komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
PKP
ZKM
WALUTY
FORUM

wtorek, 1 grudnia 2020

Natalii, Eligiusza

Maciej Smolarz: "W dzierżoniowskim szpitalu codziennie są przypadki koronawirusa"

czwartek, 15.10.2020 16:30 , komentarze: 53 , odsłony: 23199
kategorie artykułu:

Rozmowa z Maciejem Smolarzem, prezesem dzierżoniowskiego szpitala.

W jakiej sytuacji jest obecnie dzierżoniowski szpital w kwestii przypadków zakażenia koronawirusem? 

W czwartek 15 października w nocy otrzymaliśmy dodatnie wyniki testów na koronawirusa u trzech naszych pacjentów, którzy są leczeni na oddziałach chirurgicznym, internistycznym i ginekologicznym. Jeden z pacjentów trafił do nas z oparzeniami, test przeprowadziliśmy dlatego, że miał być przekazany do szpitala w Siemianowicach Śląskich. Ponadto obserwujemy objawy chorobowe u ośmiu osób z personelu szpitalnego z tych oddziałów. Nie wiemy, czy to objawy grypowe, czy zakażenia koronawirusem. Nie wiadomo, jakie są w tym przypadku źródła zakażeń, być może pozaszpitalne. W związku z tym zmuszeni byliśmy wstrzymać przyjęcia do planowych zabiegów na ginekologii i chirurgii, a także do porodów oraz wyłączyć z funkcjonowania poradnię chirurgiczną i pracownię endoskopii.  Idzie to w parze z komunikatem wydanym przez centralę NFZ z zaleceniem do wstrzymania przyjęć do planowych pobytów w szpitalu, aby zminimalizować ryzyko transmisji infekcji i zapewnić łóżka szpitalne dla pacjentów wymagających pilnego przyjęcia do szpitala. 

Pobrano już wymazy od tych ośmiu pracowników, wyniki testów powinny być znane 17 października. Będziemy wówczas podejmować dalsze decyzje. Jednocześnie badaniom zostanie poddany także cały personel oddziału chirurgicznego i internistycznego. 

Gdzie przebywają zakażeni pacjenci?
Zakażeni pacjenci zostali przeniesieni do izolatorium, jednocześnie poszukujemy dla nich miejsca na oddziałach zakaźnych, jednak zwyczajnie takich miejsc już nie ma. Na dzisiejszej porannej konferencji dyrektorów szpitali powiatowych województwa dolnośląskiego była mowa o tym, że właściwie w każdym z tych szpitali w tej chwili przebywają pacjenci z wynikiem dodatnim, których nie ma szans przekazać gdziekolwiek dalej ze względu na brak miejsc na oddziałach. Także staje się już normalną sytuacją, że w dzierżoniowskim szpitalu przebywają pacjenci z dodatnim wynikiem, których nie można nigdzie odesłać.

W październiku pandemia znacząco przyspieszyła. Liczby zakażeń idą w tysiące (dane z 15 października - 8099 przypadków).   

Teraz właściwie każdego dnia stwierdzamy dodatnie przypadki u pacjentów przyjmowanych do szpitala. Zarówno osoby ze skierowaniem, jak i przywożone przez karetkę oraz same zgłaszające się do nas z powodu dolegliwości podlegają wstępnej selekcji – lekarz ocenia, czy pacjent ze względu na prezentowane objawy ze spektrum zakażenia koronawirusem powinien być skierowany do izolatorium. Tam pobierany jest wymaz w kierunku SARS-Cov-2. Po otrzymaniu wyniku okazuje się, że codziennie ujawniana jest jedna lub dwie osoby w potwierdzonym zakażeniem.

Zdarza się, że pacjent przy przyjęciu nie ma objawów, a jest zakażony. W ostatnim czasie ujawniono dwa takie przypadki u chorych przebywających już na oddziale wewnętrznym.

