„Biathlon dla każdego” w Szczytnej, czyli kawałek ciasta też jest zdrowy, ale po zawodach! [FOTO]

sobota, 3.9.2022 16:21 1449 1

254 osób postanowiło, że spędzi sobotnie popołudnie, 3 września, w Szczytnej. I nie zamierzało leniuchować, oj nie! Impreza Biathlon dla każdego, choć nie ma rangi mistrzowskiej, od amatorów sportu wymaga nie lada wysiłku: trzeba jednocześnie być skupionym i uśmiechać się od ucha do ucha.

„Biathlon dla każdego” to organizowany od 2014 roku cykl zawodów dla dzieci, młodzieży, ale również osób dorosłych, które rywalizując w biegu na krótkim dystansie z dwoma strzelaniami z broni laserowej, uczą się biathlonowej rywalizacji – tyle możemy wyczytać z oficjalnej strony Polskiego Związku Biathlonu. I rzeczywiście, ale my w Szczytnej zwróciliśmy uwagę przede wszystkich na rywalizację dzieci.

Czy wiecie państwo, że można jednocześnie chcieć wygrać i kibicować koleżankom czy kolegom? – Zuzia, dawaj! – ten okrzyk dziewcząt, które miały wystartować właśnie zaraz za panną Zuzanną, najlepiej oddaje charakter tej imprezy. Wystartować, dobiec do mety, a po drodze spudłować jak najmniej razy. Starać się i przede wszystkim wzajemnie się mobilizować.

Biathlon nie jest dyscypliną sportu, na której się zarabia. Nawet o Tomaszu Sikorze, srebrnym medaliście olimpijskim i trzykrotnym medaliście mistrzostw świata, trudno powiedzieć, by się dorobił. Dlatego tak cieszy zaangażowanie dzieciaków w ten sport. A może jeszcze bardziej zaangażowanie ich rodziców, którzy przecież wiedzą, że „jedyne”, co mogą zyskać ich pociechy, to nauka osiągania celów i radości z tego.

Szczytna to piękna miejscowość, a zupełnie kapitalny jest kompleks sportowy, z którego korzystać mogą wszyscy [Gdy się pytałem, gdzie to, słyszałem: – No wie pan, koło „Biedronki”... Cóż, znak czasu]. Nie jest to jakieś specjalnie oficjalne miejsce: nawet herb Szczytnej jest namalowany przez graficiarzy. Może dlatego łatwiej tam o rzeczywiste zaangażowanie młodych. To jest ich miejsce!

Mają też klub, UKS Szczytnik, w którym mogą całkiem na poważnie trenować. I – co podkreślmy raz jeszcze – z pełnym wsparciem i zaangażowaniem rodziców. Brakuje pieniędzy [A gdzie ich teraz nie brakuje?], to mamy sportowców, na taką imprezę jak ta, pieką ciasta i w cenie, która nie oddaje wartości ich smaku, sprzedają kibicom. Wszystko, by choć trochę zainteresować biathlonem takich łasuchów jak reporter doba.pl.

Mieliśmy wątpliwości, czy taki serniczek na przykład, jest wskazany dla sportowców. – Jak najbardziej! Oczywiście po zawodach... – rozwiała nasze wątpliwości Amelia Bednarska z UKS Szczytnik {Przyłapaliśmy ją, jak podjadała!], która przed wakacjami została wicemistrzynią Polski juniorek młodszych w letnim biathlonie [Trzecia w tej imprezie była inna zawodniczka z naszego regionu, Zuzanna Sadownik z MKS Duszniki-Zdrój].

Po tych zawodach w Szczytnej panna Amelia wręczała medale swym jeszcze młodszym kolegom i koleżankom. Wszystkim! Może pójdą w jej ślady? [kot]

Przeczytaj komentarze (1)

Komentarze (1)

Baca z Kotliny sobota, 03.09.2022 19:44
Te tytuły na dobie coraz durniejsze