Radków stał się stolicą służb mundurowych ziemi kłodzkiej. Na rynku wspólnie świętowali strażacy i Straż Graniczna

poniedziałek, 20.5.2024 07:55 4441 2

Awanse, medale, odznaki, wyróżnienia, ale przede wszystkim podziękowania. W sobotę, 18 maja, w Radkowie obchodzono Dzień Strażaka i Święto Straży Granicznej powiatu kłodzkiego. – Macie prawo świętować, a my mamy zaszczyt świętować razem z Wami – przywitał ich na radkowskim rynku gospodarz, burmistrz Jan Bednarczyk.

Prawo do świętowania strażakom i strażnikom granicznym daje jednak nie burmistrz, choćby i najznamienitszy, ale ich rzetelna i pełna poświęcenia praca. O ile straż pożarna wzbudza jedynie dobre emocje – komendant wojewódzki PSP st. bryg. Marek Hajduk zwrócił uwagę, że cieszą się oni akceptacją 84 proc. Polaków, o tyle Straż Graniczna stała się w ostatnich czasach obiektem ataków. Czy słusznie?

– Mamy bezprecedensowy kryzys migracyjny – podkreślił jednak ppłk SG Dariusz Matusiak, Komendant Placówki Straży Granicznej w Kłodzku. – Bez poklasku pracujemy dla ojczyzny – dodał. I politycy rządzącej od 13 grudnia koalicji zmienili ton, gdy przejęli odpowiedzialność za państwo. – Musimy Was wspierać w tych trudnych czasach – oświadczyła w Radkowie wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska.

„Trudne czasy” to jednak nie ten deszczyk, który towarzyszył przez chwilę radkowskiemu świętowaniu, ale sytuacja na wschodniej granicy. Niedzielne obchody rozpoczęły się mszą w kościele św. Doroty, już tam popis dała orkiestra policyjna z Wrocławia. Gdy tradycyjnie poczty sztandarowe i goście uroczystości mieli za nią przejść na rynek, zaczęło lać. – Idziemy na skróty? – padło pytanie. I wielu wybrało tę drogę.

– Za orkiestrą! – odpowiedział st. bryg. Rafał Chorzewski, Komendant Powiatowy PSP w Kłodzku. Dobra stara szkoła... Strażacy „na skróty” nie chodzą i może dlatego cieszą się takim społecznym szacunkiem? W deszczu zatem z Chorzewskim poszli komendanci Hajduk i Matusiak, bo tam – w deszczu właśnie – czekali w szyku „ich” ludzie. Niesłychanie liczni tego dnia oficjele skryli się pod namiotem.

Flagę na maszt przy dźwiękach hymnu państwowego granego przez policyjną orkiestrę wciągnęła funkcjonariuszka Straży Granicznej. Ceremonię prowadził strażak. W tle stał transporter opancerzony Rosomak i żołnierze 22 batalionu piechoty górskiej z bronią, a członkowie innych służ mundurowych zasalutowali. Warto zwrócić uwagę na poczesne miejsce uczniów klas mundurowych kłodzkiej „Budowlanki”.

Zrobiło się poważnie... Na szczęście strażacy, a jak się okazało i strażnicy graniczni, to nie ponuracy, nawet w trudnych czasach. Po krótkich wystąpieniach komendantów Chorzewskiego i Matusiaka, do których dołączył druh Dariusz Chojecki, prezes Zarządu Powiatowego OSP [powiedział m.in.: – Dziękuję za oddanie służbie, Bogu, środowisku, ale przede wszystkim człowiekowi.] zaczęły się „awanse”.

Zawsze można w takich chwilach liczyć na Marcina Kosińskiego, od niedawna zastępcę Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kłodzku. Został on awansowany do stopnia brygadiera [odpowiednik podpułkownika w wojsku] i tak podziękował: – Ku chwale Ojczyzny! Po czym dodał z uśmiechem: – I Komendanta... I od razu łatwiej było znieść tę długą ceremonię, bo wielu zasłużyło na wyróżnienia.

Wręczali je Paweł Gancarz, wiceminister i sam strażak ochotnik, wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń, a potem lokalni samorządowcy, ale i wicemarszałek Sejmu. Ich przemówienia zakończyły część oficjalną. – Zabierzcie te podziękowania dla waszych rodzin – tradycyjnie już przypomniała Monika Wielichowska. Do rodzin nawiązała też posłanka Sylwia Bielawska, żona byłego funkcjonariusza SG i córka strażaka.

Senator Aleksander Szwed – w swoim rodzinnym Radkowie, co podkreślił – powiedział, że służba wymaga szczególnej odwagi i poświęcenia, a „naszym zadaniem, polityków, jest nie tylko mówić, ale realnie wspierać”– Bez służb mundurowych trudno sobie wyobrazić dziś życie – podkreślił Paweł Gancarz. Sporu politycznego jednak nie było, bo obóz senatora był w wyraźnej mniejszości.

Zresztą burmistrz Bednarczyk życzył i strażakom, i strażnikom granicznym: – Abyście nigdy nie dali się upolitycznić! Wcześniej w tym tonie mówił wojewoda Awiżeń. Przywitał się po prostu: – Dzień dobry! Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że tu jestem… I nawiązał do wyróżnień, które przecież były tego dnia nie od jednego obozu politycznego, ale i od prezydenta. – Po prostu dziękuję – skończył komendant Hajduk.

I tu w roli głównej wystąpiła z pokazem policyjna orkiestra. Dopiero ona gości uroczystości wyciągnęła spod namiotów [fakt, wcześniej zaczęło świecić ostre słońce]. Spytaliśmy patrol, który pojawił się na radkowskim rynku, jak to jest: gra nie strażacka, nie wojskowa, ale policyjna orkiestra. Reakcja młodej policjantki była oczywista: – Bo nasza jest najlepsza! Powtórzyliśmy to jej przełożonym. Tylko się uśmiechnęli. [kot]

PS Na co wskazuje na zdjęciu komendant Matusiak i za co nagradza Tomasza Korczaka, burmistrza Międzylesia, wójta Gminy Kłodzko Zbigniewa Tura i burmistrza Bednarczyka? Zobaczcie w naszej galerii zdjęć. Jest srebrny, z biało-zielonymi naklejkami i ma cztery koła. Do jego zakupu przyczynili się samorządowcy i uroczyście przekazali kluczyki. Potem już można było pójść na strażacką grochówkę.

Przeczytaj komentarze (2)

Komentarze (2)

Jan poniedziałek, 20.05.2024 19:29
Pani Wielichowska Pan Awiżeń Pan Jaśnikowski wkońcu razem na obchodach...
piątek, 24.05.2024 09:31
Bo oni nie myślą o Polsce. I jeszcze ten wstyd ostatnio kieeerwinski