Chciał spotkać się ze znajomą, a został pobity i okradziony

środa, 16.11.2022 15:33 648 0

Do niecodziennego zdarzenia doszło w miniony piątek w nocy na terenie Głuszycy. 39-latek przyjechał na spotkanie ze swoją 26-letnią znajomą, a został pobity i okradziony. W toku wykonanych czynności operacyjnych i procesowych miejscowi funkcjonariusze ustalili kto stoi za sprawą rozboju. Jedną z zatrzymanych osób okazała się 34-latka - starsza siostra 26-latki. Drugim podejrzanym był natomiast mąż 34-latki. W agresywny sposób oboje chcieli uniemożliwić dalsze spotykanie się mężczyzny z 26-latką. Nie przemyśleli, że może to mieć swoje konsekwencje prawne i zamiast tego staną teraz przed sądem.

W minioną niedzielę nad ranem głuszyccy policjanci otrzymali zgłoszenie o rozboju, do którego miało dojść w piątek w porze nocnej na terenie tej właśnie miejscowości. Z relacji poszkodowanego wynikało, że w godzinach wieczornych przyjechał on na spotkanie z 26-latką. Około godziny trzeciej w nocy został jednak zaatakowany przez starszą siostrę kobiety oraz jej męża. Pokrzywdzony najpierw został wywleczony z samochodu, pobity, a następnie okradziony z telefonu komórkowego oraz portfela z dokumentami, gdzie była także niewielka ilość gotówki.

Bezpośrednio po zgłoszeniu funkcjonariusze Komisariatu Policji w Głuszycy udali się na ul. Grunwaldzką, gdzie w dwóch różnych mieszkaniach zatrzymali oboje podejrzanych. W toku wykonanych czynności procesowych wyszło na jaw, że 34-latka wraz ze swoim 35-letnim mężem chcieli „przepędzić” pokrzywdzonego i pokazać mu, że nie będzie się spotykał z 26-latką.

Dalsze działania doprowadziły mundurowych do mieszkania przy ul. Parkowej w Głuszycy, gdzie u 39-letniego mężczyzny funkcjonariusze zabezpieczyli telefon komórkowy pochodzący z przestępstwa. Został on już przekazany pokrzywdzonemu.

Dwoje podejrzanych zostało we wtorek doprowadzonych do prokuratury. Oboje usłyszeli zarzut rozboju. Przyznali się do popełnienia przestępstwa. Grozi im teraz kara pozbawiania wolności do lat 12.

KMP w Wałbrzychu

Dodaj komentarz

Komentarze (0)