Warte zobaczenia. Maria Matyja-Rozpara, czyli artystka na krawędzi w dusznickim Muzeum Papiernictwa [FOTO]

poniedziałek, 15.1.2024 16:49 1281 1

Nowa Galeria Sztuki Papieru w Dusznikach-Zdroju gości wystawę, której warto poświęcić czas nawet wtedy, jeśli sztuka współczesna to dla nas „czarna magia”. A może zwłaszcza wtedy. Maria Matyja-Rozpara pokazuje tam swoje prace po wspólnym tytułem „Krawędź”. I nie magia ją inspiruje, ale religia. – To dziś denerwuje, prawda? – pyta nas artystka, a właściwie stwierdza zaskakujący fakt.

Wernisaże sensu dla nie mają. Tłok, publiczność bardziej zainteresowana zakąskami i sobą, niż artystami i ich dziełami, a do tego wypada jakoś lepiej się ubrać. Do tego artyści nie zawsze potrafią mówić ciekawie o swoich inspiracjach, a bywa, że pytania traktują jak obrazę majestatu i patrzą na nas z góry. Tak też mogło być w piątek, 12 stycznia, w Muzeum Papiernictwa. I było! Poza jednym: artystka i jej prace... Intrygujące!

Fuzja dwóch pojęć – „sztuka” i „religia” – zwykle dziś nie powoduje dobrych skojarzeń. Spodziewamy się wtedy landszafcików z przyklejonymi do nich hiperrealnymi postaciami świętych postaci. – Do wiernych trafia raczej Biblia pauperum... – powiedział nam o. Mieczysław Lenard OFM, proboszcz parafii św. Franciszka z Asyżu w Dusznikach-Zdroju, gdy spytaliśmy go, czy by powiesił prace z „Krawędzi” w swoim kościele.

„Biblia ubogich” znana jest od średniowiecza i choć tak wiele się przez wieki zmieniło, jedno nie: niech inni się męczą, by nam tłumaczyć świat, my chcemy dostać to „gotowe”. A Maria Matyja-Rozpara mówiła w Muzeum Papiernictwa, że ona jest właśnie na krawędzi. Tego co duchowe i materialne, bo jej prace to przecież materia utkana z włókien papierniczych. – Na krawędzi życia – tak też interpretowała tytuł swojej wystawy.

I wprowadziła nas w swoje życie. Zaczęła od pracy „Veraikon I”, a to – jak podkreśliła – prawdziwy obraz. Z czym się Państwu kojarzy to dzieło na zdjęciu powyżej? Dla nas jest po prostu piękne, ale bez komentarza autorki, nie wpadlibyśmy na właściwy trop... To chusta świętej Weroniki, która miała spotkać Chrystusa w jego drodze na Golgotę. Sama praca ma być poszukiwaniem prawdy o męce. Już Was wystraszyłem?

Maria Matyja-Rozpara nie zmusza, byśmy roztrząsali rzeczy trudne. Sama forma jej prac fascynuje, nie musimy rozumieć treści, by się poddać ich urokowi. „Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie?” – to cytat z psalmu, a „Psalm 42” to tytuł niepozornej pracy z wystawy, którą koniecznie chcielibyśmy mieć. Albo cykl „Całuny” [tu chyba nie musimy tłumaczyć skąd pochodzi]. Albo drobiazg „Na skale”. Albo...

Czy my powiesilibyśmy sobie te dzieła na ścianie albo postawili w salonie, gdzie oglądamy telewizję? Nie. Są za „ciężkie”. I to nie o ich ciężar fizyczny chodzi, ale o to, ile ważą przemyślenia artystki. No, może „Firmament” byśmy się odważyli u siebie mieć. To prawdziwie dzieło Boga. Solidne jak ogromna kopuła, a w interpretacji Marii Matyi-Rozpary – lekki nieboskłon. Uwierzcie, to wszystko powstało z włókien roślinnych!

Na początku był... papier? Nie chcemy zbluźnić, ale Maciej Szymczyk, dyrektor Muzeum Papiernictwa, dawno nas przekonał: sztuka papieru jest fascynująca. Kuratorką pierwszej w tym roku jej wystawy jest Dorota Zielińska-Pytlowany [Spytała nas z nadzieją w głosie: – Chyba nie było źle? Odpowiadamy: – Bardzo dobrze, pani kurator!]. Osobną kwestią jest katalog Krzysztofa Jankowskiego. Po prostu trzeba go mieć. [kot]

* Maria Matyja-Rozpara: „Krawędź”. Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju, 12 stycznia-16 czerwca 2024.

Przez całe ferie możecie odwiedzać muzeum od poniedziałku do soboty, w godz. 9:00-18:00, a w niedziele od 9:00 do 16:00. By skorzystać z pełnej oferty, wejście do muzeum jest możliwe najpóźniej godzinę przed zamknięciem.

Przeczytaj komentarze (1)

Komentarze (1)

Sonda wtorek, 16.01.2024 01:09
Dobry Tytuł bo warte zobaczenia .Nowy Sondaż bez kitu ..Na...