komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
LOTTO

poniedziałek, 23 lipca 2018

Stwosza, Bogny

14-latek wjechał w sznurek rozwieszony między drzewami. To mogło mieć tragiczny finał!

środa, 11.7.2018 18:46 , komentarze: 19 , odsłony: 6006
kategorie artykułu:

Tragicznie mogła zakończyć się historia, jaka miała miejsce w niedzielę, 1 lipca na terenie parku Noworudzkiego w Kłodzku, gdzie czas spędzała grupa chłopców. 14-latkowie jeździli na rowerach po trasie, na której stworzyli sobie kilka przeszkód. W tym miejscu spotykali się już od dłuższego czasu jednak to co wydarzyło się tym razem mogło mieć dramatyczny finał. Nieustalona dotąd osoba rozwiesiła między drzewami sznurek, na który najechał jeden z chłopców. O zdarzeniu poinformował nas jeden z rodziców nastolatków. 

- Tego dnia mój syn wraz z kolegami wybrał się na rowery w miejsce dobrze im znane, bo jeżdżą tam już od ponad roku. Stworzyli sobie tam taki tor do jazdy, który znajduje się obok ścieżki w parku Noworudzkim, w takim "dzikim" miejscu, wzdłuż fosy twierdzy. Nigdy nikomu to nie przeszkadzało, aż do tego dnia - opowiada jeden z rodziców. - Chłopcy jeździli sobie jak zawsze kiedy przyszedł do nich jakiś mężczyzna z dużym psem. Nie podobało mu się to i kazał im to zasypać. Zaczął ich straszyć psem, a jednego z nich złapał także za rękę nakazując mu wykonanie wydanego polecenia. Chłopcy się wystraszyli, zaczęli to zakopywać i odjechali. Po około 20 minutach wrócili tam jednak, bo chcieli zobaczyć czy nikt im nie zniszczył do końca tej trasy. Z tego co mówili przejeżdżali wolniej niż zwykle i to na szczęście ponieważ pierwszy z nich wjechał w rozwieszony między drzewami sznurek, a pod jego naporem aż wygięło mu do tyłu głowę. Dobrze, że z jednej strony nie był on mocno przywiązany, bo to mogłoby zakończyć się dużo gorzej.

Chłopcu na szczęście nic się nie stało, a po zdarzeniu nastolatkowie odcięli sznurek i wyrzucili go w krzaki żeby ktoś go znowu nie przywiązał. O tym co się wydarzyło, opowiedział po powrocie do domu swojemu tacie, jeden z chłopców. 

- Niezwłocznie tam pojechałem. Powiadomiłem rodziców pozostałych chłopców. Wezwana została także policja, a  na miejscu zabezpieczony został kawałek przywiązanego do drzewa sznura - mówi zdenerwowany ojciec. 

Sprawę wyjaśnia obecnie policja. Przypominamy, iż niedawno podobną historię szeroko opisywały ogólnopolskie media. W kwietniu br. w Białym Borze (Podkarpacie) rozpięta na polnej dróżce metalowa linka przecięła tchawicę 15-latkowi, który jechał na skuterze. Chłopiec w stanie ciężkim trafił do szpitala, a w sprawie zatrzymany został 41-latek, który jak się okazało, rozwiesił linkę, bo nie chciał żeby ktoś jeździł po jego posesji. 

 

Wasze komentarze

I wszystko na ten temat!!!
czwartek, 12.07.2018 16:11 autor:
chodzi tam takig gościu 55-63 lata z psem wilczurem z...
środa, 11.07.2018 22:05 autor: robson
Portret pamięciowy...
środa, 11.07.2018 20:28 autor:
Jak to nazwać? Ktoś pomoże?
środa, 11.07.2018 19:11 autor: W@k
ludzka glupota nie zna granic
środa, 11.07.2018 19:34 autor: lalunia
znajdzie sie jakis ***** ze mu to przeszkadza a ...
środa, 11.07.2018 19:30 autor: bobi
piątek, 20.7.2018 22:21
20
piątek, 20.7.2018 12:56
poniedziałek, 16.7.2018 09:47
1
sobota, 14.7.2018 22:13
3
piątek, 13.7.2018 11:10
7
czwartek, 12.7.2018 10:08
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
TWIERDZA KŁODZKO
TWIERDZA KŁODZKO