Zero stopni, fartuszek i kapcie...

wtorek, 3.3.2015 09:24 661 0

Starsza pani przechadzała się w rejonie ulicy Głównej. Zaniepokojeni mieszkańcy Piaskowej Góry poinformowali o spacerowiczce dyżurnego Straży Miejskiej. Kobieta miała na sobie fartuszek i kapcie, temperatura wahała się w granicach 0 º C.

Przybyli na miejsce strażnicy znaleźli kobietę na przystanku komunikacji miejskiej w rejonie ulicy Głównej. Twierdziła, że czeka na autobus, bo musi pojechać do centrum. Nie wiedziała jak się nazywa, ile ma lat, gdzie mieszka. Funkcjonariusze powiadomili pracowników Pogotowia Ratunkowego. Zziębnięta i przestraszona kobieta, na czas przyjazdu karetki, ogrzewała się w radiowozie. Starsza pani niezwłocznie została przewieziona do jednego z wałbrzyskich szpitali.

Kilkanaście minut po godzinie 19, tego samego dnia w poniedziałek 02 marca, zaniepokojony mąż zgłosił na I Komisariat Policji zaginięcie żony. Kobieta wyszła z domu przy ulicy Malczewskiego około godziny 14 i nie wróciła. Małżonka starszego pana cierpi na zaniki pamięci.

źródło: Straż Miejska w Wałbrzychu

Dodaj komentarz

Komentarze (0)