Kilka tygodni temu o zakażeniu dowiedzieliśmy się przypadkowo, kiedy mieliśmy przekazać pacjentkę do innego szpitala. Tamten szpital zażądał, żeby wykonać test i wyszedł on dodatni. Pacjentka leżała dosyć długo na oddziale internistycznym, a potem na ginekologicznym. Trudność polegała na ustaleniu kontaktów personelu z tą osobą. Okazało się, że właściwie wszyscy z pracowników tych oddziałów się z nią kontaktowali, więc cały personel został objęty nadzorem epidemiologicznym. Nadzór oznacza, że personel mógł pracować, tylko musiał się izolować i poddawać samokontroli. Cała kadra oddziału ginekologicznego i internistycznego została przebadana, wszystkie wyniki wyszły ujemne. To działanie było konieczne, bo nie wiedzieliśmy, czy nie dochodziłoby do kolejnych zakażeń.

Kilka dni temu także była na internie osoba dodatnia - u rodziny wyszedł wynik dodatni i okazało się po pobraniu, że ta osoba także była zakażona. Personel podchodził jednak do tego pacjenta w ostrym reżimie, nie było więc potrzeby szczególnej interwencji. Był to tylko jeden z dwóch odcinków oddziału internistycznego, więc wstrzymaliśmy przyjęcia jedynie na ten odcinek, a nie na cały oddział internistyczny. Personel objęty został nadzorem epidemiologicznym, jednak w związku ze zmianą przepisów – obecnie jeśli nie ma objawów, to testów się nie wykonuje.

Przepisy są obecnie mniej restrykcyjne w tym zakresie?

O ile jeszcze wiosną wystarczyło, że ktoś z podejrzeniem zakażenia przeszedł korytarzem, zamykało się wszystko i ludziom robiło się testy, to w tej chwili jeśli ktoś jest z kontaktu z osobą, u której potwierdzono zakażenie, obejmowany jest kwarantanną i po dziesięciu dniach zwalniany z niej, nie wykonuje się testów ani przed, ani po. Jeśli ma wynik dodatni i ma objawy, wtedy lekarz daje mu zwolnienie lekarskie, ma zrobiony wymaz, a po zakończeniu objawów wraca do pracy. Wcześniej wykonywało się dwustopniowe testy. Dopóki nie była ta osoba całkiem ujemna, nie wracała do swojego środowiska.

Pracownicy szpitala są odpowiednio zabezpieczeni?

Personel cały czas pracuje w zabezpieczeniach ochrony osobistej – maskach, goglach, przyłbicach i rękawiczkach. Nie ma już w tej chwili potrzeby, aby w ogóle z pacjentami nieprezentującymi objawów pracować w kombinezonach. Są one zakładane wówczas, kiedy występują objawy i jest duże prawdopodobieństwo, że pacjent może zarażać. Mówi się o tym, że głównie zakażają osoby, które mają objawy.

Jak długo pacjenci czekają obecnie na wynik i jakie działania podejmuje szpital, jeśli jest on pozytywny?

Pobierany jest wymaz, a pacjent, jeśli wymaga hospitalizacji, na wynik oczekuje w naszym izolatorium, odcięty od innych pacjentów. Jednocześnie jest leczony na chorobę, z którą trafił. Jeszcze miesiąc temu wynik badania otrzymywaliśmy bardzo szybko, już po kilkunastu godzinach. Przypomnę, że sam proces laboratoryjny, od momentu przyjęcia próbki do uzyskania wyniku trwa około ośmiu godzin. Pozostaje jeszcze kwestia dowiezienia materiału do badania do laboratorium, sprawy administracyjne i zamieszczenie wyniku w systemie. Ze względu na bardzo dużą liczbę zleceń w październiku czas oczekiwania na wynik wydłużył się do trzech dób, chociaż w ostatnich dniach znowu uległ skróceniu do 36 godzin, ale bywa różnie. Badania zlecają także lekarze POZ, bo mają teraz taką możliwość, nawet kiedy pacjent nie prezentuje objawów, więc laboratoria mają bardzo dużo pracy. Kiedy otrzymamy wynik dodatni, lekarz poszukuje miejsca dla pacjenta w szpitalu drugiego lub trzeciego poziomu zabezpieczenia pacjentów z koronawirusem, ponieważ my nie mamy ani możliwości ani uprawnień, żeby leczyć pacjentów chorujących na covid. Pacjent jest tam transportowany transportem medycznym przystosowanym do transportu pacjentów zakażonych.

