W świdnickim szpitalu zmarła ciężarna kobieta

czwartek, 17.6.2021 08:09 18546 20

W nocy z 13 na 14 czerwca do izby przyjęć szpitala Latawiec w Świdnicy zgłosiła się z dolegliwościami bólowymi 32-letnia kobieta, będąca w zaawansowanej ciąży. Niestety pacjentka zmarła. 

Jak opisuje Fakt.pl pani Anna miała czekać na pomoc kilka godzin na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Tych doniesień nie potwierdzają władze szpitala.

Oświadczenie:

Młoda kobieta zgłosiła się do Izby Przyjęć przy Oddziale Ginekologiczno-Położniczym, skąd natychmiast przekazana została do Oddziału Ginekologiczno-Położniczego z Pododdziałem Patologii Ciąży. Tam niezwłocznie wdrożono szeroką diagnostykę i leczenie. Pomimo intensywnych działań nad ranem doszło do nagłego pogorszenia stanu pacjentki. Niestety działania podejmowane przez lekarzy i pielęgniarki nie przyniosły efektu i pacjentki nie udało się uratować. Pacjentka zmarła tego samego dnia około południa.

Mając na uwadze powyższe pragniemy podkreślić, że pacjentka nie oczekiwała na udzielenie pomocy w SOR, ani w żadnym innym miejscu, a niezwłocznie po zgłoszeniu się pacjentki do szpitala przystąpiono do udzielania jej świadczeń, w zgodzie z obowiązującymi procedurami.

Jesteśmy głęboko zasmuceni tym tragicznym zdarzeniem. Rodzinie i bliskim zmarłej pacjentki przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia. Uwzględniając dobro rodziny zmarłej, szpital nie będzie udzielał dodatkowych informacji w tej sprawie.

Łukasz Czajkowski, kierownik Działu Funduszy Zewnętrznych, Projektów Rozwojowych i Marketingu Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Świdnicy. 

Przeczytaj komentarze (20)

Komentarze (20)

