komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
PKP
ZKM
WALUTY
FORUM
LOTTO

wtorek, 21 sierpnia 2018

Joanny, Kazimiery

"Jeśli potrąci się pieszego, trzeba będzie z tym żyć". WYWIAD z komendantem dzierżoniowskiej policji Przemysławem Marutem

sobota, 14.7.2018 15:59 , komentarze: 46 , odsłony: 10163
kategorie artykułu:

Nie ma miesiąca, by w Dzierżoniowie, Bielawie czy Pieszycach nie doszło do potrącenia pieszego na pasach. Sytuację ocenia podinsp. Przemysław Marut, komendant Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie.

W ostatnich latach dzierżoniowska policja odnotowuje plagę potrąceń pieszych, do których dochodzi najczęściej na pasach, niezależnie od pory dnia czy warunków atmosferycznych. Nie ma reguły także w kwestii wieku ofiar czy sprawców. Jak Pan ocenia tę sytuację?
W mojej ocenie stan bezpieczeństwa pieszych w naszym powiecie jest na średnim poziomie. Do końca maja tego roku odnotowaliśmy osiemnaście tego typu zdarzeń, na szczęście bez ofiar śmiertelnych. Adekwatnie w zeszłym roku mieliśmy trzynaście potrąceń, jedna osoba poniosła śmierć.

Jak wypadamy na tle Dolnego Śląska?
Wypadamy dobrze, jesteśmy średniej wielkości miastem, ruch jest u nas w miarę uporządkowany. Działania miasta w kwestii poprawy oznakowania powodują, że wyglądamy naprawdę nieźle, w porównaniu do Głogowa czy Lubina.

Jakie są najczęstsze przyczyny wypadków z udziałem pieszych na terenie naszego powiatu?
Przede wszystkim nieuwaga kierujących względem niechronionych uczestników ruchu drogowego, zarówno pieszych, jak i rowerzystów. Proszę zwrócić uwagę, że w ostatnich latach w większości przypadków do potrąceń dochodzi właśnie na przejściach dla pieszych. Paradoksalnie, w tym miejscu, gdzie pieszy powinien się czuć najbardziej bezpiecznie. Przyczyną jest roztargnienie kierowcy i nadmierna prędkość. Mieliśmy też kilka przypadków, że kierujący tłumaczyli, że zostali oślepieni przez wschodzące słońce, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Wtedy jednak właśnie powinniśmy zwolnić, dostosowując prędkość do warunków jazdy. Przepisy mówią o zachowaniu szczególnej ostrożności przy przejeżdżaniu przez pasy. Pamiętam jeden z wyroków sądu, kiedy sędzia stał na stanowisku, że jeśli zeznający kierowca będąc oślepionym nie widział drogi przed sobą, powinien wręcz zatrzymać pojazd i nie kontynuować w takich warunkach jazdy.

Jak najczęściej tłumaczą się kierowcy?
Niezależnie od tego, czy pieszy został potrącony przy osi jezdni czy przy krawężniku, pierwszą reakcją jest wyparcie – „to pieszy mi wtargnął”. Ale kiedy policjant mówi: „zaraz, jak panu wtargnął, skoro potrącił go pan na środku drogi, przy osi jezdni? Było tyle czasu, żeby zahamować”. Ludziom trudno jest przyznać się do błędu, często szukają wytłumaczeń. Ale bywają też kierujący, którzy przyznają wprost: „zamyśliłem się, zagadałem się”. Niektórzy nie potrafią podczas jazdy odłożyć telefonu komórkowego. Każdy wie, że stanowi to wykroczenie, jednak ludzie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo to rozprasza. Często do zdarzeń dochodzi przez osoby, które rozmawiają przez smartfona albo co gorsza jeszcze piszą lub czytają SMS-y, albo szukają czegoś w internecie.

