komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
MPK

piątek, 15 stycznia 2021

Pawła, Arnolda

Kościół nie chce płacić odszkodowania ofierze księdza-pedofila

środa, 2.12.2020 16:18 , komentarze: 18 , odsłony: 3848
kategorie artykułu:

Archidiecezja Wrocławska i Bydgoska nie chcą zapłacić odszkodowania ofierze byłego już księdza, pochodzącego ze Świdnicy, Pawła Kani- udało ustalić się dziennikarzom wrocławskiego oddziału Gazety Wyborczej.

Przypomnijmy:

Świdniczanin Paweł K., duchownym był od 1996 roku. Swoją posługę kapłańską realizował w kościele w Miliczu, Bydgoszczy, oraz we Wrocławiu. We wszystkich trzech parafiach uwodził nastoletnich chłopców z biednych rodzin. Wpadł w 2012 roku kiedy to zameldował się we wrocławskim hotelu z 13-letnim chłopcem. Zachowanie i spoufalanie się z dzieckiem zaniepokoiło gości hotelowych i obsługę, która zawiadomiła policję. Jak się okazało w pokoju duchownego odkryto dziecięcą pornografię. 

Śledczy w trakcie pracy uzyskali materiał pozwalający na stwierdzenie, że K. podczas swojej posługi obcował z kilkoma młodymi chłopcami wykorzystując ich seksualnie. Wyszło na jaw również to, że duchowny został już wcześniej skazany za posiadanie dziecięcej pornografii. To jednak w żaden sposób nie wpłynęło na jego pracę z młodzieżą jako katecheta. 

W 2006 roku K. otrzymał od biskupa Jana Tyrawy (w latach 1973–1974 pracującego jako wikariusz i katecheta w parafii św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy) imienną misję kanoniczną, której przedmiotem było nauczanie religii w bydgoskim gimnazjum, jednocześnie obejmując funkcję opiekuna ministrantów.  W styczniu 2015 roku Paweł K. został skazany na 7 lat pozbawienia wolności. Ksiądz od wyroku się odwołał, jednak Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w czerwcu podtrzymał wymierzoną karę. W marcu rozpoczęto kolejne postępowanie wobec pedofila, który tym razem nękał swoją ofiarę, wysyłając do niej wiadomości przez portal społecznościowy i SMS'y,  próbując tym samym nakłonić chłopca do zmiany zeznań. List poparcia pedofilowi wystawił wówczas proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego z Oławy, w której kiedyś pracował duchowny. 

CZYTAJ TAKŻE: Kuria przeprasza za pedofila Pawła Kanię

Warto wspomnieć, że tylko w 2017 roku wrocławski Sąd Okręgowy dwukrotnie opiniował wniosek Pawła K. Oba negatywnie. Duchowny, miał źle znosić warunki odosobnienia. Teraz według ustaleń Wyborczej, skazany za pośrednictwem swego pełnomocnika, złożył wniosek o przedterminowe zwolnienie z odsiadki. Sąd odrzucił go jako bezpodstawny. Biegli psychiatrzy nie mają wątpliwości, że Kania cierpi na zaburzenia sfery seksualnej pod postacią pedofilii preferencyjnej, tzw. ekskluzywnej, czyli  pociągają go wyłącznie dzieci. Mężczyzna nigdy nie poddał się terapii. Według pracowników służby więziennej przypadek byłego księdza kwalifikuje go jedynie do kontynuowania izolacji, nawet po odbyciu kary. Prawdopodobnie więc, trafi do Gostynina. Tam gdzie od lat przebywa Mariusz Trynkiewicz, seryjny morderca i pedofil czy Henryk Z., również pochodzący ze Świdnicy pedofil, wielokrotny gwałciciel oraz morderca 5 miesięcznego Kubusia-synka znajomych. Zwyrodnialec w 2015 roku wyszedł na wolność ponieważ sąd nie zastosował wobec niego ustawy o tzw. bestiach. Niedopatrzenie na szczęście szybko udało się naprawić i Henryk Z., trafił do odosobnienia. 

W lutym 2020 roku zapadł wyrok ws. czynów pedofilskich do jakich dopuścił się Kania.  Sąd zobowiązał archidiecezje bydgoską i wrocławską do wspólnego wypłacenia 300 tysięcy złotych ofierze księdza. Obie kurie od wyroku się odwołały.

Wyborczej udało dotrzeć się do treści apelacji Archidiecezji Wrocławskiej i Bydgoskiej. 

Paweł Kania nigdy nie był do Diecezji Bydgoskiej inkardynowany. Dla Pawła Kani osobą prawną cały czas pozostawała Archidiecezja Wrocławska (...). Nie ma dowodów, że przebywając w Diecezji Bydgoskiej, Paweł Kania miał względem powoda zamiary pedofilskie, a nawet gdyby je miał, to sama myśl nie jest czynem niedozwolonym - przywołuje gazeta.

Z kolei w apelacji złożonej przez Archidiecezję Wrocławską reprezentujący kościół mecenas wskazuje powołując się na opinię sądowo-psychologiczną, że ofiara Pawła Kani nie doznała zaburzeń zdrowia psychicznego w związku z negatywnymi doświadczeniami.

- W realiach niniejszej sprawy należy jednoznacznie stwierdzić, że gdyby powód nie zdecydował się na prywatny wyjazd z Pawłem Kanią, to nie powstałoby do powstania szkody - cytuje treść pisma Wyborcza. Chłopiec miał wtedy 13 lat.

Adwokat poszedł jeszcze o krok dalej wnosząc o odrzucenie apelacji w całości i chce, by koszty poniesione przez diecezję zapłacił powód, czyli dorosły dziś pan Karol skrzywdzony przez księdza. 

Całość tekstu możecie Państwo przeczytać tu: Sprawa księdza pedofila Kani. Winę za jego gwałty Kościół próbuje przerzucić na ofiarę

Od red. Paweł Kania odsiaduje obecnie wyrok w oleśnickim więzieniu. Jeśli nic się nie zmieni, opuści je w 2022 roku. Został wydalony ze stanu duchownego dopiero przed Wielkanocą 2019 roku. Informację tę w Polsce ogłoszono dopiero po premierze filmu Tomasza Sekielskiego o pedofilii wśród duchownych.

 

Wasze komentarze

Paweł ma brata , który też jest księdzem
niedziela, 06.12.2020 11:09 autor: Heretyk
to coś jak ty
środa, 02.12.2020 17:53 autor:
***k
środa, 02.12.2020 20:00 autor: Ja
czwartek, 14.1.2021 18:21
7
środa, 13.1.2021 13:11
1
poniedziałek, 11.1.2021 00:00
Cukiernia Kasia
Cukiernia Kasia
Eldomik serwis AGD
Eldomik serwis AGD
Przedszkole Abrakadabra
Przedszkole Abrakadabra
SPZOZ w Świdnicy - Latawiec
SPZOZ w Świdnicy - Latawiec
TAXI Świdnica
TAXI Świdnica
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
tanie laptopy poleasingowe
tanie laptopy poleasingowe
Fotograf Świdnica
Fotograf Świdnica
Mati Autogaz
Mati Autogaz
Kino Cinema3D
Kino Cinema3D