czwartek, 17.06.2021 13:34
Czy ktoś się w końcu weźmie się za dupę personelowi w tym szpitalu???A tak przy okazji,może jakiś kurs kultury i obycia dla SOR-u?Ile jeszcze trzeba tragedii aby dyrekcja usłyszała głosy ludzi,którzy tam przebywali i na własnej skórze przekonali się o ignorancji personelu.Jak to wygląda,żeby na poczekalni ludzie umierali,krwawiło a za drzwiami gabinetu plotki i śmiechy słyszalne na pół korytarza?
* czwartek, 17.06.2021 13:52
a czytać umiesz? ciężarne nie trafiaja na sor tylko na izbę ginekologiczną. ludzie z byle czym latają a potem zdziwienie że kolejki
Marzena czwartek, 17.06.2021 16:43
Ale tu ktoś napisał"przy okazji"...A odnośnie sytuacji...bardzo przykra sprawa i nie jedyna.Niestety,czasami wszystko jest w porządku i nagle stan zdrowia potrafi się pogorszyć.Nie wiadomo co komu pisane.
Gość czwartek, 17.06.2021 14:12
Komu mają się wziąć za d...? Takim jak ty, którzy bezmyślnie komentują a nie znają sytuacji? Przykre to, ale nie każdego da się uratować. A SOR to oddział w którym ratują życie i każdy kto przychodzi na sor nie jest jedynym pacjentem. Wiele osób niestety tak myśli. Każdy taki mądry niech skończy medycynę i idzie pracować w takie miejsce i użera się z każdym, który myśli, że jest jedynym pacjentem w szpitalu
czwartek, 17.06.2021 15:37
co znaczy użera,na sor nikt dla przyjemności nie idzie są lepsze miejsca na miłe spędzanie czasu,pozdrawiam
Maja czwartek, 17.06.2021 23:10
Jak się użerasz z pacjentami to zmień pracę, bo widocznie do tego się nie nadajesz.A SOR to brak słów, czekałam kiedyś 5 godz.W szpitalach we Wrocławiu czy w Wałbrzychu tyle nie siedzialam
piątek, 18.06.2021 16:02
Kłamiesz. Na SOR na Borowskiej we Wrocku przyjmują nawet po 12 godzinach. Tyle, że tam sami ludzie wiedzą, że się czeka i nie jojczą. No może trochę...
czwartek, 17.06.2021 16:38
Ratują życie?HAHAHA Nie życzę nikomu tam trafić i czekać na pomoc.Oczywiście nie wrzucam wszystkich do "jednego worka".Mam porównanie że szpitalem Sokołowskiego w Wałbrzychu.Diagnostyka,zaangażowanie i przede wszystkim kultura osobista bez porównania!
Ja czwartek, 17.06.2021 19:40
Ty huba nigdy nie byłeś na soże huba że z drugiej strony.
czwartek, 17.06.2021 16:53
Tak niestety, ludzie umierają, zamkną za drzwiami pacjenta i robią co chcą, czyli nic...Czy ktoś jest w stanie im cokolwiek udowodnić? Bogowie!!! Cóż ich obchodzi, że ktoś umiera, że ta osoba jest za młoda na umieranie, że to ktoś najukochańszy dla najbliższych. Sami doświadczyliśmy i nie wierzę w jakąkolwiek sprawiedliwość. Najsmutniejsze jest to, że dla nich to takie zwyczajne...Osoby, które tam pracują maja własne rodziny, a wyzute są z ludzkich uczuć, niczym mafia
piątek, 18.06.2021 17:11
Gdyby to było w Niemczech bądź w Italii to kobieta została by na 100% uratowana! W polskich szpitalach klerobojni lekarze nie uratują życia człowieka poniewaz raz ze nie posiadaja umiejetńosci a po drugie jak w tym przypadku kler i PiS bardziej sie liczy niz życie kobiety! W Niemczech czy Italii lekarze zdecydowali by o usunięciu płodu badż na cesarkę ażeby ratować życie kobiety! W Polsce wystraszone i klerobojne lekarze nie zdecydują sie na usunięcie płodu czy cesarkę bo ważniejsza jest smierć kobiety niz usunięcie płodu czy kilkumiesięcznego pół-martwego dziecka. Kobieta mogła żyć i urodzić kilkoro dzieci. Dzieki fachowości "lekarzy" nie ma ani kobiety, ani dziecka ani dzieci...
piątek, 16.07.2021 16:55
Monia ochłoń...
! sobota, 19.06.2021 09:26
Pierd*lnij się w głowę. Nic nie wiesz o tym w jaki sposób dziewczyna była ratowana. Na jakiej podstawie to piszesz? W oparciu o dane z artykułu w jakimś szmatlawcu?! Rusz czasem głową bo ta puszka co ją masz między uszami nie służy tylko do bekania!
Ola niedziela, 11.07.2021 22:06
Chirurgia w latawcu jest bez zarzutu. Sa bardzo mili dla osob starszych.Pielegniarki jak widza nowa osobe ,ktora szuka gdzie sie zgłosic same zaczepiaja i pytaja jak pomoc.Na chirurgi Pan ordynator pytał na co czekamy .Gdzies za poł godziny tez pytal na co czekam a jak powiedzialm,ze z pacjentem jestem i jest badany.Zapytal czy szczepiona jestem i powiedział ,ze nie moge czekac na chirurgi tylko na korytarzu.Odebralam szpital jako dobrze zorganizowany i profesjonalny,opiekunczy.taka jest chirurgia urazowa.
Pacjent niedziela, 27.06.2021 02:03
W szpitalu w Świdnicy nie przyjmują nawet dzieci z 40 stopniową gorączką, Skandal
mama piątek, 18.06.2021 09:08
Trafilam na patologie ciazy w 6 miesiacu i jak zobaczylam jaka jest tu "opieka" a raczej jej brak to zdecydowalam rodzic sie w Wałbrzychu i to byla najlepsza decyzja. Tydzien po wyjsciu z Latawca znow trafilam do szpitala ale tym razem pojechalam wlasnie do Walbrzycha. Tam KTG kilka razy dziennie, polozne przychodzily, kontrolowaly, pytaly a dolegliwosc przez ktora tam trafilam porzadnie zdiagnozowana. A, w Latawcu? Przyjeli, polozyli.. zadnego ktg. od obchodu do obchodu. PORAZKA!!!!!
Monika czwartek, 17.06.2021 15:47
Smutne. Dwa razy rodzilam w tym szpitalu, dwie cesarki. Złego słowa nie moge powiedziec o oddziale i personelu. Nie ma mozliwosci by ciezarna na sirze czekala, bo jest osobna izba dla kobiet w ciazy. Lekarze i pielęgniarki naprawde wysoki poziom. Bylam zdziwiona, bo komentarzy sie naczytalam roznych... Widocznie nie dało sie kobiety uratowac. Tak tez sie zdarza i zaraz szukamy winnych. Niestety jestesmy smiertelni, mlodzi również.
Anna czwartek, 17.06.2021 16:45
Ja rodziłam jeszcze na Westerplatte.Trauma do końca życia.Dzięki Bogu żyję ja i moje dziecko.
. czwartek, 17.06.2021 14:13
Najlepiej polozyc się na ulicy niech ktos z przechodniów wezwie pomoc niz czekac na przyjęcie w tym serialu Daleko od Noszy zwanych dalej latawcem.... bo do szpitala to mu dalekoooo....
Ala czwartek, 17.06.2021 11:36
Strasznie mi przykro, wyrazy współczucia dla bliskich ;(