Turniej w Steel Darta w Szczytnej, czyli emocje w iście rodzinnej atmosferze [FOTO]

niedziela, 30.10.2022 00:18 2080 4

Beniamin Bierc z Kłodzka wygrał II Otwarty Turniej Indywidualny w Steel Darta rozegrany 29 października w Szczytnej. Jeśli kojarzycie Państwo ten sport z zabawą w barze, to niewiele się mylicie. Może to być jednak także poważne hobby dla poważnych ludzi, a same zawody niesłychanie wciągające. Także dla kibiców.

Może słyszeliście o Krzysztofie Ratajskim, najbardziej znanym polskim darterze, który kibicom swojej dyscypliny jest na świecie tak znany, jak... no, może nie jak Robert Lewandowski, ale z pewnością jak na przykład Piotr Zieliński. Jest profesjonalnym graczem, w ubiegłym roku był w najlepszej ósemce na mistrzostwach świata w Londynie, a jego starty pokazują telewizyjne kanały sportowe. Gracze, którzy wystąpili w Miejskim Ośrodku Kultury w Szczytnej, jeszcze tak popularni nie są, ale zaangażowania nie można im odmówić.

Co to takiego ten dart? Co ciekawego może być w rzucaniu lotkami do tarczy? Pytania takie stawiają tylko ci, którzy nie widzieli zawodów w tym sporcie, jak – nie przymierzając – reporter doba.pl zanim trafił do Szczytnej. Tam od ubiegłego roku działa grupa osób, która spotyka się i gra w darta. Opiekę nad nimi roztoczył dyrektor MOK, Rafał Kryniecki i to o jego trofeum walczyli gracze. Pierwsze zaskoczenie: wcale im nie zależało, by trafiać w środek tarczy i zdobywać jak najwięcej punktów. Wręcz przeciwnie!

Koordynatorem darta w Szczytnej jest Michał Nicałek i to on nam wyjaśnił, o co w tym wszystkim chodzi. To sport wymagający koncentracji, precyzji i zmysłu taktycznego. Są różne jego odmiany, ale generalnie chodzi o to, żeby punkty... tracić. Zawodnicy na starcie mają ich po 501. Rzucają w poszczególne pola tarczy, które mają swoją punktację. Pole jest warte 20 punktów? Zawodnik w nie trafia i odpisuje mu się wtedy właśnie tyle. Nie chodzi więc o to, by w ogóle trafić w tarczę, ale precyzyjnie tam, gdzie się chce. I dojść stopniowo do zera. Nie minus 1 czy minus 12, ale konkretnie: do zera. I tu już potrzeba nie tylko liczyć, ale i wybierać konkretne rozwiązania w zależności od tego, jak się samemu trafia, ale i tego, co robi przeciwnik.

Zwycięzca zawodów, Beniamin Bierc, powiedział portalowi doba.pl, że zaczął grać dopiero w ubiegłym roku, gdy odebrał tarczę... jako nagrodę w programie lojalnościowym jednej z sieci stacji benzynowych. Ta się szybko zepsuła, była to tarcza elektroniczna, ale działała wystarczająco, by się wciągnął. Pytaliśmy graczy, co to za frajda, tak w kółko rzucać lotkami do celu. Kiwali tylko z politowaniem głową. To dla nich hobby, relaks,  okazja, by spotkać się ze znajomymi. Czasem też przy piwie. Ale zaraz zastrzegli: nie można pić dużo, bo traci się istotne dla tego sportu walory: precyzję i koncentrację.

Jak ta gra potrafi wciągnąć graczy (także kobiety!), jakie emocje wzbudzać, jak wyzwalać adrenalinę, widzieliśmy w Szczytnej. Dyrektor Kryniecki nie mógł ich namówić, by zrobili przerwę na posiłek, który sam dla nich przygotował: przepyszne kiełbaski z grilla. To już tradycja w szczytniańskim MOK: każdy gość po chwili czuje się tam jak w domu, rodzinnym domu. I będzie pytany: – Czy może dolać kawy? A bułeczka smakowała?  To nie żart, ale obserwacje z licznych już imprez, które tam śledziliśmy. Chcesz ciekawie i miło spędzić czas? Odwiedź MOK w Szczytnej, to takie proste.

Z kronikarskiego obowiązku podajemy zwycięzców zawodów: 1. Beniamin Bierc, 2. Przemysław Szymczak, 3. Michał Nicałek. Gratulujemy i dziękujemy za fantastyczną rozrywkę i poświęcony nam czas, by wyjaśnić zasady gry. Może za rok spróbujemy się z lotkami w garści? [kot]

Zdjęcia doba.pl oraz MOK Szczytna

Przeczytaj komentarze (4)

Komentarze (4)

KTAID niedziela, 30.10.2022 13:39
Najniższy i najcięższy to jest pan dyrektor .Żenada...
doba.pl/dkl niedziela, 30.10.2022 14:32
nie
jujek niedziela, 30.10.2022 00:35
jest w stanie ktoś przybliżyć poziom jaki był na turnieju?...
Beniamin niedziela, 30.10.2022 08:35
Jest to turniej open więc poziom jest od najnożeszgo po...