W dzierżoniowskim szpitalu także są już miejsca przeznaczone dla chorych na covid.

Nasz szpital otrzymał polecenie od wojewody utworzenia ośmiu łóżek covidowych dla osób z podejrzeniem lub potwierdzonym wynikiem. W izolatorium utworzyliśmy w dwóch salach pięć takich łóżek, dodatkowo jedno na chirurgii w sali ze śluzą, jedno pediatryczne oraz jedno ginekologiczne. Podkreślam jednak, że dzierżoniowski szpital nie jest przygotowany do leczenia pacjentów dodatnich. W kolejnych dniach spodziewamy się decyzji o zwiększaniu liczby łóżek dla chorych na covid, ale nie ma mowy o przeszkolonym personelu ani o lekarzach chorób zakaźnych. 

Do jakich ośrodków trafiają pacjenci z potwierdzonym wynikiem dodatnim?

Najczęściej kierujemy ich do szpitala w Wałbrzychu, gdzie jest oddział internistyczny z pododdziałem zakaźnym, do Bolesławca albo do któregoś ze szpitali wrocławskich. Poszukiwanie miejsca dla pacjenta trwa kilka godzin.

Czy pacjentowi czekającemu w izolatorium na wynik testu podawane profilaktycznie jakieś leki przeciwwirusowe?

Absolutnie nie. My nie wiemy, jak leczyć covid. Tym zajmują się lekarze na oddziałach zakaźnych, podając chorym kombinacje leków przeciwmalarycznych, przeciw AIDS. Leczymy pacjenta objawowo. Jeden stan był dość ciężki, lekarze zastanawiali się, czy nie użyć respiratora. Podkreślam jeszcze raz, że nasza placówka nie jest szpitalem zakaźnym i nie jest przystosowana do leczenia tej choroby.

 Jak wygląda ścieżka postępowania w przypadku osób chorych na covid?

Jeśli ktoś idzie do lekarza pierwszego kontaktu z objawami wskazującymi, że jest zarażony koronawirusem, lekarz ocenia jego stan zdrowia, wypisuje zwolnienie i kieruje na badanie w naszym szpitalnym punkcie. Kiedy ustępują objawy, kończy zwolnienie, wraca do pracy. Jeśli natomiast objawy się nasilą, ponownie kontaktuje się z lekarzem rodzinnym. W przypadku, gdy objawy są wskazaniem do hospitalizacji, jest kierowany do szpitala na oddział zakaźny, kiedy jest w cięższym stanie wysyłana jest po niego karetka. O tym, gdzie pacjent pojedzie, decyduje dyspozytor Pogotowia Ratunkowego, w naszym przypadku dyspozytor wrocławski. Jeśli nie ma gdzie ulokować tej osoby i dyspozytor nakaże przewiezienie tego pacjenta do dzierżoniowskiego szpitala, to my mamy obowiązek go przyjąć, by ratować jego życie. Musimy raportować obłożenie łóżek covidowych i dyspozytor doskonale wie, gdzie te łóżka są wolne.

Ile wymazów dziennie wykonywanych jest obecnie w punkcie przy dzierżoniowskim szpitalu?

Zgodnie z warunkami przedstawionymi przez NFZ obecnie jesteśmy w stanie pobrać około 20 próbek dziennie. Od 14 października zwiększamy tę liczbę, prawdopodobnie będzie to około 30 pobrań dziennie. Mam nadzieję, że zniweluje to tę kolejkę, która się wytworzyła. Doszło do tego, że rejestrowaliśmy nawet na tydzień do przodu, co było absurdalnym czasem, bo po 10 dniach tak naprawdę ludzie zdrowieją i wracają. O ile nie będzie więcej zleceń, bo niestety zachorowań przybywa.

Czy można wykonywać testy komercyjnie?

Test wykonany bez skierowania kosztuje 550 zł, na wynik czeka się kilkadziesiąt godzin Do pobrań w tym przypadku nie ma kolejki, ponieważ nie jesteśmy ograniczeni limitami dziennymi przez NFZ.

W ostatnich dniach w naszym powiecie notuje się kilkanaście przypadków zakażenia dziennie.  

