Książka Miesiąca: Mark Gimenez "Beznadziejna sprawa"

poniedziałek, 1.7.2024 08:29 334 0

Według danych Biblioteki Narodowej co roku na polskim rynku wydawniczym pojawia się kilka tysięcy książek literatury faktu i literatury pięknej.  Jak wśród mnogości tytułów wybrać te, które naprawdę zasługują na uwagę? Ząbkowickie bibliotekarki w cyklicznej rubryce "Książka Miesiąca" polecają rozszerzające horyzonty, ważne, poruszające i po prostu dobre książki. W czerwcu swoją rekomendację przedstawia Elżbieta M. Horowska. 

Mark Gimenez, Beznadziejna sprawa, Katowice 2014 Sonia Draga

 

Dzisiaj w cyklu lektura na wakacje, czyli lżejszego gatunku. Także tego rodzaju książki czytam, zwłaszcza właśnie w okolicach kanikuły. Wydawca promuje ją jako thriller. Skłaniam się raczej ku zakwalifikowaniu jej do powieści detektywistycznej (nieważne, że detektyw jest amatorem), ewentualnie jako kryminału o wydźwięku ekologicznym. To kolejna w dorobku autora powieść przetłumaczona w katowickim wydawnictwie. Ta informacja jest dla czytelników, którym „Beznadziejna sprawa” (albo mój tekst) przypadnie do gustu. M.Gimenez jest z wykształcenia prawnikiem, dodajmy amerykańskim prawnikiem. I to się czuje. Nazwisko wskazuje na latynoskie korzenie jego rodziny. I także to w powieści się czuje.

Bohaterem książki jest młody wykładowca uniwersytecki,  John Bookman, jak na akademika – bardzo ekscentryczny. Nie ma auta, tylko motocykl, oczywiście marki harley. Nie chodzi w stonowanych garniturach, tylko w jeansach. Jest b. sprawny we wschodnich sztukach walki. Jego rodziną pozostaje mama z zaawansowaną chorobą Alzheimera oraz siostra. Kobiet nie unika, ale nie uwodzi swoich studentek. Jedna z nich, Nadine dotrzymuje mu kroku w ekscentryczności oraz w rozwikłaniu zagadki kryminalnej. Rzecz dzieje się w stanie Teksas. Dobrze jest czytać książkę zerkając na zamieszczoną na początku mapkę.

Tytułowa „Beznadziejna sprawa” początkowo faktycznie wskazuje na porażkę bohatera. Od czego wszakże są reguły gatunku. Następuje zwrot akcji, fabuła nabiera tempa i temperatury, postaci przybywa, historia wciąga jak korkociąg.

Polecam powieść Gimeneza nie tylko jako zgrabną czytelniczą rozrywkę. Jestem pod wrażeniem wiedzy autora na temat wydobywania gazu łupkowego. Parę lat temu było głośno o jego ogromnych pokładach m.in. w Polsce. Bliżej nie interesowałam się tematem. Teraz już wiem, dlaczego tego surowca u nas się nie wydobywa. Podobnie jak w innych europejskich krajach. Metoda pozyskiwania gazu łupkowego stosowania przez Amerykanów nazywa się fracking, inaczej hydroszczelinowanie albo szczelinowanie hydrauliczne. Prowadzi do degradacji środowiska, wielkich spustoszeń w przyrodzie i zdrowiu ludzi.

Inną wartością dodaną książki Gimeneza jest króciutki kurs amerykańskiego systemu prawnego. Book (tak się mówi o Johnie Bookmanie) jest konstytucjonalistą, specjalizuje się w prawie konstytucyjnym. Dzięki temu można poznać jego podstawy. Tak się składa, że moją poprzednią lekturą była książka Joyce Carol Oates „Księga amerykańskich męczenników” (proszę nie zniechęcać się tytułem). Obie powieści poruszają ten sam wątek – prawo aborcyjne w Stanach Zjednoczonych.

Podsumowując – „Beznadziejna sprawa” doskonale wypełni Państwu czas. Przy czym wniesie sporo treści poznawczych. Zdecydowanie warto ją przeczytać

Elżbieta M. Horowska

Książkę wypożycza biblioteka w Brzeźnicy, szukaj jej także w swojej bibliotece.

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)