Ze statystyk wynika, że pieszy ma największe szanse na przeżycie przy prędkości 30 km/h, przy prędkości 50 km/h ma jedynie 60 procent szans, natomiast prędkość powyżej 70 km/h praktycznie oznacza brak szans na przeżycie.
To prawda. To obrazuje, dlaczego powinniśmy, zbliżając się do przejścia dla pieszych, zachować szczególną ostrożność. Dlatego, że jesteśmy predysponowani do tego, że za chwilę będziemy sprawcą tragicznego zdarzenia drogowego albo śmierci pieszego. Wypadki z udziałem pieszych często są o wiele bardziej tragiczne w skutkach niż z udziałem pojazdów. Osiemnastu rannych pieszych nie oznacza, że jest dobrze. Nie były to osoby lekko ranne. Nie prowadzimy statystyk dotyczących stopnia obrażeń pieszych w wypadkach komunikacyjnych, jednak z praktyki wynika, że często są to bardzo poważne obrażenia.

Skutkiem takiego potrącenia może być długotrwała choroba lub wręcz niepełnosprawność.
Tak. Bardzo rzadko pieszy po kontakcie z pojazdem jest lekko ranny. To są sporadyczne przypadki, na przykład kiedy podczas cofania z miejsca parkingowego kierowca nie zauważył pieszego i doszło do złamania nadgarstka. Jeśli zdarzenie jest w ruchu drogowym, zazwyczaj są to poważne obrażenia. Fizyka działa w ten sposób, że pieszy uderzany jest najczęściej przodem pojazdu w obręcz biodrową, dochodzi do złamania miednicy, następnie spada na maskę auta i uderza głową w przednią szybę, co może skutkować poważnymi, neurochirurgicznymi urazami czaszki. Często te osoby są kalekami do końca życia albo wręcz nie odzyskują świadomości. Ostatnie dwa zdarzenia, jedno na przejściu dla pieszych w Piławie Górnej, drugie na przejściu dla pieszych w Dzierżoniowie koło klubu Hilife - dwie osoby skrajnie odmienne, mają identyczne obrażenia czaszki.

W których miejscach jest najbardziej niebezpiecznie?
Najbardziej niebezpiecznie jest na głównych ciągach komunikacyjnych, gdzie kierowcy mają możliwość rozwinąć prędkość: ulice Piastowska, Świdnicka, Batalionów Chłopskich. W Dzierżoniowie nie ma obwodnicy, cały tranzyt prowadzony jest przez miasto, co ma negatywny wpływ na bezpieczeństwo. Miejmy nadzieję, że powstająca właśnie obwodnica wyprowadzi z centrum ciężki transport. Niebezpieczne są przejścia dla pieszych usytuowane blisko rond i skrzyżowań. Jeśli zmieniamy kierunek jazdy za skrzyżowaniem, a przejście jest zbyt blisko centrum skrzyżowania, doprowadza to często do tego, że kierujący zajmujący się manewrem zjazdu czy wjazdu, przez chwilę jest rozkojarzony, wyjeżdżając na przejście. Kuriozalne jest to, że te wszystkie ronda budowane są zgodnie z przepisami, żaden projekt nie zostanie zatwierdzony, jeśli odległości nie są właściwe. Zastanawiam się jednak, czy nawet jeśli odległości są zgodne z prawem, nie można przejść trochę przesunąć, by jeszcze je oddalić od ronda czy skrzyżowania.