Apeluję o noszenie maseczek. Z czystej praktyki i naszych obserwacji wynika, a mieliśmy wiele zakażeń wśród pacjentów i personelu, że u osób, które się ze sobą kontaktują, rozmawiają i mają nawet zwykłe maseczki chirurgiczne, z reguły nie dochodzi do zakażenia. To jest naprawdę istotne, żeby nie lekceważyć obowiązku zakładania masek. Wydałem nawet wewnętrzny nakaz, aby zarówno pracownicy szpitala przechodzący do innego pomieszczenia, jaki i ci, do których przychodzą, używali masek. Maseczki zmniejszają stopień ekspozycji na wirusa, co może decydować, czy u kogoś rozwinie się choroba, czy nie. Jeśli organizm jest zaatakowany małą ilością wirusa, ma wtedy czas na reakcję obronną, zanim wirus się namnoży.

Aneta Pudło-Kuriata

 

Wasze komentarze

im wiecej takich idiotow jak Ty , tym grozniejsza pandemia,...
piątek, 16.10.2020 16:22 autor: do idioty co pisze bzdury o szpi
Obecna pandemia jest idealną okazją do wprowadzenia systemu identyfikacji opartego...
piątek, 16.10.2020 10:36 autor: To się dzieje czipowanie już jes
A gdzie partyzanci? ponoć likwidowali zdrajców
piątek, 16.10.2020 09:55 autor:
to jest fakt
piątek, 16.10.2020 07:05 autor:
i konfederacja, prepearsi
piątek, 16.10.2020 07:35 autor: Alex
No słyszałem
piątek, 16.10.2020 08:54 autor:
Racja !
czwartek, 15.10.2020 18:55 autor:
Szpital i oddzialy beda zamkniete dla paru osob z grypa...
piątek, 16.10.2020 03:20 autor: Hwdp
Jak się ma grypę to się leczy a nie łazi...
piątek, 16.10.2020 07:14 autor: Aneta
Puknij się w ten pusty łeb jakby był covid to...
piątek, 16.10.2020 07:18 autor:
to jest straszna i to nie jest sen, to się...
czwartek, 15.10.2020 18:31 autor:
toż to szok !
czwartek, 15.10.2020 19:16 autor:
no niestety, jest plandemia

czwartek, 15.10.2020 20:22:20 autor:

już się wali
piątek, 16.10.2020 07:05 autor:
I CO MAJA TAK LEZEC PACJECI W IZOLATORIUM I CZEKAC...
czwartek, 15.10.2020 22:12 autor:
Widać na ulicach coraz więcej covidiotów.
czwartek, 15.10.2020 19:29 autor:
haha dokładnie
czwartek, 15.10.2020 20:17 autor:
W pracy proponowano mi covid i zgłoszenie do sanepidu, z...
czwartek, 15.10.2020 19:11 autor: śmiech na sali
Autor zmień lekarza bo bzdury piszesz.
czwartek, 15.10.2020 17:45 autor: autor
sobota, 28.11.2020 10:42
10
czwartek, 26.11.2020 12:00
wtorek, 24.11.2020 11:05
poniedziałek, 23.11.2020 09:20
poniedziałek, 23.11.2020 09:00
13
niedziela, 22.11.2020 09:40
35
sobota, 21.11.2020 09:00
50
SPZOZ w Świdnicy - Latawiec
SPZOZ w Świdnicy - Latawiec
Autorejestrowanie
Autorejestrowanie
Katrin salon kosmetyczny
Katrin salon kosmetyczny
Radiotaxi BIS
Radiotaxi BIS
Impress kurs tańca
Impress kurs tańca
Sprzęt rehabilitacyjny
Sprzęt rehabilitacyjny
tanie laptopy poleasingowe
tanie laptopy poleasingowe
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Restauracja Gaspar
Restauracja Gaspar
HOTEL MIODOWY
HOTEL MIODOWY
Studio Językowe Status
Studio Językowe Status
Restauracja Teatralna
Restauracja Teatralna
Autocentrum JOL-LAK
Autocentrum JOL-LAK
Sklepy Wielobranżowe BEJ
Sklepy Wielobranżowe BEJ
Mati Autogaz
Mati Autogaz
PRZEGLĄDY REJESTRACYJNE
PRZEGLĄDY REJESTRACYJNE