Pokaz świątecznej mody w Krosnowicach. Spotkanie wielkanocne Gminy Kłodzko z jajkiem, zającem i innymi cudami

poniedziałek, 25.3.2024 19:56 2253 3

Występy zespołu „Lajkonik” z Wojborza są ozdobą każdej imprezy, na której się pojawi, ale tym razem jego artyści nie mieli łatwego zadania. „Z jajkiem i zającem”, czyli tegoroczna edycja spotkania wielkanocnego w Gminie Kłodzko, obfitowało w cuda, jakich nawet sala Podhalanka w Krosnowicach nie widziała. W sobotę, 23 marca, zobaczyliśmy tam to, co sprawia wyłącznie radość. Jak zwykle? Nie!

– U was jest jak zawsze – powiedział gość imprezy, Paweł Gancarz, wiceminister infrastruktury, który przecież niejedno już widział. Musimy jednak go poprawić, albo przynajmniej doprecyzować jego opinię. Jak zawsze? Owszem. Zwyczajem się stało, że gospodynie Gminy Kłodzko przed każdymi świętami nas zadziwiają. I tym razem przeszły same siebie. Czuliśmy się jak na wybiegu wielkiego pokazu mody.

Nie o urodę pań chodzi, która ślepego nawet by poruszyła. Nie o ich tradycyjnie przepiękne stroje, choć czerwone korale zwyczajnie robią na nas wrażenie. Tak podanych jaj, tak upieczonych baranków i takich wymyślnych zajęcy jeszcze widzieliśmy. Wójt Zbigniew Tur czy wójt senior, jak był tam określany Ryszard Niebieszczański, którzy zasiedli tradycyjnie w pierwszym rzędzie, także nie potrafili ukryć zdumienia.

A dlaczego pokaz mody? Mało która dama nosi przecież nawet na specjalne okazje kiecki, które pojawiają się na wybiegach u wielkich kreatorów. Ale zwyczajnie inspirują one krawców i projektantów na całym świecie, dyktują też trendy. Żałujemy, ale nie zasiądziemy w święta do stołów nakrytych tak, jak w Krosnowicach [Zobaczcie je w naszej galerii zdjęć!], ale co nieco podpatrzyliśmy i spróbujemy naśladować.

Tradycja? I owszem, ale czy kiedyś było pyszne, puszyste... zielone ciasto? Albo pisanki takie, jaką trzyma Ewelina Ptak, dyrektor Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji Gminy Kłodzko? Najbardziej zwyczajne były chyba palmy i baby wielkanocne, ale one akurat osiągnęły już chyba ideał piękna i smaku. W Podhalance zawsze można poczuć się jak w domu: wszystko smakuje, a dookoła dobrzy ludzie. Nie tylko od święta. [kot]

Przeczytaj komentarze (3)

Komentarze (3)

OKK wtorek, 26.03.2024 11:02
Krakowiacy i Górale. Hmmmm no bardzo regionalnie. Hej
Tereska wtorek, 26.03.2024 14:05
No właśnie, też mnie zastanawia ten nieokreślony trend ludowy zaczerpnięty...
doba.pl/dkl wtorek, 26.03.2024 17:27
państwo z pewnością wiecie, z jakich okolic przybyli mieszkańcy Wojborza?