komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
MPK
LOTTO

środa, 17 października 2018

Wiktora, Marity

Zlikwidowali dyspozytornię w Świdnicy. Na karetkę pacjenci czekają dłużej

czwartek, 28.12.2017 10:54 , komentarze: 51 , odsłony: 31495
kategorie artykułu:

Miało być lepiej i szybciej a wyszło w praktyce jak zwykle. Nowy system ratownictwa, który został wdrożony 1 sierpnia tego roku, nie sprawdza się tak jak powinien. A cierpią na tym pacjenci- osoby potrzebujące szybkiej pomocy medycznej.

Wraz z wprowadzeniem zmian w systemie powiadamiania służb ratunkowych zlikwidowano dyspozytornie m.in. w Świdnicy, Kłodzku czy Wałbrzychu. Teraz telefony odbierają osoby zatrudnione w centrum powiadamiania we Wrocławiu. Rodzi to ze sobą mnóstwo problemów. 

- Po pierwsze wydłuża się czas przyjazdu pogotowia do pacjenta. Wiąże to się z tym, że w naszym powiecie pracuje obecnie 5 karetek. Wystarczy żeby któraś z nich została zadysponowana do powiatu ościennego i już nie ma jak obsłużyć jakiegoś zdarzenia na naszym terenie. Po drugie: często, a nawet bardzo często zespoły wysyłane są do zdarzeń, które nie zagrażają życiu a pomocy mogliby udzielić medycy z POZ-u. To rodzi kolejne przesunięcia i wydłużenia się w udzielaniu pomocy pacjentom naprawdę potrzebującym - wylicza dyrektor Powiatowego Pogotowia Ratunkowego w Świdnicy, Małgorzata Jurkowska.

Za przykład niech posłuży wypadek do jakiego doszło 12 grudnia przy ulicy Pl.Św. Małgorzaty w Świdnicy. Kierujący skuterem zderzył się z samochodem dostawczym. Na pomoc poszkodowany mężczyzna, według relacji świadków, czekał ponad 20 minut. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało.

- Mamy też zdecydowanie więcej wyjazdów poza nasz powiat, więc to także kładzie się cieniem na szybkość udzielanej pomocy. Problem zgłaszają nam także sami pacjenci i ich rodziny, które mają w ogóle problem, aby połączyć się z dyspozytornią we Wrocławiu. Z kolei gdy zadzwonią na numer alarmowy 112 to muszą opis zdarzenia przedstawić dwa razy: operatorowi numeru oraz dyspozytorowi To rodzi kolejny stres a czas, który w wielu przypadkach decyduje o czyimś życiu (np. w wypadku zatrzymania krążenia) jest tracony - mówi Małgorzata Jurkowska.

Zdarzają się też sytuacje, wynikające z tego, że dyspozytor we Wrocławiu nie zna terenu. Karetka zostaje wysłana pod niedokładny adres lub pomyloną ulicę. Na szczęście zespół jest w stałym kontakcie z centrum i wtedy informacje są na bieżąco korygowane. To jednak wydłuża udzielenie pomocy o kolejne cenne sekundy i minuty.

- Najczęściej nasi ratownicy mają problem z tym w trakcie wyjazdu poza teren powiatu - dodaje dyrektor Jurkowska. 

W tym miejscu warto wspomnieć, że w samym powiecie świdnickim mieszka obecnie ok.160 tysięcy osób. Do tego dochodzą inne powiaty i sam Wrocław (ok. 3 milionów ludzi).  W sumie telefony alarmowe odbierane są na 15 stanowiskach a miesięcznie jest ich ponad 60 tysięcy.

Czy zatem nowy system się sprawdza? - Moim zdaniem na pewno nie - podsumowuje dyrektor Małgorzata Jurkowska.

