Dolnośląski Festiwal Nauki: kłaczki w pępku, krawędzie piłki, reakcja szarańczy na Dartha Vadera

sobota, 22.10.2022 13:25 2296 0

Dlaczego nie przyznaje się nagrody Nobla z dziedziny matematyki? Skąd biorą się paprochy w pępku? Czy znawcy wina są w stanie wyczuć obecność muszki owocowej w trunku i określić jej płeć? Dlaczego ptaki nie zanieczyszczają posągu w mieście Kazanawa? Ile krawędzi ma piłka? Jak rozmawiają komórki naszego ciała? Które radio produkowane przez Diorę nazywano "hitlerkiem"?

Na te i inne pytania można było uzyskać odpowiedź podczas odbywającego się od 20 do 21 października 2022 r. Dolnośląskiego Festiwal Nauki w Dzierżoniowie. Festiwal co roku organizowany jest także  we Wrocławiu, Ząbkowicach Śląskich, Bystrzycy Kłodzkiej, Wałbrzychu, Bolesławcu, Jeleniej Górze,  Legnicy, Głogowie, Lubinie i w Zgorzelcu.

Podczas wykładu inauguracyjnego "Antynoble – odkrycia, które śmieszą i zmuszają do myślenia" dr inż. Aleksandra Bielawska-Pohl,  immunolog z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN w Dzierżoniowskim Ośrodku Nauki przybliżyła słuchaczom ideę  nagród Ig Nobel - humorystycznych odpowiedników Nagród Nobla honorujących specyficzne osiągnięcia naukowe. Nagrody przyznawane przez czasopismo Annals of Improbable Research mają na celu dostrzeżenie tego, co niezwykłe, odważne i pomysłowe.

 - Nagrody Antynobla przyznaje się badaczom, którzy poświęcają swój bezcenny czas na absolutne głupoty. W 2002 roku Karol Kruszelnicki otrzymał tę nagrodę w dziedzinie badań interdyscyplinarnych za systematyczne badania nad brudami w pępku. Przebadał 4799 osób, by sprawdzić, dlaczego, kiedy w jakim zakresie gromadzą się kłaczki w ludzkim pępku i dlaczego są niebieskie. Doszedł przy tym do przełomowej konkluzji, że "typowym generatorem kłaczków w pępku jest mężczyzna w średnim wieku, z nadwagą, z owłosionym brzuchem" - mówiła Aleksandra Bielawska-Pohl. - W 2007 roku roku Laboratorium Badawcze Amerykańskich Sił Powietrznych w Ohio wyróżniono pokojową nagrodą za prace stworzeniem nowoczesnej broni chemicznej, która miałaby wywołać u żołnierzy wroga homoseksualny popęd do ich towarzyszy broni.  Podobnie pokojowa nagroda przypadła w 2000 roku Richardowi Stephensowi za odkrycie, że przeklinanie łagodzi ból - uczonego zainspirowała sytuacja, w której po tym, jak uderzył się młotkiem w kciuk i rzucił wiązankę przekleństw, zadziałało to jako środek przeciwbólowy. Z kolei w 2005 roku uhonorowano Claire Rind i Petera Simmonsa za elektroniczny monitoring układu nerwowego szarańczy w czasie oglądania brutalnych scen z filmu "Gwiezdne wojny". Największe pobudzenie u szarańczy odnotowano, gdy na ekranie pojawiał się Lord Vader. W 2018 roku nagrodę w dziedzinie biologii przyznano za udowodnienie, ze znawcy wina są w stanie wyczuć w trunku obecność muszek owocowych, a nawet określić ich płeć, dzięki wydzielanym przez nie feromonom, na które mogą reagować ludzie. W 2003 roku Yukio Hirose otrzymał nagrodę za wyjaśnienie tajemnicy brązowego posągu w mieście Kazanawa, którego nie zanieczyszczają gołębie. Okazało się, że to zasługa galu, metalu wchodzącego w skład stopu, który powoduje szybsze wypłukiwanie zanieczyszczeń przez zwykły deszcz.

Laureat otrzymuje statuetkę, dyplom i "znaczną" sumę pieniędzy - 10 milionów dolarów Zimbabwe. Nagrodzeni przyjeżdżają do Sztokholmu na własny koszt, a nagrody wręczają wyróżnionym prawdziwi laureaci Nagrody Nobla. W 2020 roku dr Agnieszka Żelaźniewicz z Katedry Biologii Człowieka Uniwersytetu Wrocławskiego została laureatką Ig Nobel 2021 za badania dotyczące częstotliwości całowania w związkach na różnym etapie znajomości. Okazuje się, że dobre osiągnięcia mogą być również dziwne, zabawne, a nawet absurdalne.

Aleksandra Bielawska-Pohl wyjaśniła także, dlaczego nie ma Antynobli z matematyki. Otóż Alfred Nobel zakochał się w rosyjskiej matematyczce Sophie Kowalewskiej, która odrzuciła jego zaloty. Z rozpaczy do końca życia pozostał kawalerem, a matematyków wykluczył w swoim testamencie. 

Podczas wykładu „Diora – kolebka polskiej elektroniki" w Muzeum Miejskim w Dzierżoniowie młodzież poznała historię Zakładów Radiowych "Diora", jak rozwijała się produkcja odbiorników radiowych i telewizyjnych na przestrzeni lat. Pierwszym radiem produkowanym w Dzierżoniowie był odbiornik „Ludowy” nazywany potocznie „hitlerkiem”, ze względu na używanie poniemieckich części - wykonanych z bakelitu skrzynek z wytłoczonym orłem ze swastyką, którego trzeba było zamazać. Jednymi z  najpopularniejszych odbiorników były Pionier czy Elisabeth produkowana we współpracy z Japończykami, radia samochodowe Safari czy zestawy wieżowe, których ceny osiągały wartość auta. Jedną z tajemnic poliszynela była tajna produkcja radiostacji na potrzeby wojska - pracownicy pisemnie zobowiązywali się do zachowania tajemnicy, a produkty wychodzące z Dzierżoniowa podpisywano: wykonano w ZSRR.

Młodzież z dzierżoniowskich szkół podstawowych i ponadpodstawowych przez dwa dni trwania festiwalu uczestniczyła także w innych wykładach, między innymi: "Genetyka zła – czy usposobienie jest zapisane w genach?",  " Życie ze smakiem, czyli co tak naprawdę jem",  " Tajemnice ludzkiego mózgu, czyli jak efektywnie się uczyć", "Ile krawędzi ma piłka?", "Jak komórki naszego organizmu rozmawiają ze sobą?", "Romanowowie w Rosji", "Jak mózg uzależnia się od cukru?",  "Biologia Superbohaterów – kiedy Science spotyka Fiction", "O intymnym życiu roślin", "Podziwiane firmy świata".

Dodaj komentarz

Komentarze (0)