Świebodziczanka oszukana na zdalny pulpit. Kobieta straciła ponad 45 tys. zł

środa, 23.11.2022 06:00 3811 1

Oszuści, działający metodą ,,na pracownika infolinii banku i aplikację zdalny pulpit”, nie odpuszczają. W środę 61-letnia mieszkanka powiatu świdnickiego zgłosiła, że padła ofiarą oszustów, którzy wypłacili ponad 45 tysięcy z jej kont. Przestępcy posługują się różnymi legendami, ale cel jest jeden. Chodzi o to, by skłonić ofiarę do zainstalowania programu zdalnej obsługi urządzenia i dzięki niej zdobyć dane do konta bankowego.

Przy pomocy aplikacji zdalnego pulpitu przestępcy przejmują całkowitą kontrolę nad danymi, a następnie w dowolny sposób zarządzają kontem swojej ofiary. Kradną oszczędności, a bywa często i tak, że zaciągają kredyty.

Wszystko zaczyna się od odebrania telefonu od rzekomego pracownika infolinii banku, który chce zweryfikować wniosek kredytowy( którego poszkodowany nie składał) albo rzekomy pracownik banku wykrył podejrzany przelew czy transakcję lub ma informację, że doszło do włamania na nasze konto. W każdym przypadku punktem wyjściowym dla przestępców jest namówienie do zainstalowania przez pokrzywdzonych wskazanej przez nich aplikacji- aplikacji pozwalającej na zdalną obsługę urządzenia z którego korzystamy w bankowości internetowej.

 - 21 listopada do Komisariatu Policji w Świebodzicach zgłosiła się 61-latka, która padła ofiarą oszustów, działających tą metodą. Jak ustalili mundurowi, kobieta odebrała telefon od rzekomego pracownika infolinii banku i usłyszała, że jest konieczność potwierdzenia dyspozycji przelewu we wskazanym banku. Kobieta zaprzeczyła wykonaniu przelewu, wówczas rzekomy pracownik infolinii przekazał jej także informację o próbie zaciągnięcia kredytu na jej dane. Rozmówca poinformował 61-latkę o konieczności połączenia z działem technicznym. Tam poszkodowana usłyszała, że konieczne jest by bank zdalnie połączył się z jej telefonem, a do tego niezbędna jest instalacja specjalnego programu. Poszkodowana, chcąc uchronić się przez oszustem zainstalowała wskazany program, następnie postępowała zgodnie z instrukcjami, a wszystko po to by pieniądze zabezpieczyć na koncie. W efekcie przelała z dwóch kont środki na inne konta wskazane w linku aplikacji, przelewy wykonała ponieważ konsultantka utwierdziła ją w przekonaniu, że to jedyny sposób na zabezpieczenie środków - mówi Oficer Prasowy KPP Świdnica
mł. asp. Magdalena Ząbek.

Po wszystkim kobieta poszła do banku, gdzie dowiedziała się, że została oszukana. 61-latka straciła ponad 45 tysięcy złotych.

 

Przeczytaj komentarze (1)

Komentarze (1)

Tres środa, 23.11.2022 08:32
Takie sprawy to się osobiście w banku załatwia a nie...