W ostatnim czasie w Dzierżoniowie zadbano o pieszych poprzez doświetlenia przejść.
Infrastruktura drogowa również ma niebagatelne znaczenie. W ostatnich latach wiele się poprawiło. Wszelkie nowe inwestycje drogowe są zawsze z nami omawiane i jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, żeby jakieś nasze pomysły na poprawę bezpieczeństwa ruchu nie znajdowały uznania władz miejskich Dzierżoniowa. Doświetlono przejścia dla pieszych między innymi na ul. Piastowskiej i ul. Świdnickiej. Mieliśmy jeszcze parę lat temu zdarzenia poza miastem, w miejscach niedoświetlonych, nieoznakowanych, jak chociażby koło stacji Pieprzyk. Tam było też kilka śmiertelnych potrąceń pieszych, szczególnie w okresie, kiedy sklep na stacji Pieprzyk stał się sklepem spożywczym dla ulic Nowowiejskiej i Brzegowej – wieczorami na zakupy chodziły tam całe wycieczki. W tegorocznym budżecie obywatelskim  wygrała inicjatywa stworzenia aktywnych miejsc dla pieszych. To świetny i niedrogi pomysł. Aktywne przejścia, wyposażone w system czujników ruchu, elementy odblaskowe, znaki z lampami ostrzegawczymi i specjalną antypoślizgową nawierzchnię ostrzegają kierowców o pieszych zbliżających się do pasów.

Na co piesi i kierowcy powinni zwrócić jeszcze uwagę?
Przypominam kierowcom, że wjeżdżamy na rondo bez kierunkowskazu i zjeżdżamy z kierunkowskazem. Sygnalizowanie zjazdu będzie jasną sytuacją dla pieszego. Poza tym jeśli kierowca z naprzeciwka zatrzymuje się przed pasami, to my nie przejeżdżamy, bo pieszy zdąży sobie przejść. Jedną z najniebezpieczniejszych sytuacji jest jednak omijanie pojazdu, który zatrzymał się dla pieszego na drodze wielopasmowej. To zawsze tragiczne w skutkach zdarzenia, bo najczęściej zatrzymuje się pojazd po prawej stronie, bliżej krawężnika, który jedzie pasem wolniejszym, podczas gdy lewym pasem jedzie ktoś z większą prędkością i to on uderza w pieszego.
Młodzież często porusza się ze smartfonami, wchodzi na przejście ze słuchawkami na uszach. To, że ja jako kierujący będę się złościł, że młody czy starszy człowiek nie zachowuje należytej uwagi, nie zmieni tego, że jeśli potrącę tego człowieka, będę musiał z tym żyć.

Przepisy w kwestii pierwszeństwa nie są jednak jasne, zostawiając pieszym i kierowcom wiele miejsca na własną interpretację. Wtargnięcie może wynikać z tego, że pieszy źle ocenił odległość i prędkość, z jaką pojazd się zbliża. Zdarza się też, że pieszy czeka długo, ale nikt się nie zatrzymuje, więc podejmuje ryzyko. Młodym zdarza się wymuszać przejście, a starsi nierzadko sprawiają wrażenie zagubionych w prawidłowej ocenie sytuacji na drodze. 
W mojej ocenie kierowca widząc pieszego zbliżającego się do jezdni, zawsze powinien się zatrzymać. Ta minuta niewiele przyspieszy podróż, a  może przeciwdziałać tragicznemu zdarzeniu na tym przejściu. Czy te dwie minuty są warte tego, by potrącić kogoś i spędzić dwie godziny jako uczestnik takiego zdarzenia, nie mówiąc o traumatycznych doznaniach? Były inicjatywy legislacyjne w Sejmie w kwestii przepisu, że pieszy ma bezsprzecznie pierwszeństwo i każdorazowo kiedy już zbliża się do przejścia, to kierowca jest zobowiązany go przepuścić. Z jednej strony apelujemy do kierowców, żeby w każdej sytuacji ustępowali pierwszeństwa pieszym, a z drugiej strony apelujemy do pieszych, że skoro czekamy wszyscy na te rozwiązania legislacyjne, które bezsprzecznie wskażą pierwszeństwo, starajmy się dobrze ocenić sytuację, czy pojazd ma szanse na zahamowanie. Nie wchodźmy na przejście, nie sprawdziwszy, czy coś się do niego nie zbliża. Mając pierwszeństwo możesz zginąć.

