Konrad Buczek nowym skarbnikiem gminy Ząbkowice Śląskie

czwartek, 17.9.2020 11:36 4111 4

Dotychczasowa Skarbnik gminy Ząbkowice Śląskie, Bożena Kasprzyk z dniem 31 lipca przeszła na emeryturę. W związku z powyższym ogłoszony został konkurs na to stanowisko. W wyniku przeprowadzonej procedury naboru wyłoniony został Konrad Buczek. Na dzisiejszej sesji radni Rady Miejskiej Ząbkowic Śląskich przychylili się do wniosku burmistrza Marcina Orzeszka i powołali na stanowisko Skarbnika Gminy Ząbkowice Śląskie Konrada Buczka.

 

Pan Konrad Buczek w 2003 r. ukończył studia ekonomiczne na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie i Marketing o specjalności ekonomika i zarządzanie przedsiębiorstwem. Ponadto ukończył studia podyplomowe: w 2007 r.  na kierunku Rachunkowość i podatki oraz w 2012 r. na kierunku Audyt i Kontrola. Dodatkowo ukończył studia Master of Business Administration na Akademii Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej.

Pan Konrad Buczek posiada doświadczenie w pracy w jednostkach samorządu terytorialnego. Pracował w Starostwie Powiatowym w Trzebnicy jako Główny Specjalista ds. kontroli, w Urzędzie Miejskim w Miliczu jako audytor wewnętrzny, w Urzędzie Miasta i Gminy Trzebnica na stanowisku Zastępcy Skarbnika oraz kontrolera wewnętrznego, w Urzędzie Miasta i Gminy Prusice oraz w Urzędzie Gminy Wisznia Mała pełnił funkcję Skarbnika Gminy. Swoje doświadczenie zawodowe zdobywał również w Regionalnej Izbie Obrachunkowej we Wrocławiu jako Inspektor ds. kontroli gospodarki finansowej Wydziału Kontroli oraz jako Dyrektor Finansowy i Prezes Zarządu PRPHU „Pierwoszów” sp. z o.o.

  

Przeczytaj komentarze (4)

Komentarze (4)

czwartek, 17.09.2020 20:21
To takie szkoły kończył i w takich firmach pracował i za takie pieniądze znalazł się w Ząbkowicach ?
Konik czwartek, 17.09.2020 13:19
Typowy skoczek. Skoczę tam, tu , jeszcze gdzieś. Papiery nie...
księgowy czwartek, 17.09.2020 11:41
Dużo obleciał i zaliczył różnych firm i nigdzie nie zagrzał...
referent czwartek, 17.09.2020 13:32
Może wszędzie było mu żle albo nie chciał pracować