ZACZYTANI... Anna Dziewit-Meller "Góra Tajget "

sobota, 14.5.2016 11:57 680 0

 Badania wskazują, że 56% Polaków nie czyta książek. Bądź kimś wyjątkowym, dołącz do tych, którzy czytają! Sięgnij po książkę rekomendowaną przez ząbkowickie koło Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Dzisiaj lekturę poleca Katarzyna Dominikowska.

Anna Dziewit-Meller "Góra Tajget, Wielka Litera 2016

Tytułowa Góra Tajget Anny Dziewit-Meller, to nawiązanie do mitu o Spartanach, którzy dzieci chore, niepełnosprawne porzucali w Apothetai,  w ośnieżonym górskim masywie Tajgetu, skazując na pewną śmierć. Wierzyli, że zarówno dla dziecka jak i dla społeczeństwa lepiej będzie, jeśli umrze, skoro od samego początku nie miało zdrowia i siły. Idea ta, chętnie podchwycona przez ideologów III Rzeszy, zainspirowała do powstania akcji T4, czyli programu polegającego na fizycznej eliminacji „życia niewartego życia”. Szacuje się, że w ramach tej akcji zabito około 200 tys. ludzi, a sama eliminacja jednostek upośledzonych, niepełnosprawnych była preludium Holokaustu.

Inspiracją do napisania książki była historia pewnego szpitala w Lublińcu na Śląsku, w którym pod pretekstem leczenia, zamordowano ponad 200 dzieci. W „Górze Tajget” historia ta opowiedziana jest z dwóch pozycji: ofiary i oprawcy. Ryszarda – cudem ocalałego pacjenta szpitala, który trafił pod opiekę doktor Luben, na życzenie swojego ojczyma, esesmana Francke’go, chcącego pozbyć się z domu niechcianego chłopca. Gertrudy Luben, kierującej akcją T4 w Loben, obecnie cenioną panią profesor dożywającą swoich dni w spokoju i dobrobycie. Bardzo zdystansowaną do wydarzeń sprzed lat, nie mającą sobie nic do zarzucenia. Wstrzykiwanie dzieciom luminalu było dla niej pracą, wykonywaniem obowiązków.

„Kiedy zaczynano wam, Rysiu, podawać luminal, początkowo wpadaliście w stan przedziwnej euforii połączonej z oszołomieniem. Pamiętasz, że mimo to próbowaliście się dalej bawić? Snując się i pokładając, nadal walczyliście o prawo bycia dziećmi. Wojna nie wojna – dzieckiem być trzeba”.

„Doktor Luben jednak nie bała się, bo i czego miała się bać. Ona, Rysiu, pracowała naukowo. Wszystko, co robiła, robiła w imieniu nauki, dla wyższych celów i ku poprawie losu ludzkości… Ach, Rysiu, gdyby nie ta wojna, gdzie dziś byłyby IBM, Bauer i Volkswagen, gdzie IG Farben, gdzie byłyby Audi, Krupp i Deutsche Bahn?”

W książce pojawia się również wątek zajmowania terenów Śląska przez żołnierzy Armii Czerwonej. Wstrząsająca historia Zefki, która po powrocie z Niemiec ( z tzw. „robót”), zmaga się z odrzuceniem i niechęcią matki, dla której jest jeszcze jedną „gębą do nakarmienia”. Chwilę później Zefka, znajduje się w samym środku przemocy i brutalnych gwałtów, jakie niosą ze sobą wyzwalające Europę wojska czerwonoarmistów. Brutalność i bezwzględność żołnierzy radzieckich sprawia, że ludność cywilna na wieść o zbliżających się wojskach, decyduje się na ucieczkę lub nawet odebranie życia sobie i dzieciom, wiedząc, że tylko w ten sposób unikną ogromnego cierpienia.

Trochę irytujący i według mnie zupełnie niepotrzebny, jest ostatni rozdział, poświęcony historii Adika (Adolfa Hitlera). Dywagacje, co by było, gdyby tonącego Adika nie uratował syn sąsiadów, to najsłabsza część, tej bardzo udanej powieści.

Czytając „Górę Tajget” przenosimy się do czasów pełnych lęków, strachu o życie, które może być odebrane w każdej chwili, bez słowa usprawiedliwienia.  Przedzieramy się przez tyle warstw emocji, tyle traum, że w pewnym momencie zaczynamy się bać powrotu wojny, z jej irracjonalnością i bestialstwem.  Książka autentycznie wzrusza, burzy spokój, pozostawia nas z poczuciem niepokoju.

W ostatnim czasie na rynku wydawniczym, pojawiło się kilka tytułów podejmujących podobne wątki: „Wybrańcy” Steve'a Sem-Sandberga, „Obciążeni” Gotza Aly, "Mała zagłada" Anny Janko, "Szum" Magdaleny Tulli czy „Higieniści” Macieja Z. Bielawskiego. Dzięki temu wracamy do tej zbrodni, trochę zapomnianej, zepchniętej w kąt przez ogrom zła jaki po niej nastąpił.

Katarzyna Dominikowska

 

Książkę można wypożyczyć w bibliotekach – pedagogicznej i publicznej w Ząbkowicach Śl., szukaj jej także w swojej bibliotece.

 

Rekomendacji następnej książki szukajcie na Doba.pl za dwa tygodnie!

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)