Nowe przepisy wydają się  logicznym i sprawdzonym w Europie rozwiązaniem. Podobne do naszych uregulowania względem pieszych obowiązują jeszcze tylko w trzech krajach europejskich: w Rumunii, Słowenii i na Węgrzech.
Nie wiem, dlaczego jeszcze nie wprowadzono zmian w przepisach. Czy jakieś grupy walczą o swoje interesy? Trudno mi to sobie wyobrazić, nie znajduję żadnego logicznego wytłumaczenia. Moim zdaniem kierowca zawsze powinien ustępować pierwszeństwa pieszemu i rowerzyście. Kiedy podróżując odwiedza się kraje żyjące na wyższym poziomie, mam tu na myśli Niemcy, Szwajcarię, Luksemburg, to widać, że ci ludzie żyją spokojnie, mają bardziej poukładane życie, nie ma takiego pośpiechu. Ponadto dobre przepisy powodują, że kierowcy zawsze zatrzymują się pieszemu i rowerzyście, nie mówiąc już o Skandynawii, gdzie rowerzyści są świętością. Za potrącenie rowerzysty na drodze dla rowerów są horrendalne kary finansowe, więc każdy kilkanaście razy się zastanowi i obejrzy, zanim przejedzie przez ścieżkę rowerową. Są też świetne rozwiązania w infrastrukturze drogowej, jak na przykład różne kolory tych ścieżek. Miałem przyjemność być w Danii, tam znaki poziome są tak czytelne, że nie sposób ich nie zauważyć. Na czarnym asfalcie jest wymalowana na czerwono droga dla rowerów biegnąca przez środek skrzyżowania lub wręcz wzdłuż pasów do skrętu dla pojazdów są narysowane linie krzyżujące się z moimi pasami, wyznaczając bezwzględne miejsce zatrzymania się. Wszystko jest czytelne. U nas tego brakuje, to są koszty oczywiście, ale myślę, że trzeba iść w tym kierunku.

Im prostsze oznakowanie poziome i pionowe, bardziej intuicyjne, tym lepiej dla kierowców.
Doświadczyłem tego jeżdżąc po Kopenhadze, wielkim mieście, gdzie wszystko było zorganizowane intuicyjnie, co niwelowało poziom stresu u kierowcy, jeździło się bardzo przyjemnie. Dziesięć razy lepiej niż po Wrocławiu. W Polsce w ostatnim czasie były dywagacje na temat likwidacji sekundników nad światłami, odliczających czas do włączenia zielonego światła. W ramach jakiejś inicjatywy obywatelskiej argumentowano, że to nie jest znak drogowy, nie ma tego w przepisach, wiec trzeba zdemontować. Mnie to bardzo denerwuje, jestem zwolennikiem dostosowywania przepisów do dobrych rozwiązań. Kolejnym dobrym pomysłem byłoby informowanie kierowców przed skrzyżowaniem, że dojeżdżają do skrzyżowania kolizyjnego. W Polsce funkcjonuje sporo skrzyżowań, gdzie dwa kierunki mają pierwszeństwo lub przy zjeżdżaniu ze skrzyżowania na przejściu w tym samym czasie piesi mają zielone światło. Można byłoby oznaczyć jakimś znakiem skrzyżowania kolizyjne, wtedy kierujący zbliżając się wiedziałby już, że pomimo, że ma zielone światło musi komuś ustąpić pierwszeństwa.

