Rüdiger. Inne spojrzenie - z archiwum Andrzeja Boczka

środa, 3.8.2022 07:30 5379 7

Jakie mroczne cele przyświecały twórcom budowanego z takim rozmachem podziemnego olbrzyma? Jeśli potężne hale i niekończące się korytarze stanowią zaledwie znikomy procent zużytego betonu, to gdzie skrywa się reszta Riese? Czy kluczem do zagadki będzie ujawniony niedawno projekt? Rüdiger to serce olbrzyma, a może tylko centrala telekomunikacyjna? Badacze tajemnic drugiej wojny światowej głowią się nad sensacyjnym odkryciem.

Nie sposób nie zauważyć, jak wiele niewiadomych pojawia się przy projekcie RIESE. Można by rzec, że mnożą się one jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Jednak znaki zapytania nie dotyczą jedynie samego kompleksu. Wertując strony internetowe związane z RIESE można odnaleźć w sieci pewną czarno białą mapę przedstawiającą tajemniczy projekt - obiekt noszący kryptonim „Rüdiger”.

Ryc. Lokalizacja obiektu „Rüdiger”.
www.eloblog.pl  za M. Aniszewski, Podziemny świat Gór Sowich, Wydawnictwo Technol

Ktoś może zauważyć, że czasem lepiej zostawić pewne niedopowiedzenia, bo mogą stać się zarzewiem do kolejnych, niekoniecznie słusznych, spekulacji. Dlatego przy okazji tych rozważań i poszukiwań odpowiedzi na kłębiące się pytania, które być może jeszcze przez wiele lat pozostaną bez odpowiedzi, zastanówmy się, co to był za obiekt, niewątpliwie związany z RIESE.

Wpatrując się na zamieszczoną mapę, pytania, ale i liczne hipotezy, nasuwają się wręcz same. Czym był obiekt „Rüdiger”? Do jakiego celu został stworzony? Jaka jest jego dokładna lokalizacja? To pytania oczywiste. Jednak ważniejszym jest znalezienie odpowiedzi na to, czym są tajemnicze okręgi zlokalizowane na tej mapie. Co wskazują, jakie są zależności między wyróżnionymi obszarami? Większość teorii sprowadza się do tezy, iż obiekt ma związek z systemem łączności specjalnej. Taki system funkcjonował bez wątpienia i nie będziemy się nad tym tematem szczególnie rozwodzić. Według autora, klucz do rozwiązania zagadki, czym był „Rüdiger”, być może znajduje się na samej mapie. Jednak dojście do pewnych wniosków nie było prostym zadaniem, ponieważ jakość jedynej dostępnej grafiki pozostawia wiele do życzenia.

Jak się okazało, mimo wszystko, trud się opłacał. Po nałożeniu niemieckiego planu na współczesną mapę topograficzną, przy użyciu darmowego programu ogólnie dostępnego w sieci, okazało się, iż lewy mały okrąg wskazuje na pola wydobywcze rud uranu w Kowarach (Schmiedeberg) a drugi okrąg wskazuje… RIESE. Środek większego koła znajduje się pomiędzy Kamienną Górą a Wałbrzychem. Ale to jeszcze nie wszystko. Zaobserwowano jeszcze jedną ciekawą rzecz. Być może to zwykła zbieżność, a z drugiej strony, być może celowe działanie niemieckich planistów.

Trudno z dużą precyzją wskazać, gdzie dokładnie znajduje się środek największego okręgu. Dzieje się tak, ponieważ przedstawiona mapa jest takiej, a nie innej jakości. Z punktu widzenia historycznego obie miejscowości są ciekawe ze względu na prowadzone tam przez Niemców tajne podziemne badania.

Kamienna Góra, tak jak i Wałbrzych, kryje w swoich sztolniach, często pokopalnianych, wiele mrocznych tajemnic. To laboratoria, gdzie wytwarzano tajną broń. O ile wiadomo, nad czym pracowano w Kamiennej Górze, to o Wałbrzychu nie wiemy praktycznie nic. Jako ciekawostkę należy wspomnieć, iż w podziemiach Kamiennej Góry opracowywano nowy projekt niemieckiego latającego skrzydła.

Po wojnie, co nie powinno dziwić czytelnika, na terenie Rosji zakłady Tupolewa rozpoczynają prace nad podobnym projektem (Tu-404). Amerykanie idą krok dalej. Konstruują słynny samolot B-2 Spirit.

Co do Wałbrzycha możemy się jedynie domyślać, co tam się działo. Jeden z niemieckich uczonych, niejaki Manfred von Ardenne, który przeszedł po wojnie na stronę Rosjan, poinformował swoich nowych mocodawców o pracach, prowadzonych tam przez Niemców. Wiemy, że w jednej z kopalni węgla znajdowało się laboratorium, a w nim akcelerator wykorzystywany przede wszystkim w... Energetyce jądrowej.

Co do badań jądrowych autor zauważył, iż przedstawione na mapie okręgi obrazują model atomu helu według Nielsa Bohra. Przypadek? Być może. Ale kiedy prześledzimy te wszystkie przypadki i analogie, to jakoś dziwnie ich dużo.

Kim był Niels Bohr? Fizyk, noblista badający struktury atomu i emitowanego przez nie promieniowania. Po za tym do współpracy z III Rzeszą chciał go namówić inny laureat nagrody Nobla - Niemiec Werner Heisenberg.

Jeśli ktoś z czytelników chciałby się dowiedzieć więcej szczegółów i ciekawostek na temat RIESE, polecam nową książkę pt. „Nieoczywistości RIESE" autorstwa Michała Jastrzębskiego, który użyczył treść swojej książki do napisania niniejszego artykułu.

Andrzej Boczek

Źródło: UM Piława Górna

Przeczytaj komentarze (7)

Komentarze (7)

Odpowiadasz na komentarz:
obiektywny
czwartek, 01.01.1970 01:00
Świetny artykuł, w końcu Doba cos innego niż polityka i wypadki
obiektywny środa, 03.08.2022 08:21
Świetny artykuł, w końcu Doba cos innego niż polityka i wypadki
Bielawianin środa, 03.08.2022 08:08
Nie bierzcie się za takie artykuły, bo nie potraficie pisać...
środa, 03.08.2022 19:16
O, taki komentarz czyta się "z zaciekawieniem". Błeee che che
Kiepscy środa, 03.08.2022 15:30
Boczek to był Arnold nie Andrzej.
czwartek, 04.08.2022 22:39
Kiepski komentarz...
Franek K. środa, 03.08.2022 16:12
Gratulacje Andrzej. Ciekawy artykuł, piękne zdjęcia.
Ania środa, 03.08.2022 07:51
Panie Andrzeju serdecznie pozdrawiam!