Nie ma pociągów? W Stroniu Śląskim jeżdżą na drezynach [FOTO]

sobota, 6.8.2022 15:27 1676 4

Na torach, po których w 2004 roku do Stronia Śląskiego odjechał ostatni pociąg, rośnie dziś solidna brzózka.  Dziewiąta już edycja „Strońskiej Drezyniady”, festynu organizowanego przy budynku dawnego dworca, była jednak wyjątkowo optymistyczna. Nie dość, że nie lało, to jeszcze jest realna nadzieja, że kolej tu wróci!

Burmistrz Stronia Śląskiego, Dariusz Chromiec, wygląda na twardego faceta. Zachęcając ze sceny gości do zabawy,  nie pozostawia wątpliwości: – Po co to robimy? Żeby znów jeździły do nas pociągi! A potem... A potem wystąpiły kultowe „Siekiereczki”. Jak im się oprzeć?!

Jest duża szansa, że od 1 września do i ze Stronia Śl. jeździć będzie zastępcza komunikacja autobusowa „za pociąg” [w doba.pl pisaliśmy o wygranym przez firmę z Mielca przetargu na te przewozy].  Co to zmieni dla mieszkańców gminy? Wystarczy stanąć na przystanku PKS: teraz trzy kursy dziennie na krzyż... Ma być ich około dziesięciu. – Młodzież nie będzie w końcu czuła się wykluczona z normalnego życia, które jest udziałem ich rówieśników z większych miast. Łatwiej będzie mogła korzystać choćby z zajęć w Kłodzku – mówi nam burmistrz Chromiec. On sam studiował w Krakowie i dojeżdżał tam koleją. Podróż zaczynał na strońskim dworcu. Na wątpliwość, że przecież teraz wszyscy mają samochody, stanowczo odpowiada: – Nieprawda! 

Na festynie bawił się przewodniczący rady powiatu kłodzkiego Zbigniew Łopusiewicz. Spytaliśmy go, co się dzieje z kłodzkim PKS-em, który nie jest w stanie nie tylko wypełnić luki po PKP, ale nawet konkurować z sukcesem w przetargu. Westchnął tylko i potwierdził, że kłodzkie przedsiębiorstwo czekają zmiany, w tym na stanowisku prezesa. – Próbowaliśmy doprowadzić do tego, by nawet bez przetargu podpisać porozumienie z Kolejami Dolnośląskimi. Te jednak wybrały inaczej... Przypomnijmy, że Koleje Dolnośląskie podlegają samorządowi wojewódzkiemu, a kłodzki PKS powiatowemu. W PKS-ie jest jednak zawsze jedna śpiewka na zarzuty, że źle funkcjonuje: przecież nie ma kierowców! Prywatny przewoźnik za publiczne pieniądze ich jednak znajdzie. Oby nie w PKS.

Uczestnicy „Drezyniady” nie o „polityce” jednak rozmawiali, a cieszyli się główną atrakcją festynu: możliwością przejażdżki drezyną spalinową albo tą napędzaną własnymi mięśniami. Przewodniczący Łopusiewicz pytany przez nas, że może to wystarczy, bo inwestycja w odtworzenie linii kolejowej jest niesłychanie droga, mówi: – A w Kobierzycach była tania?! Tam to robią, choć Kobierzyce mają niepomiernie więcej możliwości komunikowania się ze światem. U nas roboty takie powinny odbyć się w pierwszej kolejności! Podobnie jak burmistrzowie Stronia Śl. czy Lądka-Zdroju nie ma wątpliwości: bez kolei możliwości rozwoju tej części powiatu kłodzkiego są bardzo ograniczone.

Kolej to także inne atrakcje. Pan Józef, niegdyś mieszkaniec Stronia Śl., dziś w Ameryce, który wpadł na „Drezyniadę”, wspominał z nami z rozrzewnieniem: – Kiedyś to się tu wskakiwało do ruszającego już pociągu... Dodał jednak: – Ale wyłącznie, by jechać do szkoły! [kot]

Przeczytaj komentarze (4)

Komentarze (4)

John wtorek, 09.08.2022 08:13
cyt:" Burmistrz Stronia Śląskiego, Dariusz Chromiec, wygląda na twardego faceta"...
Orban sobota, 06.08.2022 16:49
PiS odda Pociąg. ....PO i PSL zabrało PiS odda
autor sobota, 06.08.2022 17:28
Panie Orban nic pan nie rozumie z tego co się...
Orban sobota, 06.08.2022 18:03
Niema bbiedy w Polsce i nie będzie mimo źe PiS...