Szkolenie klas mundurowych Zespołu Szkół Agrotechnicznych w Bożkowie

czwartek, 16.10.2014 09:56 3987 0

10. października młodzież klas mundurowych Zespołu Szkół Agrotechnicznych wyruszyła...

Po lekcjach, spakowanych w plecaki mundurowych z klasy I oraz przedstawicieli klasy IV i II zabrał autokar i dowiózł na miejsce noclegu – do zaprzyjaźnionego już Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Bardzie.

Szkolenie rozpoczęł

a odprawa, podczas której podzielono młodzież na zespoły, wybrano dowódcę każdego z nich oraz przydzielono broń (repliki karabinów). Instruktorzy – p. Rafał oraz Adam przedstawili również zasady, jakie odtąd panować miały wśród uczniów. Merytoryczne dowództwo przejęli instruktorzy, natomiast nauczyciele ze szkoły (p. Arkadiusz Czerniawski, p. Katarzyna Korus-Szydło oraz p. Joanna Kudryńska-Antonik) spełniali funkcje opiekuńcze. Od tamtej chwili młodzież miała za zadanie słuchać rozkazów dowódców, a otrzymaną broń mieli mieć ze sobą wszędzie – nawet podczas snu.

Po odprawie młodzież zorganizowała sobie miejsca noclegowe na korytarzu szkolnym i rozpoczęły się zajęcia teoretyczne z topografii. Zmęczenie dawało się we znaki, gdyż młodzież była po zajęciach szkolnych, jednak wytrzymałość to jedna z cech wymaganych u mundurowych, stąd nikt nie narzekał. Po zajęciach zespoły udały się w teren, by przećwiczyć zdobyte umiejętności oraz pozycje i szyki bojowe.

Po obfitej obiadokolacji wszyscy udali się na zasłużony odpoczynek. Pomimo wczesnej godziny część osób położyła się – zgodnie z rozkazem dowódcy. Młodzież nie wiedziała jeszcze, że czeka ich niezwykłe zadanie, więc atmosfera po kolacji uległa rozluźnieniu. Dowódca ponownie wydał rozkaz o udaniu się na odpoczynek. Gdy i to nie podziałało, część osób została wyznaczona do biegania razem z bronią. W nocy ogłoszono alarm, po którym młodzież dostała 5 minut na ubranie się i ustawienie w szyku przed budynkiem. Instruktorzy przekazali dowódcom zespołów mapę z zaznaczonymi punktami, do których należało udać się na rekonesans. Każdy zespół miał wyznaczoną inną trasę – część prowadziła przez miasto, część wymagała wejścia do lasu i przejścia przez góry. Warto zaznaczyć, że ubrana w mundury grupa przechadzająca się po mieście z replikami karabinów (które z daleka wyglądają na prawdziwą broń) wzbudza różne emocje – mieszkańcy Barda przystawali zdziwieni, nierzadko przestraszeni. Stąd nasze wyjazdy zawsze wcześniej zgłaszane są na policji – by uniknąć ewentualnych problemów. Rekonesans trwał do ok. 4. rano. Obie grupy spisały się świetnie, gdyż odnalazły punkty zaznaczone na mapie. Świadczy to o zrozumieniu części teoretycznej przeprowadzonej na samym początku wypadu. Po powrocie zmęczenie dało się wszystkim we znaki, więc nikogo nie trzeba było zachęcać do spania. Jednak wypoczynek był krótki i już o 6. ogłoszono pobudkę i rozpoczęły się poranne ćwiczenia. Po ćwiczeniach i śniadaniu kontynuowano ćwiczenia – tym razem z samoobrony – co trwało aż do obiadu. Po obiedzie młodzież doskonaliła walkę wręcz, szyki bojowe, a po ćwiczeniach wszyscy udali się na krótki odpoczynek, który trwał do kolacji. Po kolacji i wieczornej toalecie młodzież - jak poprzedniego dnia - otrzymała rozkaz udania się na odpoczynek. Nikt jednak nie zdążył zasnąć, gdyż znowu ogłoszono alarm i młodzież dostała rozkaz znalezienia obiektu znajdującego się w Górach Bardzkich. Jeden zespół za zadanie odnalezienia obiektu, drugi – zamaskowany – miał przeszkodzić pierwszemu. Misję jednak przerwało zagrożenie – na drodze jednego z zespołu pojawiło się stado dzików i dowódca podjął decyzję o wycofaniu się. W związku z tym, że w tej sytuacji zagrożona mogła być druga grupa, instruktorzy, zostawiwszy pod opieką zespół, udali się w góry po drugi zespół. Akcja tym razem trwała do 2. w nocy.

Zespół Szkół Agrotechnicznych


 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)