Sanok ograny

czwartek, 23.11.2017 22:55 1172 0

W drugiej rundzie Pucharu Polski w siatkówce, do Wałbrzycha przyjechał trudny przeciwnik - TSV Sanok. Kibice wałbrzyskiej drużyny spodziewali się bardzo ciężkiej przeprawy i walki o każdy punkt. Ich pupile sprawili im jednak dużą niespodziankę.

W pierwszej fazie seta dała siatkarze z Sanoka uzyskali kilku punktową przewagę nad gospodarzami. Dopiero przerwa na żądanie trenera Bukowskiego, przerwała serie punktów, zdobywaną przez gości. Od tego momentu wałbrzyszanie grali zdecydowanie lepiej. Udało im się odrobić stratę i do stanu po 18 gra toczyła się punkt za punkt. Potem coś w poczynaniach gospodarzy wyraźnie się zacięło. Sanok zdobywa 3 punkty z rzędu i o czas ponownie prosi trener Janusz Bułkowski. Rozmowa z zawodnikami przynosi efekt. Po bardzo nerwowej i zaciętej końcówce Aqua Zdrój wygrywa 26:24.

W drugiej partii od samego początku to wałbrzyszanie dyktowali warunki gry. Szybko uzyskana kilku punktowa przewaga, utrzymywała się przez cały set, a mądra gra na siatce i wyjątkowo skuteczna w obronie, pozwoliła gospodarzom wygrać drugiego seta 25:21.

Przed trzecim setem wałbrzyscy kibice zastanawiali się czy ich drużyna będzie w stanie powtórzyć  dobrą passę z drugiej partii. Mając na uwadze poprzednie występy zespołu obawiano się, że i tym razem może to stanowić dla podopiecznych Janusza Bukowskiego nie lada problem.

Początek seta wydawał się zaprzeczać obawom kibiców. Szybkie prowadzenie gospodarzy 3:1, potem 7:5 zakończyło się na kilku błędach i remisie po 7. Kilka kolejnych minut, to gra punkt za punkt. Aqua Zdrój wyglądał dobrze. Gospodarze rozsądnie dysponowali siłami, skutecznie atakowali, dobrze grali blokiem i gdy wydawało się że koniec seta i zwycięstwo w meczu jest bliskie, goście zdobyli kilka punktów z rzędu doprowadzając do wyniku 22:18. O czas poprosił trener Bułkowski.

Okazało się że był to kolejny strzał w dziesiątkę. Wałbrzyska drużyna końcówkę seta zagrała wręcz wzorowo, zwyciężając 25:21 i 3:0 w całym spotkaniu.

Aqua Zdrój Wałbrzych - TSV Sanok 3:0 (26:24, 25:21, 25:21)

Dodaj komentarz

Komentarze (0)