Powstaje platforma widokowa na Trojaku w Górach Złotych. Sprawdziliśmy, jak jest tam teraz [FOTO]

niedziela, 7.8.2022 14:48 2197 2

To chyba najdłużej wyczekiwana i jedna z najbardziej kontrowersyjnych inwestycji wokół Lądka-Zdroju. Przez niemal sześć ostatnich lat temat wracał niby bumerang. Wreszcie w piątek, 5 sierpnia, władze gminy ogłosiły: – Mamy to! No, na razie jeszcze nie platformę widokową na Trojaku (766 m n.p.m.), ale pozwolenie na jej budowę. W tym tygodniu powinien tam wkroczyć wykonawca, a finalne efekty jego prac spodziewane są jeszcze w tym roku.

Pomysł na nieznaczną dla jednych, a oburzającą swą skalą dla innych ingerencję w naturę Gór Złotych, w szczyt, z którego roztaczają się zapierające dech widoki, pojawił się już tak dawno, że stał się nawet tematem żartów z lądeckiego burmistrza. Niemal równo pięć lat temu w Polskim Radiu Wrocław Roman Kaczmarczyk przyrównywał przedsięwzięcie do tego z Wielkiego Kanionu Kolorado: – Te końcówki części widokowych, to tak jak Great Canion. Będzie efekt niebezpieczeństwa. Będziemy czuli, że jesteśmy niemal w powietrzu.

Koncepcja Zbigniewa Tyczyńskiego z Pracowni Projektowej Regioprojekt też nie wzbudzała powszechnego entuzjazmu, choć przecież autor dobrze wprowadził się w region. To jemu Lądek-Zdrój zawdzięcza kapitalną rewitalizację wraz z częściową przebudową budynku dworca kolejowego, przywrócenie dawnego charakteru muszli koncertowej czy tak bardzo oczekiwaną na realizację ideę  rewitalizacji Domu Zdrojowego. Tym razem jednak wszyscy znali się na sprawie lepiej... – To dziwoląg! To opinia powtarzana do dziś.

Do tego przeszły kłopoty z realizacją inwestycji. Pieniądze były. Za małe jednak, żeby skusić wykonawców. Pierwotnie kosztorys opiewał na niemal 358 tys. zł (z czego połowę gmina uzyskać miała z dotacji). Teraz to już 1,6 miliona zł! Z funduszu przeciwdziałania skutkom Covid-19... Jeszcze w lutym burmistrz podpisał też umowę z wykonawcą na  przebudowę ścieżek leśnych na górze Trojak na trasy rowerowe Singletrack. Ten wspaniały szczyt wkrótce może stać się zatem centrum lokalnej turystyki, na co z pewnością zasługuje.

I dziś jednak nie brak głosów, że w gminie są ważniejsze sprawy, choćby dziurawe ulice i sypiące się chodniki w Lądku-Zdroju. Magistrat w mediach społecznościowych zadał dwa lata temu pytanie: Gdybyś miał zadecydować, na co samorząd ma wydać 1 milion złotych w zakresie inwestycji, co wybrałbyś?  Do wyboru były dwie możliwości:  właśnie platforma na Trojaku i remont lądeckiej ulicy Ogrodowej. Stosunkiem głosów 60:40 wygrała ulica. Urzędnikom zabrakło jednak cierpliwości, by tłumaczyć mieszkańcom, jaka jest skala tych inwestycji.

Spytaliśmy burmistrza Romana Kaczmarczyka, po co to wszystko. Po co wydawać publiczne pieniądze na coś, co i tak jest piękne. Burmistrz stwierdził, że przede wszystkim miał na celu bezpieczeństwo. – Dziś są tam stare, spawane co roku poręcze – podkreślił. Postanowiliśmy zatem sprawdzić, czy coś, co sprawdzało się przez dziesięciolecia, wymaga aż takiego zachodu i takich nakładów. W niedzielny poranek wybraliśmy się zatem z Lądka-Zdroju na Trojak!