Niektórzy kierowcy traktują pieszych czy rowerzystów jakby byli intruzami w ruchu drogowym. A przecież wszyscy musimy współistnieć, bo następnego dnia kierowca czy jego rodzina może być rowerzystą lub pieszym.
Stare porzekadło mówi, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli kierowca chodzi też pieszo albo przemieszcza się rowerem, jest w stanie ocenić zachowania na drodze z różnych perspektyw. Najgorszymi są kierowcy, którzy zawsze jeżdżą samochodem. Podobnie jak piesi, którzy nigdy nie siadają za kółkiem. Myślą: a ja wejdę na przejście, nie będę się rozglądał. I komu zrobisz na złość, chciałoby się zapytać? Jako pieszy masz obowiązek popatrzenia w lewo, prawo i lewo, by dbać o własne zdrowie. W Dzierżoniowie powstało w ostatnim czasie bardzo dużo ścieżek rowerowych, tymczasem według mojej diagnozy kierujący nie są na bieżąco z przepisami ruchu drogowego, nie interesują się przepisami dotyczącymi rowerzystów. Na wielu nowych przejazdach obok przejść dla pieszych rowerzysta nie ma obowiązku zatrzymania się przed przejściem i przeprowadzenia roweru, ponieważ porusza się oznaczoną znakami poziomymi drogą dla rowerów. Kierujący powinni o tym wiedzieć, jednak w rozmowach z policjantami ruchu drogowego argumentują, że "rowerzysta wtargnął na przejście". Policjanci tłumaczą wówczas, że rowerzysta jadąc ścieżką rowerową nie wtargnął na jezdnię, a kierowca miał obowiązek udzielić pierwszeństwa.

Jednocześnie rowerzyści powinni pamiętać, że nie można przejeżdżać przez przejście, jeśli nie ma wytyczonej ścieżki rowerowej.
Dokładnie, jeśli ścieżki rowerowej nie ma, należy się zatrzymać i przeprowadzić rower. Najważniejsze, by kierowca przyhamował przed przejściem dla pieszych, by móc w porę zareagować. I co ważne, jeżeli wzdłuż ulicy jest ścieżka rowerowa, jazda rowerem po ulicy jest łamaniem przepisów. Jeśli jest wytyczona droga dla rowerów, oznakowana znakiem pionowym, rowerzysta ma obowiązek korzystania z niej. Jazda ulicą jest wówczas wykroczeniem, ponieważ okrągły niebieski znak jest znakiem nakazu. Najlepszym pomysłem byłoby jednak możliwie jak największe odseparowanie ruchu pieszego od ruchu pojazdów, jak choćby poprzez wykorzystanie przejścia podziemnego na ul. Piastowskiej. Niestety, na przestrzeni ostatnich lat nasze propozycje do Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei dotyczące rozwiązań na drogach wojewódzkich zazwyczaj spotykały się z odmową, zawsze z tej samej przyczyny: brak środków. Zadania, w których chodzi o ludzkie życie powinny być traktowane priorytetowo, życie i zdrowie ludzi nie ma ceny. Znane marki samochodowe ponoszą koszty badań, dopasowywania systemów bezpieczeństw czynnego i biernego w samochodach. Jeszcze dwadzieścia lat temu pasy bezpieczeństwa były opcją dodatkową. Obecnie nikt sobie nie wyobraża pojazdu bez pasów bezpieczeństwa, poduszek i kurtyn powietrznych, stref zgniotu, silnika, który wjeżdża pod podłogę przy zderzeniu  drogowym. Rozwijamy się jako ludzkość i musimy iść w kierunku rozwoju, a nie cofać się, bo na nic nie mamy środków. Nie można kierować się tylko przelicznikami, ile osób zginęło w danym miejscu. Czy mają zginąć kolejne?

Policja, mając na względzie poprawę tej sytuacji, prowadzi co roku program "Bezpieczeństwo pieszych w ruchu drogowym".
Zwracamy wówczas uwagę na ruch pieszych, przyglądamy się temu, co robią kierujący wobec pieszych. Kiedyś policjanci byli obecni na skrzyżowaniach, stojąc z gwizdkiem, zwracali uwagę na ruch na najbardziej ruchliwych skrzyżowaniach. Później przez okres transformacji przesiedliśmy się do radiowozów, przez pewien czas nie było policjantów w patrolu pieszym, a szczególnie w ruchu drogowym, który został zmotoryzowany. Biję się w pierś jako policjant, że zapomnieliśmy o ruchu pieszym. Głównym zadaniem policjantów biorących udział w akcji jest reagowanie na wykroczenia pieszych. Są wyposażeni w gwizdki, będą gwizdać na pieszych przechodzących źle przez jezdnię. Można będzie się najeść wstydu, kiedy policjant zawoła do siebie i udzieli pouczenia. Nie jesteśmy nastawieni na represje, lecz na edukację. Przy drastycznych wykroczeniach może się skończyć środkiem oddziaływania karnego. Będziemy zwracać uwagę na kierujących, czy stosują się do sygnalizacji świetlnej, bo często zdarza się, że już od dłuższego czasu jest sygnał żółty, a kierujący jeszcze przejeżdżają. Będziemy nagrywać ten ruch korzystając z kamer w radiowozach. Niech nikt się nie zdziwi, że przejedzie na czerwonym świetle, a za sto metrów zostanie zatrzymany przez patrol ruchu drogowego i ukarany mandatem.

