komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
MPK

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Boleslawa, Juliana

[FOTO, WIDEO] Bezmiar (nie)sprawiedliwości. Pracownicy zakładnikami przepisów

środa, 7.8.2019 15:42 , komentarze: 3 , odsłony: 3146
kategorie artykułu:

[WRACAMY DO SPRAWY] Od pięciu lat większość z nich nie dostała świadectwa pracy, pieniędzy za zaległe urlopy i wynagrodzeń. Byli pracownicy górnośląskiej firmy Ematech, która działała w Świdnicy, są zrozpaczeni. Dramatu ludzi nie dostrzega jednak syndyk, który póki co nie ma zamiaru wypłacać żadnych pieniędzy. 

Ematech pojawił się na lokalnym rynku w 2012 roku przejmując za długi wraz z ludźmi maszyny należące do firmy Osadowski i Wspólnicy. Produkcja szła pełną parą i nic nie zapowiadało kłopotów. Te pojawiły się w 2014 roku kiedy do Ematechu wkroczył syndyk. Wcześniej jednak prezes spółki wyrejestrował swoich ludzi z ZUS-u. Oznaczało to, że w świetle obowiązującego prawa syndyk przejął firmę bez pracowników. Tym samym ponad 60 osób nie otrzymało świadectwa pracy ani żadnych świadczeń. 

Sprawa jest zawiła i wielowątkowa.  Zapytanie w tej sprawie w 2015 roku do  Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej złożyła poseł Anna Zalewska. W odpowiedzi przygotowanej przez  podsekretarza stanu w resorcie Radosława Mleczko czytamy, że: "Uwzględniając powyższe wydaje się, że w sytuacji przedstawionej w zapytaniu nie ma podstaw zarówno do wydawania pracownikom świadectw pracy, jak i wypłacania im odpraw, o których mowa w powołanej wyżej ustawie, ponieważ: przy założeniu, że miało miejsce przejście zakładu pracy w trybie art. 231 k.p., nie dochodzi do rozwiązania stosunku pracy lecz do zmiany pracodawcy; pracownicy w takim przypadku stają się z mocy prawa pracownikami przejmującego pracodawcy (tj. przedsiębiorstwa Ematech S. A.), natomiast przy założeniu, że takie przejście nie nastąpiło, pracownicy w dalszym ciągu są zatrudnieni w firmie Osadowski i Wspólnicy Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej; jak bowiem wynika z treści zapytania w przedstawionej w nim sytuacji nie miało miejsce wypowiedzenie/rozwiązanie umów o pracę. 

I tak koło się zamyka. Od pięciu lat nikt nie jest w stanie pomóc byłym pracownikom Ematechu. Część z nich straciła już jakąkolwiek nadzieję na uzyskanie sprawiedliwości. Światełkiem w tunelu było dla nich zatrudnienie prawnika, który miał im obiecywać pewną wygraną w sądzie pracy. Po zainkasowaniu wynagrodzenia i wysłaniu kilku pism z reprezentowania poszkodowanych wycofał się  jednak rakiem. 

- Z ostatniej wypłaty zapłaciłem dla tego pana chyba 500 zł, więc w skali wszystkich nie była to wcale mała suma. Niestety, poddał się w zasadzie od razu, i nie posunął naszej sprawy nawet o krok - mówił jeden z mężczyzn.

- Po zwolnieniu poszedłem do urzędu pracy, ale nie należało mi się nic: ani zasiłek, ani ubezpieczenie, choć przepracowałem w tej firmie kilkanaście lat. Nie mam świadectwa- zostałem na lodzie- mówi kolejny z mężczyzn.

Niestety końca tej historii nie widać.

 - Szkoda, że nie ma tu żadnych przedstawicieli byłej naszej firmy. Z chęcią bym któremuś dał w ryja. I pytanie: kogo by szybciej wsadzili? Mnie za to, że mu w ryja dałem, czy jego za to, że oszukał tyle ludzi - mówił podczas spotkania z mediami Zbigniew Bzowy.

 

Wasze komentarze

chory kraj cha cha !!!!
sobota, 10.08.2019 12:08 autor: rysiu
Osadowski i wspólnicy....i wszystko jasne...
środa, 07.08.2019 19:57 autor: adaś
piątek, 16.8.2019 10:17
2
środa, 12.6.2019 09:56
Eldomik serwis AGD
Eldomik serwis AGD
Przedszkole Abrakadabra
Przedszkole Abrakadabra
Cukiernia Kasia
Cukiernia Kasia
SKUP AUT
SKUP AUT
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Szpital LATAWIEC
Szpital LATAWIEC
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
TAXI Świdnica
TAXI Świdnica
Mati Autogaz
Mati Autogaz
Praca na GoWork
Praca na GoWork
Kino Cinema3D
Kino Cinema3D