Ruszyliśmy z ulicy Leśnej niebieskim szlakiem, który obiecuje 40-minutową wspinaczkę. I nie warto się spieszyć. Zwłaszcza pierwszy odcinek dość intensywnego spaceru „pod górkę” warto wykorzystać na podziwianie wspaniałego lasu.  I na wdychanie tego powietrza... Cóż, wyżej będziemy świadkami tzw. gospodarki leśnej, czyli karczowania starych drzew. Żeby być sprawiedliwym trzeba dodać, że leśnicy dbają o nowe nasadzenia. Gdy jesteśmy już nieco zmęczeni, mijamy krzyżówkę z powstającym Singletrackiem i po chwili... JEST!

Widać już pierwsze elementy inwestycji: nowe schody na szczyt. Najpierw kamienne, potem, już na sam taras widokowy, z blachy. Jeszcze nie są skończone, ale i tak lepiej wybrać się nimi na górę, niż „naturalnym” wejściem z drugiej strony skały [obejrzyjcie je w galerii zdjęć]. Eliminuje ono z możliwości podziwiania widoków okolicy osoby mniej sprawne, które mogły pod sam szczyt powolutku i o własnych siłach dotrzeć. Strach byłoby tamtędy puścić też dzieci, czy to z rodzicami, czy z opiekunami wycieczki. Zatem punkt dla inwestycji.

A na samej górze? – Uważam, że jest to jeden z najpiękniejszych punktów widokowych w tej okolicy. Ja znam Masyw Śnieżnika ze wszystkich stron i powiem szczerze: według mnie z Trojaka widok jest najpiękniejszy – mówił kiedyś burmistrz Kaczmarczyk. I trudno się z nim o to kłócić. Śnieżnik z nową wieżą widokową, Czarna Góra ze stokiem narciarkim, sam Lądek-Zdrój wreszcie... Wszystko jak na wyciągnięcie ręki. To MUSI być turystyczny atut gminy. A że obecni turyści domagają się rzeczy spektakularnych i sama natura ich nie satysfakcjonuje?

Rzeczywiście: stare barierki, choć zadbane, nie sprawiają wrażenia, że jesteśmy bezpieczni [jak wyglądają obejrzyjcie na kolejnych zdjęciach w galerii]. W tę niedzielę aura nam sprzyjała, ale gdyby ledwo pokropiło albo złapał lekki mrozek? W niedzielny poranek byliśmy na obecnym tarasie sami, ale gdybyśmy mieli się mijać z kilkoma, kilkunastoma osobami do tego bez doświadczenia w poruszaniu się po skałkach? A sądząc po śladach pozostawionych na szczycie, już teraz bywają tam choćby kibice warszawskiej Legii. Kolejny zatem punkt dla inwestycji. 

Są jednak też „plusy ujemne”. Cały spacer na Trojak to co najwyżej 1,5-2 godziny. Gdzie można iść stamtąd dalej? Takiej informacji pod szczytem i ze świecą się nie znajdzie. Kolejny, znacznie większy, to brak miejsc parkingowych na starcie wyprawy. Albo więc Lądek-Zdrój spróbuje zmienić przyzwyczajenia turystów, że nie wszędzie podjeżdża się autem (to chyba jednak walka z wiatrakami), albo wybuduje parkingi, a to  w mieście kiepsko się udaje. Warto jednak czekać na tę platformę. Trzeba przyznać rację burmistrzowi: jeśli już (w końcu!) powstanie, będzie mega. [kot]

PS Kto z mieszkańców Lądka-Zdroju był w tym roku na Trojaku?

Przeczytaj komentarze (2)

Komentarze (2)

Zibi poniedziałek, 08.08.2022 10:37
Będzie można podziwiać Pis owska Polskę w ruinie
Iwona niedziela, 07.08.2022 19:01
Stan schodów nie zmenil się od dwóch miesięcy. Tak samo...