Pan zatrzymuje się pieszym?
Zatrzymuję się. I namawiam do tego innych kierowców. Dlaczego tak wielu ma opory? Część ludzi jest w ciągłej pogoni za czymś - wielość spraw, interesy, niedokończone czynności. Myślimy o tysiącu rzeczy naraz. Żyjemy w zastraszającym tempie. Ale nie ma nic ważniejszego od ludzkiego życia. Żaden biznes, pośpiech, nagła sytuacja w firmie. Jeżeli dojdzie do tragedii, nic nie jest w stanie potem zapewnić nam spokoju.

Aneta Pudło-Kuriata

 

 

Wasze komentarze

100 % Racji ! kodeks nie dopracowany
poniedziałek, 16.07.2018 18:00 autor: Taka Prawda
Zanim wejdziesz na pasy - patrz w lewo potem w...
środa, 18.07.2018 09:38 autor: Ev
bo jest załebisty chłop skąd ta kariera uczciwy
niedziela, 15.07.2018 09:12 autor:
Jak można tak traktować mundur , brak szacunku .....
niedziela, 15.07.2018 02:07 autor:
Jak nie masz nic w temacie do powiedzenia, to daj...
niedziela, 15.07.2018 02:21 autor:
Trafna uwaga.
sobota, 14.07.2018 22:58 autor:
To pewnie od 10 lat nie masz prawka
sobota, 14.07.2018 22:56 autor: Iks de
I kierowców słuchających radia w aucie
sobota, 14.07.2018 21:31 autor:
Bielawa Pany
sobota, 14.07.2018 21:18 autor: Depreche Mode
wczoraj, 20 godz temu
2
wczoraj, 22 godz temu
15
niedziela, 19.8.2018 19:40
11
niedziela, 19.8.2018 18:00
14
sobota, 18.8.2018 23:39
35
sobota, 18.8.2018 08:00
piątek, 17.8.2018 18:52
22
piątek, 17.8.2018 16:00
11
czwartek, 16.8.2018 13:00
44
wtorek, 14.8.2018 11:30
32
poniedziałek, 13.8.2018 15:25
poniedziałek, 13.8.2018 14:00
29
poniedziałek, 13.8.2018 13:30
58
poniedziałek, 13.8.2018 09:00
12
niedziela, 12.8.2018 18:40
21
Restauracja Gaspar
Restauracja Gaspar
Autocentrum JOL-LAK
Autocentrum JOL-LAK
Restauracja Teatralna
Restauracja Teatralna
Tomograf3D
Tomograf3D
Studio Językowe Status
Studio Językowe Status
Sprzęt rehabilitacyjny
Sprzęt rehabilitacyjny
Katrin salon kosmetyczny
Katrin salon kosmetyczny
Autorejestrowanie
Autorejestrowanie
Impress kurs tańca
Impress kurs tańca
DYWANY WYKŁADZINY
DYWANY WYKŁADZINY
Miral
Miral
Szpital LATAWIEC
Szpital LATAWIEC
Spółdzielnia Usługowa ODRA
Spółdzielnia Usługowa ODRA
www.kasprowiczauto.pl
www.kasprowiczauto.pl
Radiotaxi BIS
Radiotaxi BIS
Mati Autogaz
Mati Autogaz
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele