[FOTO, WIDEO] Brak oświetlenia przejścia przyczyną rodzinnej tragedii. "Nasza sąsiadka zginęła niepotrzebnie"

czwartek, 17.11.2016 10:35 7506 2

Mieszkańcy ulicy Brackiej w Strzegomiu boją się o swoje zdrowie i życie. Codziennie bowiem, aby dojść do kościoła czy szkoły, muszę skorzystać z przejścia dla pieszych. A te jest bardzo niebezpieczne.

W sobotę, 12 listopada zginęła na nim pani Elżbieta. Wracała właśnie z kościoła. Młody kierowca z impetem wjechał w straszą panią a siła uderzenia była tak duża, że jak relacjonują świadkowie zdarzenia, ciało kobiety przeleciało kilkadziesiąt metrów. Samochód miał potłuczoną szybę i zniszczony dach. Aby dojść do bezpiecznego pobocza, brakowało poszkodowanej około dwóch metrów. Starsza pani z rozpędzoną skodą nie miała żadnych szans. Zginęła na miejscu. 

- Nie możemy sobie tego uzmysłowić. Sąsiadka była cudownym, dobrym człowiekiem, który nigdy złego słowa na nikogo nie powiedział. W ten dzień wracała ubrana na jasno: miała szary płaszcz, jasne rajstopy, dodatkowo poruszała się dosyć wolno, o kuli. Byliśmy na miejscu, zaraz po zdarzeniu. Te obrazy nigdy nie znikną spod moich powiek. Zabezpieczone także monitoring z pobliskiego kamieniarstwa, na którym widać cały wypadek. Teraz walczymy, aby zamontowano w tym miejscu latarnie oraz chociaż pulsacyjne światła - mówi nam pani Dorota, sąsiadka tragicznie zmarłej 81-latki.

Na początku tygodnia mieszkańcy ulicy Brackiej złożyli na ręce burmistrza Strzegomia, petycję. 

- Jest mi bardzo przykro z zaistniałej sytuacji. Składam wyrazy współczucia rodzinie zmarłej. Zdecydowanie jednak muszę zaprzeczyć, jakoby mieszkańcy dzwonili do Urzędu Miejskiego w sprawie oświetlenia przejścia dla pieszych w okolicach ul. Brackiej. Ponadto chciałbym wyjaśnić, że wypadek zdarzył się na drodze krajowej, którą zarządza i odpowiada  także za to przejście dla pieszych Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Nie gmina. Mieliśmy kilka lat temu po wypadku na przejściu dla pieszych przy ul. Lipowej inicjatywę mieszkańców. Wtedy to zamontowano dodatkową sygnalizację pulsacyjną. Gmina wnioskowała w tym temacie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W sprawie tego przejścia wystąpiliśmy w dniu 14 listopada 2016 r. o oświetlenie bądź oznakowanie pulsacyjne. Mimo tragicznego zdarzenia, obwinianie gminy za wypadek na drodze krajowej jest niezasadne i co najmniej nieeleganckie w stosunku do moich pracowników - wyjaśnia burmistrz, Zbigniew Suchyta.

Jak się okazuje problem niebezpiecznego odcinka drogi jest w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dobrze znany. - Problem ten jest obecnie przez nas analizowany, wkrótce będziemy mogli powiedzieć więcej na ten temat – mówi rzecznik GDDKiA, Maciej Wołodko.

33-letniemu kierowcy postawiono zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu za to od 6 miesięcy pozbawienia wolności do lat 8. Wobec oskarżonego zastosowano także środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 3000 zł.

Do sprawy na pewno wrócimy.

Przeczytaj komentarze (2)

Komentarze (2)

domino czwartek, 17.11.2016 11:37
Żadna latarnia nie przyczyni się do zachowania szczególnej ostrożności kierowców...
Strzegomianka czwartek, 17.11.2016 12:42
Zgadzam się.ale bezpieczeństwo zależy też od Pieszych ludzie naście odblaski...