Adam Wojtaś w Bonn będzie bronił tytułu Mistrza Świata. Na imprezę zakwalifikował się także inny zawodnik ziębickiego klubu

środa, 11.5.2022 09:32 1406 0

Dwóch członków Akademii Sztuk Walki Cerber w Ziębicach weźmie udział w Mistrzostwach Świata w Bonn, w Niemczech. Adam Wojtaś będzie bronił tam tytułu najlepszego na świecie zawodnika Filipińskich Sztuk Walki.

 

- Akademia Sztuk Walki Cerber wspierana przez Fundację Cerber prowadzi zajęcia samoobrony w oparciu o system walki SAJN oraz będącą podstawą do jego powstania filipińską Escrimę. Obecnie mamy około 6 zawodników, ale na jesieni planujemy nowy nabór – mówi Doba.pl założyciel klubu i trener, obecny Mistrz Świata Adam Wojtaś.

24 kwietnia w Oleśnicy odbyły się Mistrzostw Polski Combat Kalaki Eskrima. Zawodnicy  Akademi Sztuk Walki Cerber w Ziębicach zajęli tam czołowe miejsca. Przemysław Bitner zdobył srebro w kategorii senior w walce na dwa kije, Dawid Drozdowski wywalczył brąz w kategoriach łączonych na jeden kij, a założyciel klubu i trener, Adam Wojtaś, zdobył srebro w łączonych kategoriach w walce na jeden kij.

W sierpniu Dawid Drozdowski i Adam Wojtaś pojadą na Mistrzostwa Świata do Bonn, gdzie ten ostatni będzie bronił tytułu Mistrza Świata.

- Filipińskie sztuki walki to tradycyjne walki, zwane inaczej filipińską szermierką. Uczy ona nie tylko walki wręcz, ale także posługiwania się różnego rodzaju bronią – od krótkich noży, przez kije ratanowe, które są powszechne na wyspie, do na przykład maczety. Filipińczycy razem z Indonezyjczykami najlepiej na świcie posługują się nożami. Ta sztuka walki opiera się głównie na użyciu broni, natomiast walka wręcz jest także dosyć mocno rozwinięta na przykład o techniki interwencji. Jest na tyle skuteczna, że korzystają z niej Marines w Stanach Zjednoczonych, czy polski GROM – wyjaśnia Adam Wojtaś.

Jak podkreśla mistrz świata, w tym sporcie trzeba być wytrzymałym.

- Treningi nie należą do lekkich, są bardzo wymagające wydolnościowo, ale jest to zupełnie inna wydolność niż na przykład wydolność biegowa. Pracują nogi przy ustawianiu pozycji, w skracaniu dystansu i tak dalej, pracują również ręce i to na wielu płaszczyznach. Dodatkowo same walki sportowe odbywają się w dość ciężkim uzbrojeniu, a system turniejowy wymaga 6 walk jednego dnia. Gdybyśmy mieli stoczyć takie walki bez tego uzbrojenia, ochraniaczy, mogłoby się to skończyć tragicznie. Jeśli więc trzeba stoczyć walkę bardzo dynamiczną, bardo wymagającą fizycznie, z dodatkowym sprzętem: hełmem, który ma ciężką metalową kratę, w płaszczu z dodatkowymi wkładkami ochronnymi, mającymi zabezpieczyć ciało przed urazami kostnymi i różnego rodzaju przecięciami i rozcięciami, to wymaga to dodatkowego wysiłku. Wszystkie elementy zbroi ograniczają też ruchy, choćby ze względu na ochronę łokci, które są punktem newralgicznym. Na Filipach jeszcze 40 lat temu dozwolone były walki na śmierć i życie na ulicach, więc ta dyscyplina do łagodnych nie należy.

Skąd tak oryginalna dyscyplina zagościła w Ziębicach? 

- W pewnym momencie mojego życia stwierdziłem, że chciałbym robić coś innego niż wszyscy,  a zawsze pasjonowały mnie sztuki walki. Wybrałem się więc do szkoły wojskowej w Świdnicy, gdzie zapoznałem się z eskrimą u jednego z trenerów.  Od tamtej pory moim marzeniem było trenować u mistrza Jana Nycka, który ma jeden z najwyższych stopni na świecie w eskrimie (8 Dan), ale i jeden z najwyższych stopni na świecie w taekwondo (8 Dan) i kilka wysokich „Danów” w innych sztukach walki, choćby w japońskich. Udało mi się zostać uczniem Jana Nycka, kiedy znalazłem pracę we Wrocławiu. To był rok 2012 – wspomina trener Akademii Sztuk Walki Cerber.

Już po kilku latach Adam Wojtaś zaczął odnosić sukcesy.  W 2017 roku zdobył dwa brązowe medale na Mistrzostwach Europy, a w 2018 roku na Mistrzostwach Świata w Lizbonie tytuł Mistrza Świata w walkach na dwa kije i tytuł wicemistrza świata w walkach na jeden kij. 2 sierpnia po pandemicznej przerwie wystartuje w kolejnych Mistrzostwach Świata w Bonn. Adam Wojtaś w 2019 roku został Sportowcem Roku na Ziębickiej Gali Sportu. 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)