33-letni kierowca ciężarówki ingerował w pracę tachografu. Dostał 2 tys. złotych mandatu, a jego prawo jazdy zatrzymano

sobota, 13.8.2022 11:53 594 0

Wspólne patrole Inspekcji Transportu Drogowego i Policji to niemal codzienność. Dzięki takim działaniom mundurowi eliminują z dróg pojazdy ciężarowe oraz autobusy niesprawnie technicznie. Sprawdzają także, czy kierowcy stosują się do przepisów Ustawy o transporcie drogowym. Co jakiś czas w ich ręce niestety wpadają i przestępcy drogowi. Tym razem mundurowi przeprowadził kontrolę, a podczas niej ujawnili, że tachograf w ciągniku siodłowym nie rejestrował czasu pracy kierowcy i nieaktywny był również sam drogomierz, chociaż 33-latek zdołał przejechać kilkudziesięciometrową drogę z Nowej Rudy do Wałbrzycha.

Policjant ruchu drogowego wałbrzyskiej komendy, wspólnie z inspektorem z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego we Wrocławiu, zatrzymali na ul. Uczniowskiej w Wałbrzychu do kontroli drogowej ciągnik siodłowy. W trakcie prowadzonych czynności mundurowi ustalili, że tachograf, który powinien w tym czasie rejestrować pracę kierowcy, podczas sprawdzenia był wyłączony. Analiza z karty wykazała, iż mężczyzna nie rejestrował na niej oraz w pamięci tachografu wskazań z zakresu prędkości, dystansu przebytej drogi oraz swoje aktywności jako kierowcy, za co został ukarany mandatem karnym w wysokości 2 tysięcy złotych.

To nie był koniec kłopotów 33-latka, gdyż przebyta przez niego droga nie była również rejestrowana na drogomierzu samochodowym. Mężczyzna w trakcie czynności procesowych przyznał, że sam zmanipulował działanie tachografu ingerując w jego oprogramowanie. Podczas wykonanej próby drogowej podejrzany zademonstrował w jaki sposób dezaktywował prawidłowe działanie urządzeń pomiarowych, a następnie aktywował je, co skutkowało przywróceniem do rejestrowania wskazań w zakresie prędkości, dystansu przebytej drogi oraz aktywności kierowcy.

Zatrzymany mężczyzna - mieszkaniec Nidzicy - odpowie teraz przed sądem za ingerencję i zakłócenie pracy drogomierza. Za to przestępstwo może trafić za kraty więzienia na 5 lat. Funkcjonariusze zatrzymali 33-latkowi prawo jazdy.

Oprócz tego konsekwencje prawne może ponieść także jego pracodawca, gdyż zgodnie z obowiązującymi przepisami o transporcie drogowym, dokumenty z kontroli drogowej zostały przekazane do Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego we Wrocławiu. Inspektorzy przeprowadzą postępowanie administracyjne w stosunku do przewoźnika, którego obowiązkiem jest takie zorganizowanie pracy kierowców, aby transport drogowy wykonywany był zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Kara finansowa może wynieść w tym przypadku 10 tysięcy złotych. Firma musi się również liczyć z utratą licencji na wykonywanie transportu drogowego.

KMP Wałbrzych

Dodaj komentarz

Komentarze (0)