Książka Miesiąca: Elegia dla bidoków

niedziela, 31.7.2022 12:34 353 0

Według danych Biblioteki Narodowej co roku na polskim rynku wydawniczym pojawia się kilka tysięcy książek literatury faktu i literatury pięknej.  Jak wśród mnogości tytułów wybrać te, które naprawdę zasługują na uwagę? Ząbkowickie bibliotekarki w cyklicznej rubryce "Książka Miesiąca" polecają rozszerzające horyzonty, ważne, poruszające i po prostu dobre książki. W  miesiącu lipcu swoją rekomendację przedstawia  Katarzyna Dominikowska.

 

„Elegia dla bidoków” J.D. Vance

„Elegia dla bidoków” J.D. Vance’a to w mojej opinii jedna z ważniejszych książek o Ameryce, która ukazała się w ostatnich latach. Doskonały opis realiów życia w tak zwanym Pasie Rdzy, terenie położonym na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych, między Wielkimi Jeziorami a Appalachami. W książce, wątki ż życia autora przeplatają się z panoramą społeczeństwa, ukazując problem nierówności, rozwarstwienia społeczeństwa amerykańskiego i degradację, pogrążonej w kryzysie, klasy robotniczej białych Amerykanów.

Powieści Vance’a to wielowarstwowa opowieść o ludziach uwikłanych w historię tamtejszego regionu. Dziadkowie J.D. przenoszą się w okolice Ohio, w czasach jego największego prosperity. Powstawały wtedy największe koncerny przemysłowe, fabryki, rozwijało się górnictwo, huty stali. Była praca i to dobrze płatna, ludzi stać było na kupowanie domów, samochodów i prowadzenie życia na wysokim poziomie. Niestety, czasy świetności szybko minęły. Obecnie, najbogatszy niegdyś region w Stanach Zjednoczonych jest miejscem opuszczonych fabryk, biedy, gdzie jak wskazuje statystyka, przeciętna rodzina mieszka albo w przyczepach kempingowych albo ciasnych mieszkaniach z dopłatami rządowymi. J.D. opisuje swoje rodzinne relacje, pełne awantur, przemocy, z uzależnieniem w tle. I wcale nie czyni to jego rodziny wyjątkowej w tym regionie. Brak pracy, poczucie bezsensu, bezradność, wywołało całą lawinę problemów społecznych mieszkańców urodzonych „po złej stronie torów”.

Wydawać by się mogło, że Jamesa Davida, wychowującego się w takim otoczeniu, czeka ponura przyszłość. Jego rodzice szybko się rozwiedli, ojciec założył nową rodzinę. Matka była osobą niestabilną emocjonalnie, uzależnioną od leków, później od heroiny, co chwilę zmieniającą partnerów i adresy zamieszkania. Wychowywali go głównie dziadkowie, Mamaw i Papaw – bidoko-Terminatorzy, którzy kładli nacisk na edukację i dopingowali do działania, wpajali przekonanie o wpływie na swoje życie, poczucie sprawstwa „Zrozumienie mojej przeszłości i świadomość, że nie jestem skazany na jej powtarzanie, dały mi nadzieję i hart ducha, by oprzeć się demonom młodości”.

Vance’owi udaje się spełnić swój „amerykański sen”. Po latach, wydając książkę, powiedział „Nie napisałem tej książki dlatego, że osiągnąłem coś nadzwyczajnego. Napisałem ją dlatego, że osiągnąłem coś zupełnie zwyczajnego, co jednak bardzo rzadko zdarza się dzieciakom, które dorastają w warunkach takich jak ja”.

Książkę polecam każdemu, kto chce szerzej spojrzeć na współczesną Amerykę. Oczywiście wydaje się, że temat nie jest wyjątkowo odkrywczy. O różnicach klasowych, rozwarstwianiu społecznym, nierównościach mówi się od dawna. Ciekawy jest natomiast pogląd autora na system pomocy, a właściwie krytykę systemu ograniczającego się tylko do wypłaty świadczeń. Uznaje go za szkodliwy a nawet deprawujący. Od systemu pomocy oczekuje wsparcia dzieci, również w obszarze psychologicznym, emocjonalnym. Tak, aby były w stanie przerwać krąg biedy i powielania wzorców wyniesionych z domu.

Katarzyna Dominikowska

Książkę można wypożyczyć w Bibliotece Pedagogicznej w Ząbkowicach Śl. , szukaj jej także w swojej bibliotece.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)