Kamieniec Ząbkowicki: Klub Seniora na spacerze w Dolinie Pereł

piątek, 9.7.2021 15:16 934 0

Spacer w Dolinie Pereł

Po tym jak świat zdezorganizowała pandemia powoli zaczynamy wracać do normalności. Wracają również do swoich wypraw uczestnicy Kamienieckiego Klubu Seniora, pod przewodnictwem niestrudzonej popularyzatorki atrakcji turystyczno-historycznych miejsc, p. Marii Kacik. Tym razem komplet uczestników wybrał się do jeszcze mało znanej, nie tylko na Dolnym Śląsku, Doliny Pereł. Jak zwykle profesjonalnie zorganizowana wycieczka tradycyjnie cieszyła się ogromnym zainteresowaniem uczestników wiedzących, że bezpiecznie i pod profesjonalną opieką, mile spędzą czas. W nowym sezonie opracowaniem programu oraz co zdecydowanie ważniejsze, opowiadaniem o mijanych atrakcjach turystycznych, historycznych oraz ciekawostkach znajdujących się na trasie przekazywał interesująco i dowcipnie przewodnik p. Marek Jechna.

*******************

Dolina Pereł to atrakcja turystyczna nierozerwalnie związana z rzeką Kwisą, stanowiącą wschodnią granicę Górnych Łużyc. Przez wiele setek lat płynęła nieuregulowanym biegiem toczą w swoim nurcie krystalicznie czystą wodę. W zimnej, czystej wodzie żyły skójki perłorodne, zwane też perłoródkami rzecznymi. To duże, długowieczne małże (mogły żyć kilkadziesiąt lat), dzisiaj spotykane są jedynie w dzikich rzekach skandynawskich czy w północnej Rosji.

Historyczne zapisy dowodzą, że w XVI-XVII wieku perły pozyskiwano z rzeki Kwisy oraz jej dopływów w okolicach miejscowości Leśna (dawniej: Marklissa). Na brzegach rzek zakładano szlifiernie, a zapotrzebowanie na perły wciąż rosło. Głównie dostarczano szlachetne koraliki wielkości ziarenek grochu na szlacheckie dwory w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Z pereł wyrabiano też proszek leczący oparzenia i blizny. Jedną ze szlifierni była Hagenmuehle, położona w wiosce Hagendorf, dziś Lechów, ulica w Leśnej.

Szybko przetrzebiono populację perłoródek, mimo zakazu połowów wydanego w 1729 przez Augusta II Mocnego, króla Polski i Saksonii. Niestety było już za późno i małże zaczęły zanikać, a na przełomie XIX i XX wieku wymarły zupełnie. Dzisiaj próżno szukać pereł w sudeckich potokach, choć kto wie?, Dla marzycieli nie ma rzeczy niemożliwych i mogą próbować poszukać i przy odrobinie szczęścia...?

Dolina Pereł to nie jedyna atrakcja, którą warto zobaczyć i poznać. Nad brzegiem Kwisy stoi znany doskonale Zamek Czocha. Strategiczna warownia graniczna zmieniająca właścicieli jak przystało na lokalizację. W 1821 roku tereny te kupił hrabia Hans August Freiherr von Bissing wraz z wsią Beerberg (dzisiaj Baworów) a jego syn, baron Adolf, zaręczył się z Włoszką Marią Gotti i postanowił podarować jej piękną, romantyczną dolinę. Dzięki zakochanemu hrabiemu powstał szlak, nazwany Adlerstein, wzdłuż brzegów Kwisy. Ścieżki pozwalające na spacery, posiadające miejsca do odpoczynku, skałki i punkty widokowe z centralnym miejscem, Skałą Marii, w której samodzielnie wykuł dedykację dla ukochanej. Na ścieżkach powstały również grota Erwina, Plac Królewski, domek korowy, zagajnik Olgi oraz punkty widokowe Orle Skały. Na dawnym szlaku Adlerstein odnowiono stare napisy w skałach, zamontowano ławeczki, oraz tablice informacyjne, z ciekawostkami oraz starymi zdjęciami i pocztówkami.

W 2020 roku, po blisko 200 latach od tamtych wydarzeń odnowiono szlaki turystyczne w Dolinie Pereł – kompleks turystyczny skupiony wokół dzieła barona Adolfa von Bissing.

************************

W 1905 roku na Kwisie wybudowano zaporę i elektrownię wodną, od której rozpoczęliśmy spacer w Dolinie Pereł. Budowa zapory to powstanie zbiornika, Jeziora Leśniańskiego, po którym można pływać małymi łódkami. 30 minutowy rejs pozwala na zobaczenie zapory, zamku Czocha z zupełnie innej perspektywy, a zapora od strony wody trochę przypomina Mur Chiński. Elektrownia wodna to najstarsze, wciąż działające miejsce produkcji energii elektrycznej w Polsce.

Relacje z wypraw kamienieckiego Klubu Seniora tradycyjnie wzbogacamy o krótki opis atrakcji znajdujących się w najbliższej okolicy zwiedzanych obiektów.

Jednym z takich, wartych odwiedzenia miejsc, jest Słomiany Dwór, w którym można się dowiedzieć jak wyglądało ówczesne życie na Łużycach, gdzie podziały się perły z Kwisy, co łączy Dolinę Pereł z meksykańskim cesarzem oraz czym jest legendarna Lusatia Wutroba oraz jak wyglądały warsztaty rzemieślnicze. (tłum. Lusatia – Łużyce).

Tradycja wycieczek Klubu Seniora jest tradycyjny pstrąg, na koniec sezonu. W tym roku zmiana i pstrąg, przygotowany przez kucharzy restauracji „Zielony Piec” to ostatnia atrakcja sobotniego wyjazdu, pierwszego w tym roku. Warte polecenia jest to miejsce gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością. Można spróbować różnych lokalnych przysmaków ponieważ kucharze stawiają na sezonowość i rzemieślnicze podejście do gotowania. Dysponując własną wędzarnią, piecem chlebowym czy ogródkiem warzywnym są w stanie zapewnić odwiedzającym kulinarne doznania najwyższej próby.

Więcej na stronie będącej źródłem tekstu:

http://www.dolinaperel.pl/

 

****************************

Przygotowania do kolejnej 68. wyprawy idą pełna parą. Tym razem będzie okazja poznać bliżej Skansen w Bierkowicach koło Opola oraz stolicę Księstwa Nyskiego.

Foto: Marek Jechna, Krzysztof Woliński

Tekst: Krzysztof Woliński

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)