komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
MPK

niedziela, 20 października 2019

Ireny, Kleopatry

Nie odebrali inwestycji, wskazując fuszerkę. Czy wspólnoty stracą unijną kasę?

czwartek, 19.9.2019 09:27 , komentarze: 19 , odsłony: 5687
kategorie artykułu:

18 września miał nastąpić odbiór prac remontowych przeprowadzonych na kamienicy przy ulicy Armii Krajowej 39 w Żarowie. Wspólnota pod protokołem się nie podpisała twierdząc, że wykonawca wyłoniony w rozpisanym przez gminę przetargu, prace wykonał niezgodnie z projektem. Problemu za to nie widzi ani inspektor nadzoru budowlanego, ani kierownik budowy ani zarządca. Sprawa trafiła także do prokuratury. 

- Jako jedna z 29 Wspólnot przystąpiliśmy do programu unijnego. Jego łączna wartość to ok. 5 mln zł.  W naszym przypadku kwota dofinansowania do inwestycji- wykonania elewacji to ok. 95 tys. zł. Bardzo ważnym aspektem jest to, że budynek jest pod ochroną konserwatora zabytków. W drodze przetargu nieograniczonego został wyłoniony Wykonawca. Kwota jaką zaproponował to blisko 225 tys. zł-  ok. 73 tys. zł więcej, niż Wspólnota zgodziła się na ten cel przeznaczyć. Zarządca bez konsultacji z mieszkańcami zgodził się na zbyt wysoką, jak na naszą kieszeń kwotę, nie podjęto w tej sprawie żadnej uchwały - opowiada pani Katarzyna Potoczna.

Brak stosownego dokumentu potwierdziła w rozmowie z naszą redakcją prezes ZGL Anna Kaśków. Na pytanie dlaczego sama podjęła taką decyzję nie przedkładając mieszkańcom żadnej uchwały oraz kto ewentualnie dopłaci brakującą kwotę odpowiedziała. 

- W 2016 roku mieszkańcy podpisali uchwałę na 152 tysiące złotych. Był organizowany pierwszy przetarg, do którego stanęły firmy. Już wtedy było wiadomo, że ta kwota jest za mała. Wszyscy zaproponowali kwoty oscylujące w granicach 200 tysięcy złotych. W kolejnym stanęły dwie firmy, które też proponowały sumę 200 tysięcy. Chcieliśmy zmieścić się w terminie po prostu. Mieszkańcy nie podpisali drugiej uchwały na wyższą kwotę. Nie rozumiem dlaczego przystąpili w takim razie do programu - mówiła. - Nie mam żadnego dowodu na piśmie, bo ie uznałam, że jest mi taki potrzebny.

Jednocześnie w osobnym pismem skierowanym do burmistrza, prezes przyznała, że warunki przetargu w pełni akceptuje (w kwocie ponad 200 tysięcy złotych).

Zdaniem mieszkańców sam remont pozostawia wiele do życzenia, a buble wykonane przez firmę budowlaną są nie do przyjęcia. Dlatego postanowili robót nie odebrać. Innego zdania był zatrudniony przez nich inspektor, który z perspektywy podwórka, nie sprawdzając wcale robót, orzekł, że remont został przeprowadzony właściwie i pod protokołem się podpisał. Co ciekawe w żadnym momencie nie odniósł się do wskazywanych błędów.

Do pewnego momentu czuliśmy się dość bezpiecznie- po swojej strony mieliśmy Inspektora, który powinien bronić interesów Wspólnoty.  „Powinien” to słowo klucz- ponieważ już na początku prac okazało się, że Wykonawca nie realizuje zadania zgodnie z dokumentacją projektową. Materiały wymienione zostały na tańsze „zamienniki”, które miały się nijak do tych wskazanych w dokumentacji. Tym bardziej, że jak już wspomniałam budynek jest pod opieką konserwatora zabytków. Na nowo zrobionych ścianach zaczęły dziać się cuda, położone tynki odpadają przy lekkim puknięciu, odpuchły, słuchać, że pod nimi jest „głucho”.  Nie ma opierzeń, które powinny być zamontowane. Nieprawidłowo zostały zamontowane parapety i rynny. Sam daszek uległ został poddany ekspresowej renowacji, która polegała na przemalowaniu go zwykłą farbą - wyliczają mieszkańcy i dodają. - Zarządca wspólnoty zgadzając się na kwotę 225 tys. zł przekroczył swoje kompetencje. Jednocześnie próbując przymusić wspólnotę do zwiększenia funduszu remontowego o 100%. Po takiej podwyżce sytuacja finansowa mieszkających u nas rodzin znacznie się pogorszy. To tylko niewielka część tego, co dzieje się na naszej wspólnocie. Ta sytuacja skłoniły nas do tego, aby złożyć doniesienie do prokuratury- o podejrzeniu wyłudzania środków publicznych. Jesteśmy tylko jedną ze wspólnot na których pracował ten sam wykonawca, kierownik budowy, zarządca wspólnoty i inspektor nadzoru inwestorskiego. Robicie z nas po prostu debili, którzy będą płacić bez pytań. A to są nasze pieniądze. 

Wykonawca podczas wtorkowego spotkania zapewnił, że wskazywane błędy skoryguje. Ale dopiero gdy roboty będą odebrane. 

- Nie mamy zamiaru odebrać tych robót, bo to my będziemy za to odpowiadać - dodali mieszkańcy.

19 września gmina Żarów zobowiązana została do rozliczenia się z unijnego projektu. Dopiero we wtorek 17 września zarządca złożył do banku dokumenty, które mają być podstawą do udzielenia kredytu. Niestety, bez stosownej uchwały podjętej przez mieszkańców, żadna pożyczka nie zostanie uruchomiona. I tak błędne koło się zamyka. 

O to jakie skutki dla całego programu, w którym wzięło łącznie udział 29 wspólnot będzie miała ta sytuacja zapytaliśmy Urząd Miasta w Żarowie. Na odpowiedzi czekamy.

 

Wasze komentarze

piątek, 18.10.2019 12:50
piątek, 18.10.2019 11:40
1
piątek, 18.10.2019 10:13
czwartek, 17.10.2019 19:17
16
środa, 16.10.2019 10:03
9
SPZOZ w Świdnicy - Latawiec
SPZOZ w Świdnicy - Latawiec
Cukiernia Kasia
Cukiernia Kasia
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Mati Autogaz
Mati Autogaz
TAXI Świdnica
TAXI Świdnica
Przedszkole Abrakadabra
Przedszkole Abrakadabra
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
Kino Cinema3D
Kino Cinema3D
SKUP AUT
SKUP AUT
INTERFUEL SKŁADY WĘGLA
INTERFUEL SKŁADY WĘGLA
Eldomik serwis AGD
Eldomik serwis AGD