsjanin, Warszawa 2017 Wyd. Akurat - Muza, 2017

 

Gorąco zachęcam do przeczytania książki pod takim właśnie tytułem. Jej autorem jest Andy Weir, amerykański informatyk, programista i pisarz.

Kiedy byłam małym dzieckiem, marzyłam o tym, żeby polecieć w kosmos, dzisiaj pracuję w bibliotece, ale okładka tej książki stojąca u nas na półce bardzo mnie zaintrygowała, bo przypomniała mi to moje dawne marzenie.

I nie zawiodłam się, naprawdę warto było przeczytać. Główny bohater Mark Watney bierze udział w misji marsjańskiej. Niefortunny splot wydarzeń sprawia, że ranny Mark zostaje na Marsie sam z minimalnymi zapasami powietrza i żywności i bez łączności z Ziemią. W dodatku wszyscy uważają go za martwego, więc nikt nie będzie organizował ekspedycji ratunkowej. Zapowiada się tragiczny koniec, ale nie dla Marka… On się nie poddaje i rozpoczyna naprawdę niesamowitą walkę o przetrwanie. Z wykształcenia botanik, posiadający wielkie zdolności techniczne i pomysłowość poparte rzetelną wiedzą krok po kroku rozwiązuje poważne problemy, z którymi musi się zmierzyć licząc tylko na własne siły.

Od początku zdaje sobie sprawę ze swojego tragicznego położenia, wie, że najprawdopodobniej umrze, chce jednak coś zostawić po sobie dla potomnych i od początku nagrywa swój pamiętnik licząc marsjańskie dni podobnie jak kiedyś Robinson Cruzoe. Ani przez chwilę nie zamierza jednak poddać się bez walki, a jego niezłomna determinacja i wielki dystans do samego siebie pozwalają mu przetrwać wszystkie trudności.

Książka jest bardzo zręcznie napisana, od początku do końca trzyma w napięciu, a mimo wielu szczegółów technicznych zrozumiała dla zwykłego czytelnika. Kolejne strony połykałam wręcz nie mogąc doczekać się końca tej opowieści i licząc oczywiście na szczęśliwe rozwiązanie.

Mark podsumowuje, że „ … każda istota ludzka ma podstawowy instynkt, który każe pomagać drugiej istocie ludzkiej znajdującej się w potrzebie…”. To zdanie pozwala wierzyć, że pomimo  tragedii i nieszczęść, które dotykają nas w różnym stopniu każdego dnia, dobro zawsze zwycięży i nigdy nie wolno się poddawać.

Dawno nie przeczytałam tak inspirującej książki. Jeśli takie rzeczy można robić na Marsie, to co możemy osiągnąć tu, na Ziemi, na własnym podwórku? Nie trzeba sięgać do gwiazd, wystarczy rozejrzeć się wokół siebie. Po obejrzeniu filmu nakręconego na podstawie książki (też niezły) przeczytam Marsjanina jeszcze raz, tym razem już na spokojnie bardziej się nim delektując. Naprawdę warto !

Małgorzata Stelmaszek

 

Książkę wypożyczają biblioteki publiczne w Ciepłowodach i w Ząbkowicach Śląskich, szukaj jej także w swojej bibliotece.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)