 

Wasze komentarze

BRAWO PIS BEDZIEMY ZDYCHAĆ
czwartek, 28.12.2017 15:10 autor:
To może pod 112 alarmowac. Niech wszyscy się zjada taka...
poniedziałek, 01.01.2018 10:44 autor: Ciapulek
To może pod 112 alarmowac. Niech wszyscy się zjada taka...
poniedziałek, 01.01.2018 10:40 autor: Ciapulek
Z "poziomu" zespołu widać więcej niż się wydaje tym co siedzą na dyspozytorni. Bo to ja znam rejon i wiem gdzie koledzy i koleżanki w danej chwili się znajdują i do jaki "pilnych" przypadków zostali zadysponowani. O konkretach nie będę dyskutował na takich forach. Ale w sposób ogólny przytoczę parę przykładów. Zjeżdżam do bazy na pusto, a na trasie mija mnie karetka z ościennego rejonu na sygnale. Potem okazuje się, że interweniowali w pobliskiej dzielnicy. Inny przykład. Proszę bardzo. Wysłanie dwóch zespołów w tym samym czasie pod jeden adres do tego samego pacjenta. Notoryczne zostawianie przez niektórych dyspozytorów rejonu niezabezpieczonego żadnym zespołem RTM. W myśl zasady jak coś to trudno nie mam tam to wyślę inny nawet po minucie, a że będą jechali 40 km no to cóż. Ja swoje zrobiłem - wysłałem. A że długo jadą. Kolejny. Proszę. Zadysponowanie 3 zastępów PSP do agoni nowotworowej w centrum miasta. Dysponowanie LPR do przypadków ,które mogą być z powodzeniem zabezpieczone przez zespoły naziemne. Przykład - LPR ląduje w jednej zatłoczonych dzielnic. Zaangażowana straż, policja do zabezpieczenia lądowiska. Pilotem nie jestem ale rozsądek podpowiada, że lądowanie śmigłowca w zatłoczonym miejscu do najłatwiejszych nie należy. Oczywiście widowiskowe. Tylko po co? Po to żeby zabrać chorego z "przechodzonym" udarem mózgu. No i jeszcze jedno. Nie znacie lokalnych warunków drogowych. Bliżej nie znaczy szybciej. Takich przykładów można mnożyć. Nie mam pretensji do Was jako ludzi. Staliście się poniekąd ofiarami nieudanej moim zdaniem transformacji. Kończąc dodam,żemam nadzieję,iż będzie lepiej. Z doświadczenia wiem że nie prędko. Trzymam za Was kciuki bo sam byłem dyspozytorem wiele lat i wiem że robota nie jest łatwa!

piątek, 29.12.2017 20:38:53 autor:

Ciekawe ile jest limuzyn Rządowych a ile Karetek..????
piątek, 29.12.2017 11:21 autor: Mirek
Prof.Miodek
czwartek, 28.12.2017 16:28 autor:
Wszystko się za chwilę posypie Warszawa będzie udzielać ...
czwartek, 28.12.2017 14:52 autor: D.cz.
Cały projekt wdrożyło PO !!!!!!
czwartek, 28.12.2017 12:04 autor: robson
Może i wdrozyło PO ale skoro cos jest złe i...
czwartek, 28.12.2017 12:47 autor: Nobody
Xsara bredzisz lekko
czwartek, 28.12.2017 13:26 autor: starsza
piątek, 13.4.2018 14:50
poniedziałek, 21.5.2018 08:05
2
sobota, 12.5.2018 11:56
środa, 11.4.2018 11:19
SKLEP OGRODNICZY
SKLEP OGRODNICZY
Praca na GoWork
Praca na GoWork
Mati Autogaz
Mati Autogaz
Muzeum Broni
Muzeum Broni
TAXI Świdnica
TAXI Świdnica
Eldomik serwis AGD
Eldomik serwis AGD
Przedszkole Abrakadabra
Przedszkole Abrakadabra
Skład opału Agro
Skład opału Agro
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
Cukiernia Kasia
Cukiernia Kasia
Szpital LATAWIEC
Szpital LATAWIEC
Auto Max
Auto Max
Kino Cinema3D
Kino Cinema3D
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele