Książka Miesiąca: Anna North "Banitka"

wtorek, 31.1.2023 14:14 371 0

Według danych Biblioteki Narodowej co roku na polskim rynku wydawniczym pojawia się kilka tysięcy książek literatury faktu i literatury pięknej.  Jak wśród mnogości tytułów wybrać te, które naprawdę zasługują na uwagę? Ząbkowickie bibliotekarki w cyklicznej rubryce "Książka Miesiąca" polecają rozszerzające horyzonty, ważne, poruszające i po prostu dobre książki. W  styczniu swoją rekomendację przedstawia  Elżbieta M. Horowska.

 

Powieść jest przykładem nurtu popularnego w dzisiejszej literaturze amerykańskiej: western a rebours. Klasyczny western to gatunek utrwalony zwłaszcza przez filmy, lansujący postać dzielnego szeryfa, jeszcze dzielniejszego kowboja. A gdzieś tam w tle ona, zagubiona na Dzikim Zachodzie, rozkochana w herosie, czasem widywana w saloonie.

 

A. North umieściła akcję swojej powieści również pod koniec XIX wieku i również na Dzikim Zachodzie. I chyba tu wszystkie podobieństwa się kończą. Szeryf jest okrutnikiem myślącym, żeby lokalsi wybrali go na następną kadencję. Zebrani w pościg kowboje mają przed oczami tylko nagrodę dla łowców głów.

Tytułowa banitka staje nią przez przypadek…, albo na skutek braku płodności. Brzmi zaskakująco, prawda? Takich zadziwień będzie więcej. Dziewczyna mimo zamęścia, mimo innych związków erotycznych nie zachodzi w ciążę. Dziś jest to problem w wielu wymiarach, a cóż dopiero w tamtym czasie. Uciekając przez oskarżeniami o czary i przed stosem (sic!), Ada najpierw trafia do klasztoru, a później do bandy takich jak ona, wykluczonych. Koniec opowiadania fabuły.

 

Wbrew powyższemu, książkę czyta się jak najlepszą balladę. Są tu barwne historie, tajemnicze, niejednoznaczne postaci, wartka akcja, trochę humoru, miłość, a jakże. Słowem – świetna lektura. Zadziwia wiedza autorki o ginekologii i położnictwie, jakkolwiek poważnie to brzmi. Muszę przyznać, że byłam zaskoczona dokonaniami naukowymi i empirycznymi w tym zakresie. Ada, córka miasteczkowej położnej, mogła poznać, brać udział w życiu zawodowym matki. Miała ją kiedyś zastąpić. Doświadczenia po ucieczce kazały jej  szukać jeszcze nowszej wiedzy, książek, bardziej wykształconych kobiet. Okazuje się, że książki, nazwijmy to okołomedyczne, były wysoko cenionym środkiem płatniczym. Trudno byłoby nie polubić bohaterki takiej jak Ada. Jest przykładem dziewczyny, kobiety, która zaczyna rozumieć, że trzeba o siebie zawalczyć, że trzeba sobie stawiać cele, patrzeć perspektywicznie. Jej inteligencja, jej empatia są budujące.

 

Zaręczam, iż „Banitka” porwie Państwa. To nie jakaś filozofująca, ciężka powieść. To westernowa opowieść dla wszystkich. A, że autorka przemyca nowe idee, lokuje ją wysoko na rynku czytelniczym.

Elżbieta M. Horowska

 

 

Książka dostępna w Bibliotece Pedagogicznej w Ząbkowicach Śl., szukaj jej także w swojej bibliotece. 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)